Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

[Z] DOPE

dope ściganci wyścigi adrenaline project d

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
98 odpowiedzi w tym temacie

#1 Baszczyk — 3244 26/07/2015 - 15:38

Baszczyk
  • Zbanowani

*
Popularny

9PDnWF6.png

 

 

 

DOPE to zmotoryzowana grupa przestępcza obejmująca tereny całego stanu San Andreas. Członkowie organizacji zajmują się głównie urządzaniem nielegalnych wyścigów, handlem częściami tuningowymi oraz amunicją. Szajka odnotowuje swoje początki w pierwszych latach XXI wieku, kiedy na rynku pojawiało się coraz więcej sportowych aut po okazyjnych dla społeczeństwa cenach. DOPE składa się z najlepszych kierowców w całych stanach. To co robią na publicznych drogach czasami wydaje się niemożliwe dla przeciętnych śmiertelników. Swoimi umiejętnościami wykazują się również na torze w legalnych imprezach. Wcześniej członkowie grupy byli znani pod nazwami takimi jak: Adrenaline Unleashed, Adrenaline Team, Inconceivable Acceleration, Disciples of Wheels, UNDFT, UnderShift . Główni założyciele owych organizacji zginęli, zostało niewielu, którzy kontynuują ich dzieło. Szybkie fury, wyścigi, adrenalina i przyjaźń to ich wizytówka. Z reguły nie wdają się w konflikty i unikają kontaktu z bronią palną. Wyjątkiem jest obrona własna bądź interesu, który prowadzą. Nie mają uprzedzeń rasowych, więc drużyna składa się z przedstawicieli różnych narodowości. Potrafią wtopić się w tłum, mają wiele kontaktów oraz znajomości w gangach. Wielu zginęło w wypadkach samochodowych.

 

http://youtu.be/PLgYFBFapL0

 

 

qI0q4e4.png

 

 

Downtown, San Fierro

22:38       12.07.12

 

** Pewnego gorącego czwartkowego wieczoru w San Fierro autostradę Union Dr. przemierzało kradzione czarne burrito na lewych numerach. W środku siedziały dwie osoby, Greyson i Kyo. Mężczyźni byli zamaskowani, mieli założone kominarki. Za paskami obydwu z nich były upchane Desert Eagle’e. Wspólnicy zmierzali do salonu samochodowego na Downtown, pistolety mieli odbezpieczone, a ich serca biły szybciej niż zwykle. **

 

-Dobra jesteśmy na miejscu stary! Odbijaj w lewo! *Krzyknął Grey, następnie zaciągnął kominiarkę na twarz.*

-Jasne, jasne znów te cholerne napady, mam tego już dość, musimy z tym skończyć. To ma być ostatni raz, jak się nie uda to… *Przerwał nagle, po czym zaciągnął hamulec ręczny, zarzucając tyłem burrito tuż przed wejściem do salonu.*

-Pamiętaj, bez paniki, to wszystko pójdzie gładko! Zachowaj zimną krew i nie rób niczego głupiego. Powinno to zająć jakieś 30 sekund. *Mężczyźni wysiedli z auta, następnie szybkim krokiem wbili się do salonu krzycząc:*

-Wszyscy na ziemię! Na ziemie powiedziałem! Gleba! *Kyo wyciągnął broń zza paska, następnie wycelował prosto w twarz pracowniczki salonu, pilnując aby nie wszczęła alarmu, zaś Grey pobiegł na pierwsze piętro gdzie znajdował się nowiutki model Ferrari 458 Italia.*

 

-To jest (cenzura)a to!

** Z lekkim żalem wyciągnął broń, po czym strzelił w szybę, otworzył auto i wszedł do środka. Nie było czasu na zabawy z wytrychem, napad był zaplanowany dokładnie co do sekundy. Po zapakowaniu się do auta Grey wyciągnął specjalny klucz, który siłą wepchnął do stacyjki, po czym przekręcił. Silnik V12 z turbodoładowaniem wydał charakterystyczne mocne brzmienie. Złodziej dodał gazu, wrzucił bieg, następnie ruszył z piskiem opon. Stojący na przeciwnej ulicy, przypadkowi ludzie mogli zauważyć czerwoną bestię wylatującą przez szybę salonu oraz usłyszeć donośny dźwięk tłuczonego szkła. Jakimś cudem sportowe zawieszenie samochodu wytrzymało tą bolesną próbę. Greyson zrobił małe kółko, podjeżdżając pod drzwi salonu. Do auta wsiadł Kyo, ściągnął kominiarkę, na jego skroniach widoczne były kropelki potu. W salonie szybko wszczęto alarm i wezwano policję, wspólnicy mieli niewiele czasu na ukrycie się. **

