Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

Samookaleczenie się...


  • Please log in to reply
48 odpowiedzi w tym temacie

#1 RadioActiveSky — 269 16/05/2015 - 10:10

RadioActiveSky
  • Gracz

*
Popularny

Witaj droga społeczności net4game.com! Pewnie zastanawiacie się, dlaczego chcę poruszyć taki temat na stronie forum serwera do jakiejś gry... Otóż po drugiej stronie też siedzicie wy, normalne osoby, które mają swoje przeżycia i poglądy i możecie się z nimi chyba podzielić :) I chyba jest to dobre forum, ponieważ skupia głównie młode osoby, które najczęściej ten problem dotyka.

Temat który chciałem poruszyć, raczej nie należy do łatwych, bo chodzi tu o samookaleczanie się. Głównie chciałem poruszyć temat coraz bardziej popularnego "cięcia" się, za pomocą żyletek/noży/nożyczek/zapałek (tak, o zapałkach też słyszałem).

Chciałem się zapytać, co sądzicie o tej formie "wyładowywania" się i kojenia bólu psychicznego. Również co sądzicie o tym, że to staje się tak jakby modą, co raz więcej młodych osób sięga po ostre przedmioty, aby zrobić sobie blizny, jednak tych, co mają naprawdę spore problemy i to samookaleczanie naprawdę im "pomaga" (piszę w cudzysłowiu, bo to pomaga na chwilę, na bardzo krótką chwilę, potem zawsze jest żal, że się to zrobiło) jest znacznie mniej, większość robi sobie ślady, aby zwrócić na siebie uwagę i pokazać, że mają strasznie ciężkie życie i masę problemów.

Oczywiście nie znam wszystkich przypadków, ale z tego co widzę i słyszę, tak najczęściej jest.

Napiszę coś o mnie. Ja jako tako nie okaleczam swojego ciała. Niestety poruszam się w kręgu osób, które używają żyletek. I nie są to takie "pozoranty", bo wiem o nich naprawdę dużo i każdy z nich ma ciężki orzech do zgryzienia. Sam też za łatwo nie mam, ale po takie metody nie sięgam. Kiedyś raz chciałem "spróbować", czy to rzeczywiście pomaga. Sięgnąłem po żyletkę i na barku zrobiłem trochę śladów, ale takich słabych, że po 72 godzinach nie było śladu. W sumie nawet bólu nie czułem, ani nie było krwi (a podobno te dwa czynniki są wymagane, aby "ulżyło") i uznałem to zachowanie, za bezsensowne i bezmyślne. I nie polecam nikomu próbowania, nawet w tak "lekki" sposób.

Mogę napisać, że u tych kilku osób, które raniły/ranią swoje ciało bardzo spowolniłem ten proces i "zubożyłem", z czego szczerze mówiąc jestem dumny. Jednak problemu nie wyeliminowałem całkowicie, ponieważ nie mam żadnej wiedzy i doświadczenia z dziedziny psychologii i psychiatrii. Słyszałem nawet, że tego już nigdy się nie da wyeliminować.

Osoby z którymi mam styczność, niestety mają min. 1 próbę samobójczą za sobą, ostatnio nawet musiałem wzywać policję do jednej z nich...

Na koniec dodam coś. Gdy wypływa krew i czuć ból, umysł skupia się na tym i wtedy ból psychiczny jest tłumiony i odstawiany na dalszy tor. Tylko na jak długo? Dodatkowo wydziela się coś takiego jak ENDORFINA - uspokaja ciało. Jednak jest to uzależnienie, groźniejsze od alkoholizmu. Ostatnio usłyszałem, że ktoś chce się pociąć bo się pociął... Pamiętacie Małego Księcia i Pijaka? "Piję, żeby zapomnieć, że piję". Błędne koło.


Jeżeli ktoś wie, co jeszcze mogę zrobić, aby im pomóc - możecie napisać, bardzo wam podziękuję, za każde wyciągnięcie ręki i chęć pomocy - być może pomożecie uratować czyjeś