-Gładko poszło. Myślałem, że będzie gorzej. *Dodał jeden z nich.*

-Nie tak gładko, wszystko nagrało się na kamerach, musimy szybko dostać się do dziupli bo będzie po nas. Nie chcę trafić do pudła, nie teraz! *Mówiąc to Grey zauważył za sobą niebieskie światła i wydobywający się donośny dźwięk:*

-Tutaj San Fierro Police Departament, zjedź na pobocze i zgaś silnik, ręce pozostaw na kierownicy, nie próbuj uciekać!

 

 

** Słysząc to kierowca poczuł falę gorąca przeszywającą jego ciało aż do szpiku kości. Natychmiast bez zastanowienia zredukował bieg, po czym wcisnął pedał gazu do oporu. Silnik Ferrari dał z siebie wszystko zagłuszając nawet syreny policyjne, kierowca i pasażer zostali wgniecieni w fotel. Niestety uszkodzone Ferrari nie było wstanie uciec podrasowanemu radiowozowi SFPD. Ciśnienie w oponach było niskie, a zawieszenie ledwo dawało sobie radę z zakrętami. W końcu auto straciło sterowność, Greyson uderzył w słup, poduszki wystrzeliły, a po krótkiej chwili dogoniły ich radiowozy. **

-No to po nas stary. *powiedział Grey ledwo wysiadając z auta*

-Następnym razem ja prowadzę…

 

 

** Obaj mężczyźni zostali skuci w kajdanki, następnie przewiezieni na komendę. Przesłuchano ich, sporządzono protokół, a sprawę skierowano do sądu. Udało im się znaleźć dobrego adwokata, który wynegocjował tylko 2 lata więzienia w zamian za zwrócenie reszty kradzionych wcześniej aut. **

 

2 lata później…

 

Los Santos International Airport

06:23                   18.09.14

 

 

** Po dwóch latach spędzonych za kratkami, dwójka przyjaciół czuła się aż za bardzo zresocjalizowana. Jako iż w San Fierro byli obserwowani przez policję i FBI, postanowili wyjechać do Los Santos, tym samym uwalniając się spod oka federalnych. **

 

 

** Słychać dźwięk poprzedzający. **

-Tutaj kapitan Daniel Anderson lotu SL-442. Miło mi, że mogę witać państwa w Los Santos, mamy dzisiaj przepiękny wrześniowy poranek, pogoda dopisuje, temperatura to 16 stopni Celsjusza, ciśnienie to 1072 hektopaskale, brak przewidywanych opadów na następne 24 godziny. Prosimy o pozostanie na miejscach do czasu całkowitego zatrzymania się maszyny i wyłączenia lampki, sygnalizującej zapięcie pasów. Dziękujemy za skorzystanie z usług naszych linii lotniczych. Mamy nadzieję, że lot był dla państwa przyjemny i komfortowy.

 

** Słychać dźwięk kończący transmisję z kabiny pilota. **

 

-No i tak ma być, świetna pogoda, co sądzisz żeby nie skoczyć gdzieś dziś wieczorem? Tak jak za starych dobrych czasów. Poczujemy w końcu tej mocy we krwi. *Spojrzał tajemniczym wzrokiem na kolegę.*

-Ja już wiem co Ty masz na myśli. *Wybuchł śmiechem po czym rozpiął pasy i sięgnął po bagaż podręczny.*

-Znam tu parę osób, załatwię bryki na dziś wieczór, zobaczysz. Może i dobrze, że tu przylecieliśmy, zapowiada się całkiem nieźle.

 

 

** Po tej krótkiej rozmowie, mężczyźni udali się na lotnisko, a z niego zamówili taksówkę, po czym pojechali na komis aut. **

 

Tego samego dnia w godzinach wieczornych…

 

-Co sądzisz o tym Subaru? Silnik 2 i pół litra w benzynie, moc 305 koni i te kozackie felgi. Jak dla mnie świetne. *Grey wskazał na lekko stuningowane złote Subaru WRX STI.*

-Jak Ci się podoba to bierz, ja osobiście wolę amerykańskie gabloty. Znasz mnie. Te europejskie i japońskie silniki są jak temperówki, z których wyciąga się mocy na zawał. Wolę coś solidniejszego, co nie rozpadnie mi się przy większych obrotach. *Mówiąc to podszedł do kruczoczarnego Dodge’a Charger’a SRT10.*

-A siano na to wszystko to skąd weźmiemy? Czy ja o czymś nie wiem? *spytał*

-Myślałeś, że ujawniłem wszystkie kryjówki federalnym? *Uśmiechnął się tajemniczo.*

-Zawsze mnie jakoś zaskoczysz cwaniaku Ty! *Poklepał Kyo’a po ramieniu, następnie mówił dalej:* Nie ma co się zastanawiać, bierzemy i jedziemy. Dziś w okolicach Rodeo mają być jakieś wyścigi, tiaa.

 

 

** Przyjaciele bez dłuższego zastanowienia sfinalizowali transakcję wyjeżdżając nowymi zabawkami z komisu. **

 

Kilka godzin później…

** Dwa sporotowe wcześniej wymionione auta podjeżdżają na miejsce nielegalnych wyścigów ulicznych, wokół pełno amatorów szybkiej jazdy, pięknych kobiet w świetle neonów i ludzi chcących zbić fortunę, wygrywając wyścig. **

-Nie masz ze mną szans. *zakpił Grey*

-Wracamy do gry stary. *powiedział drugi z mężczyzn po czym oboje ruszyli z linii startu.*

 

** Samochody powoli oddalają się w świetle księżyca... **

 

 

Tyupujf.png

 

Hotel Idlewood, dzielnica South Cenral

1,2/10/2014r.

 

 

Minęły dwa tygodnie od kiedy wróciłem z Fierro wraz z tym po(cenzura)onym japońcem Kyo. Standardowo wpadliśmy do miasta ze swoimi głupimi pomysłami. Jak zwykle nie obyło się bez farta. Po 2 latach spędzonych w kiciu hajs nie wylewał nam się z sejfu. Wszystko zgarnęli nam Ci pajace z SEU. Ledwo znaleźliśmy resztki brudnej gotówki na używanego Dodge'a i Imprezę, a już w głowie świtał mi kolejny pomysł- kupno warsztatu. Niestety hajs nas uziemiał. W takiej sytuacji nie mieliśmy nawet na wachę, pesymistyczne myśli pogrążały moją głowę. Miałem ochotę wrócić do tego co robiłem w Fierro... Wsiąść w pierwszą lepszą (cenzura)oną gablotę, stojącą na parkingu tych pieprzonych bogali z Richman.. Kusiło, lecz Kyo prędko wybił mi ten pomysł z głowy. Gdybyśmy znowu wpakowali się w kradzież, nie skończyło by się to dwoma latkami w pierdlu. Pod moją nieuwagę, z rana gdy spałem- bo oczywiście tak działa Kyo- ten szurnięty półgłówek wziął swoją gablotę spod hotelu, którą pojechał na miasto. Budząc się rano nie zdziwiła mnie jego nieobecność. Pomyślałem, że znów wpakował się w jakieś kłopoty, czarne myśli zapełniały mój umysł- umysł pieprzonego realisty bez perspektyw i chęci do życia.

Około godziny 19:00 usłyszałem dzwonek telefonu. Szybko wyjąłem go z kieszeni w nadziei, że to Kyo. Kamień spadł mi z serca, na wyświetlaczu pojawiła się morda tego japońskiego króla szybkości. Przesuwając palcem po ekranie odebrałem telefon, pytając go gdzie jest i czemu znów się włóczy sam po mieście. Nie odpowiedział nic, kazał mi przyjechać na starą stację Idlewood. W(cenzura)iony rzuciłem telefon na kanapę, założyłem biegówki i wyszedłem z pokoju. Bez zastanowienia wsiadłem do 300-konnej Imprezy i dałem jej mocno w buta. Nie minęło 10 sekund jak byłem przy starej stacji. Chyba bardziej w(cenzura)iony niż przestraszony tym, że ktoś mógł go powinąć i kazać mu wykonać ten tajemniczy telefon. Podjeżdżając blisko do stacji dostrzegłem czarnego Dodge'a stojącego na jej tyłach przy garażach obok kanałów.. W bramie jednego z nich stał uśmiechnięty japoniec z kluczami i drobną ekipką mechaników...

 

bTlrYP6.jpg


 

Idlewood, stara stacja.

3/10/2014

 

Jak się pewnie domyślacie nasze problemy finansowe zostały rozwiązane, świr Kyo zagrał w kasynie. Gdyby przegrał ukatrupiłbym hazardziste! W nowym warsztacie poznaliśmy Dominick'a Powell'a. Człowiek miał pojęcie o tym co to znaczy wyścig, od razu nas przejrzał, ale jak na moje oko mogłem mu zaufać. Do warsztatu wpadło jeszcze paru naszych starych znajomych z czasów szkoły średniej. Mike Jeffrey- czarnuch z ciężką nogą, cwaniaczek, lekko zboczony. Charlie- bogaty s(cenzura)iel, w przyszłości zafunduje nam warsztat na dokach. Crash'- obeznany we wszystkim, jego nie wychujasz, on wie co i jak. Każdego przejrzy i sprawdzi. Dobry kierowca i mój najlepszy przyjaciel. Ma dużo kontaktów w departamencie i FBI. Tak! Macie skorumpowanych gliniarzy s(cenzura)ysyny! Carren- mój bogaty mechanik, w przyszłości złożymy Imprezę z podtlenkiem. Lau'- małomówny prostak, szczerze mówiąc nie lubiłem go, ale był znajomym Crash'a. Pamela- dziewczyna Crash'a, trzeba przyznać, że chłopaczyna ma gust w tych sprawach. Ale Klaudia jest bardziej dojrzała, yeah. Lukas- moja morda, poznaliśmy się jeszcze w Fierro, odkupił od pośrednika, Nissana Young'a z podtlenkiem. Mógłbym tak jeszcze wymieniać, ale papier mi się kończy...

 

Przy okazji tego dnia do naszej dziupli przypałętało się paru amatorów szybkiej jazdy, szybko zdobywaliśmy kontakty. W ten jeden krótki dzień zgarnąłem drobną ekipę i skoczyliśmy trochę pośmigać, nie zapomnę was mordy!

 

IGmewUw.jpg

 

 

Granica Santos-Red County

29/10/2014


Tym razem miał być wypadzik do Fierro. Zebraliśmy ekipę, gabloty i polecieliśmy niebieską 425'tką pod granicę, znowu pech! Od nas dziesięć sportowych aut, a granica zamknięta. W dodatku stały tam te przydupasy komendanta sprawdzając papiery i powód przejazdu przez granicę. Nie zastanawiając się dłużej niż 15 sekund krzyknąłem do reszty na radiu aby się wycofali, po czym sam odjechałem na wstecznym. Ku mojemu zdziwieniu te kadeckie ścierwo zaczęło walić w moim kierunku, przestrzelił mi lewą oponę, uziemiając mnie. Zostałem zatrzymany pod zarzutem ucieczki od kontroli, słysząc to ledwo powstrzymałem się, żeby nie zdzielić z bańki tego śmiesznego pajaca w niebieskim stroju cyrkowym. Gdy przypominam sobie tę chwilę mam banana na twarzy, damn! Niestety ja i Crash' poszliśmy na nockę do departamentu, takie życie ściganta. Raz na wozie, raz pod wozem... raz w radiowozie.

 

PgM8bH1.jpg

 

Las Venturas
11/11/2014

 

Po śmierci Kyo i wyjeździe Dom'a musieliśmy odreagować, w dodatku Klaudia za tydzień ma opuścić miasto. Dobra passa się skończyła.. Postanowiliśmy zmierzyć się z ekipą Arcona...

 

http://youtu.be/svgoOEagwC4

 

 

xUwU02P.png


"That's my life.. DK life"

Z początku dwie obce sobie ekipy. Jedna prowadzona przez stare wygi z Adrenaline Unleashed pod nazwą Inconceivable Acceleration, druga przez młodego amerykanina Greysona Walkera (Adrenaline Team). Obie z ekip zajmowały się tym samym fachem. Los nie wymagał dużo czasu aby w końcu spotkali się na jednej robocie. Było to jesieni 2014 roku. Arcon wraz ze swoimi ludźmi organizował prowokację, wyszła genialnie. Był to zimny październikowy wieczór, dwudziesta minut piętnaście. Trzydzieści rozpędzonych sportowych aut pędzi przez miasto. Po kilku minutach kamery na skrzyżowaniu w centrum rejestrują wjeżdżające z ogłuszającym rykiem maszyny. Z jednego z aut wychodzi skąpo ubrana kobieta stając na środku skrzyżowania. Po kilku minutach skrzyżowanie zasłania się gęstym dymem palonej gumy. Smród jest nieznośny. Szare chmury wznoszą się niczym płomienie w odmętach piekła. Wydarzenie oprócz kamer miejskich rejestrują liczni gapiowie. Nagrania momentalnie trafiają do sieci.

 

http://youtu.be/WelDmV-ysG8


Grey, Arcon i Młody szybko zawarli sojusz. Dwie organizacje działały w jednym wspólnym celu, którym było przejęcie kontroli nad ulicami miasta. Niejednokrotnie wdawali się w konflikt z Federalnym Biurem Śledczym, spowodowany licznymi porwaniami swoich konkurentów i wrogów. Organizowali nielegalne wyścigi, zloty, tworzyli motoryzacyjną stronę miasta Los Sanots. Wiele razy łapani przez policję byli wypuszczani w dziwnych okolicznościach. Sowite kaucje działały na lepkie dłonie gliniarzy jak woda na ogień. Hajs gasił zapały każdego "stróża prawa" do bycia porządnym gliną. Po jakimś czasie IA rozeszło się zostawiając na krótki czas scenę podziemia Grey'owi. Niestety ekipa Walkera szybko została rozpracowana przez FBI. Wszystko przez s(cenzura)iela, który postanowił sypać na swoich. Grey i jego ekipa zostali zamknięci na jakiś czas w więzieniu. Po wyjściu z paki wydawało się, że to już koniec podziemia... Wręcz przeciwnie, okazało się, że to wielki powrót ciemnej strony wyścigów na So'Central.

 

X4xNj5g.jpg

 

vtqYtt8.jpg

 

IU7aqAN.jpg

 

XARrrVr.png

 

 

http://youtu.be/DqHaU2YMqQg


"Jak każda historia i ta ma swoje zakończenie, każda śmierć przynosi nienawiść i zemstę. Zaczęło się w San Fierro, kradłem sportowe wózki. Młody gówniarz, nieznający się na rzeczy szybko wpadł, złapali mnie. Dwa lata w pace zrobiły ze mnie twardziela, lecz muszę przyznać, że na dźwięk strzałów włos jeży mi się na głowie. Jednak adrenalina zawsze robi swoje, daje Ci siłę żeby działać dalej bez względu na to jak bardzo cierpisz, jak wiele doznałeś ran. Dzięki niej jesteś w stanie docisnąć pieprzony pedał gazu do podłogi, jesteś w stanie wygrać. Przylatując do Los Santos z Kyo miałem na celu spokojne życie w motoryzacyjnym raju, bez zbędnych konfliktów z prawem czy nielegalnych zlotów. Jednak ta bardziej szalona cząstka mnie zawsze pożądała zapachu palonej gumy, zawsze domagała się swego. I tym razem również jej uległem, cały rok pobytu w mieście spędziłem na zdobywaniu kontaktów, poznawaniu ludzi, walce o pierwszą pozycję... Tak, ja Grey' zawsze musiałem być pierwszy. Z początku kręciłem się z drobną ekipą, do czasu gdy nie poznałem Arcona, ten moment odmienił wiele w moim życiu. Hajs zaczął spływać do mnie strumieniami, "windfall" jak to mówią Anglicy. Coraz to nowe znajomości i kontakty pozwalały mi na organizowanie sporych imprez. Były też gorsze czasy, czasy gdy popełnialiśmy błędy, karygodne błędy. Właśnie przez to musiałem tłumaczyć się z tego wszystkiego na FBI, jednak prowadzenie grupy przestępczej to nie tak drogi zarzut. Wystarczyło kilka telefonów i przelewów, żeby wyjść i działać dalej. Każdy gliniarz ma swoją cenę, s(cenzura)iele żyją tylko hajsem."
 


Po wyjściu z pudła świat wygląda inaczej, patrzysz na to oczami kogoś kto wie jak nie wpaść drugi raz w to samo gówno. Po długich namowach Arcona, Grey postanowił ponownie zebrać swoją ekipę i połączyć siły z Sharkiem (Nathan Rankin). Nie było drugiej takiej ekipy w Santos. Na ulicach miasta odrodziła się zapoczątkowana przez Elegy Crew moda na jeżdżenie w poślizgu kontrolowanym. Zalążkiem okazał się być organizowany przez BBoy'a Drift Champ. Walker wraz z Kojakiem wygrali zawody, dosłownie miażdżąc konkurencję swoimi umiejętnościami jak i dobrym przygotowaniem technicznym pojazdów. Jednym z atutów Grey'a było posiadanie podtleneku azotu. Udało mu się odkupić wózek po nieżyjącym już Felippe. Young wiedział jak dobrze zespawać most.

 

http://youtu.be/mBTca9OT1hM

 

"Przeszywająco zimne grudniowe popołudnie. Wśród aut zebranych na Missionary Hill znalazł się mój czerwony, lśniący Skyline. Niedługo potem wyczytano moje nazwisko, dałem popalić tej górze! "Na co czekasz Grey?! Na co (cenzura)a czekasz?!" Po tych słowach wystartowałem, szczerze mówiąc niewiele pamiętam z tego przejazdu. Moje ciało poraziła napływająca z nadnerczy adrenalina, jechałem odruchowo, bokiem..."

 

http://youtu.be/E9hkM2CWo6k


Niecałe dwa miesiące później odszedł ścigany przez władze Michael Arcon.  Mimo to podziemie dalej się rozwijało, aż do śmierci Sharka i wyjazdu Grey'a z miasta...

 

http://youtu.be/vnwX0L1qlsI


"No i jestem, wracam po 3 tygodniach do Santos załatwić stare sprawy, które dręczą to miasto. Muszę to zrobić, muszę dorwać tego s(cenzura)iela. Już tylko ja zostałem, wykończyli Arcona, Sharka, Younga i innych. Nie ma przeznaczenia, nie ma losu, sami kreujemy teraźniejszość i przyszłość. Zawsze liczyły się umiejętności. Ci co wierzą w przeznaczenie i oddają jemu swoje życie są po prostu słabi. Czas się zabawić, może ostatni raz... Walczymy w imię wszystkich, którzy zaznali przemocy ze strony glin, walczymy, żeby pokazać s(cenzura)ielom co to zasady i kto to (cenzura)a rządzi! To za zabicie Młodego i wiele innych grzechów s(cenzura)ielu!"


http://youtu.be/Aes-JrPw9vI

 

 

UfM3vyK.png

 

DRIFT KING

 

4sBRSdh.jpg

 

Najwyżej postawiona w hierarchii osoba, główny organizator i pomysłodawca nielegalnych zlotów. Jego grupa została rozpracowana przez FBI w grudniu 2014 roku. Do tego czasu znany jako Grey'.

 

DOPE KING

 

CNLCLX7.jpg

XCNRU1p.jpg

 

UNDEGROUND HERO

 

Koordynatorzy, czyli osoby mające wszystko i wszystkich na oku. Zajmują się tworzeniem siatki kontaktów oraz pomocą w organizowaniu zlotów.

 

dsFYdu8.jpg

 

5o0fYo8.jpg

 

DOPER

 

Pełnoprawny członek ekipy, miłośnik szybkich aut i adrenaliny. Zazwyczaj są to ludzie z pasją, nie szukający konfliktów z prawem, ale znajdziesz tu i takich, których lepiej nie spotkać nocą.

 

jzv2Be6.jpg

 

DRIFTER/WANNA-BE

 

Osoba ubiegająca się o zostanie DOPEREM.

 

RRkMIaz.png

 

 

Miejsce spotkań, jesteśmy bardzo mobilni więc nie przyzwyczajajcie się za bardzo.

Obecnie nie gramy na mull.

 

kU9XHFO.jpg

 

 

 

 

BCdxz7x.png

 

Z czym to się je? Czyli jak gramy, kilka punktów rozjaśniających sprawę.

 

1. Gramy ludzi, których łączy zajawka i uzależnienie od adrenaliny lecz nie każdy z każdym musi się lubić.

 

2. Ściganci to nie gang, ale ściganci to też nie popychadła. Potrafimy dać w zęby gdy zajdzie taka potrzeba.

 

3. Członkowie mogą różnić się między sobą rasą, poglądami, a nawet poziomem agresji.

 

4. Lubimy polatać bokiem. Więc auta z napędem na tył są mile widziane.

 

5. Chcesz być doperem? Naucz się jeździć, wygadana szczęka to nie wszystko.

 

6. Wszystko jasne? To zapraszam niżej.

 

 

HP: KLIK


Użytkownik Baszczyk edytował ten post 12/08/2015 - 01:22

  • Do góry
    • 48

#2 SieKiersoN — 1015 26/07/2015 - 15:40

SieKiersoN
  • Gracz

pierwszy - hehe jedziesz z tym :P


Użytkownik jestemPatryk edytował ten post 26/07/2015 - 15:40

  • Do góry
    • 0

#3 Pixos De Blood — 6626 26/07/2015 - 15:43

Pixos De Blood
  • Gracz

Temat fajnie wyglada, tak samo jak wasza gra, ale nazwa troche zajezdza amatorszczyzna ;/


  • Do góry
    • 0

#4 KSIĄŻE THUGINI — 2958 26/07/2015 - 15:44

KSIĄŻE THUGINI
  • Gracz

ładna aplikacja, powodzenia. 


  • Do góry
    • 0

#5 MACIBA HERE — 1302 26/07/2015 - 15:45

MACIBA HERE
  • Gracz

Dołączyłbym, ale niestety blokada mi na to nie pozwala :( Powodzenia


  • Do góry
    • 1

#6 Soviet Dogg — 941 26/07/2015 - 15:49

Soviet Dogg
  • Gracz

Ja wale - ale apka - powo - chętnie bym pograł. ;(


  • Do góry
    • 0

#7 GruBy Shina — 159 26/07/2015 - 15:50

GruBy Shina
  • Gracz

Powodzenia. 

 

Taki żarcik sucharczyk: Jak mówi na Geniusza Europejskiego? EUgeniusz heheh


  • Do góry
    • 0

#8 Verter — 1514 26/07/2015 - 15:55

Verter
  • Gracz

Konkret. Powodzenia, i do zobaczenia IC.


  • Do góry
    • 0

#9 Szania — 185 26/07/2015 - 16:10

Szania
  • Gracz
Byle czym byle bokiem pany! ^^
  • Do góry
    • 0

#10 TheRealSlimShady — 16 26/07/2015 - 16:10

TheRealSlimShady
  • Gracz

No to śmigamy :)


  • Do góry
    • 0

#11 70X1C — 142 26/07/2015 - 16:17

70X1C
  • Gracz

Graficzka ładnie się prezentuje ;)

No i powodzenia :D


  • Do góry
    • 0

#12 Kręgiel94 — 856 26/07/2015 - 16:20

Kręgiel94
  • Gracz

Powodzenia Baszczyk :D


  • Do góry
    • 0

#13 Boxidro — 627 26/07/2015 - 16:20

Boxidro
  • Gracz

Baszczyk dobra marka, propsuje i powodzenia! :D


  • Do góry
    • 0

#14 Pay4Gej — 70 26/07/2015 - 16:28

Pay4Gej
  • Gracz

Powodzenia życzę ;P


  • Do góry
    • 0

#15 Takushi — 116 26/07/2015 - 16:41

Takushi
  • Gracz

Powodzenia życzę na nowej drodze życia!

 

Propsy, może wpadne.


  • Do góry
    • 0

#16 Corsini — 812 26/07/2015 - 16:45

Corsini
  • Gracz

powo, powo.


  • Do góry
    • 0

#17 Szymeek — 3047 26/07/2015 - 16:48

Szymeek
  • Gracz

Głodzik i Arcon tutaj obecni? :) Powodzenia życzyć nie trzeba, bo Baszczyk to sprawdzona marka. ;p


  • Do góry
    • 0

#18 Baszczyk — 3244 26/07/2015 - 16:52

Baszczyk
  • Zbanowani

Głodzik i Arcon tutaj obecni? :) Powodzenia życzyć nie trzeba, bo Baszczyk to sprawdzona marka. ;p

Arcon nie gra, właśnie za godzinę będzie jego ostatni event. A co do Glodzika to ta organizacja była jego pomysłem tylko, że pod nazwą Project D. Niestety nie ma czasu żeby to uciągnąć. Dlatego przejąłem inicjatywę. :)

P.S. Dzięki Glodzik za pomoc. :wub:


  • Do góry
    • 0

#19 Lokalny Patriota X3 — 2024 26/07/2015 - 17:20

Lokalny Patriota X3
  • Gracz

*
Popularny

I to jest konret apka i konkret ekipa z zajawką, uczcie sie krzaki jebanane.


  • Do góry
    • 4

#20 Chief Marchewa — 542 26/07/2015 - 17:41

Chief Marchewa
  • Gracz

powodzenia


  • Do góry
    • 0

#21 BosteRr — 428 26/07/2015 - 17:56

BosteRr
  • Gracz

Let's do it :)


  • Do góry
    • 0

#22 bakao — 40 26/07/2015 - 18:03

bakao
  • Gracz

:)


  • Do góry
    • 0

#23 Pawkogrom — 275 26/07/2015 - 18:08

Pawkogrom
  • Gracz
pizda ogien
  • Do góry
    • 0

#24 bakao — 40 26/07/2015 - 22:12

bakao
  • Gracz

*
Popularny

9PDnWF6.png

 

kKEu7Cq.jpg

Y35SwKJ.jpg

dXxq5bb.png

 

 

 

 


  • Do góry
    • 6

#25 PAN KOSZMAR — 644 26/07/2015 - 22:31

PAN KOSZMAR
  • Gracz

piknie ;d


  • Do góry
    • 0

#26 Thief Stiffler — 1586 26/07/2015 - 22:31

Thief Stiffler
  • Gracz

wpadł bym pokazał wam jak się jeździ, ale usuneli mi pojazdy xddd

a co do baszczyka, konkrety gracz - polecam ;>


Użytkownik Thief Stiffler edytował ten post 26/07/2015 - 22:32

  • Do góry
    • -2

#27 Danonovsky — 343 26/07/2015 - 22:50

Danonovsky
  • Gracz

Lecimy (bokiem) z tym!


  • Do góry
    • 0

#28 Nerek — 830 26/07/2015 - 23:35

Nerek
  • Gracz

teraz tylko czekam na info o wyscigach


  • Do góry
    • 0

#29 bor5412 — 156 26/07/2015 - 23:43

bor5412
  • Gracz

Aplikacja bardzo ładne - trochę czytania było, zostawiam plusika.


  • Do góry
    • 0

#30 Samara — 1155 26/07/2015 - 23:56

Samara
  • Gracz
podoba mi sie
podoba mi sie
podoba mi sie
  • Do góry
    • 0

#31 Piedro — 1928 27/07/2015 - 07:39

Piedro
  • Gracz
Oo, gites. Nawet są wycinki z raportu FBI ;) Powodzenia.
  • Do góry
    • 0

#32 Szania — 185 27/07/2015 - 11:41

Szania
  • Gracz

*
Popularny

9PDnWF6.png

 

3pVkLnk.jpg

 

2nbUzKM.jpg

 

aQSQ05S.jpg

 

HVpC7wc.jpg

 

kC7sAn1.jpg

 

6jnohC5.jpg

 

ehrK1vA.jpg

 

9tyVTyy.jpg

 


  • Do góry
    • 3

#33 Dvmian — 692 27/07/2015 - 17:29

Dvmian
  • Gracz

Danonek.  :wub:

no i Szejdi..  :>

 

apka miażdży w pozytywnym tego słowa znaczeniu, powodzenia nie trzeba życzyć.

 

może zawitam kiedyś. ;p


  • Do góry
    • 0

#34 TheRealSlimShady — 16 27/07/2015 - 20:53

TheRealSlimShady
  • Gracz

 

Nie kiedyś, teraz :)


  • Do góry
    • 0

#35 Wulgar Niedźwiedź — 888 27/07/2015 - 21:09

Wulgar Niedźwiedź
  • Gracz
Chopaki dobre mordy, jak mi się uda chętnie zawitam w połowie sierpnia.:)
  • Do góry
    • 0

#36 Merdus — 269 27/07/2015 - 21:39

Merdus
  • Gracz

Zapowiada się bardzo ciekawie!


  • Do góry
    • 0

#37 Dvmian — 692 27/07/2015 - 21:47

Dvmian
  • Gracz

Nie kiedyś, teraz :)

trzeba podszkolić swoje umiejętności kierownicy! :D


  • Do góry
    • 0

#38 Wulgar Niedźwiedź — 888 27/07/2015 - 21:55

Wulgar Niedźwiedź
  • Gracz

trzeba podszkolić swoje umiejętności kierownicy! :D

trzeba mieć auto biedaku xD
  • Do góry
    • 0

#39 Dvmian — 692 28/07/2015 - 09:06

Dvmian
  • Gracz

trzeba mieć auto biedaku xD

prosze Cię, chcesz zobaczyć cztery elegy na /v?  :>


  • Do góry
    • 0

#40 Reident — 280 28/07/2015 - 16:08

Reident
  • Gracz

Po prostu WOW


  • Do góry
    • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych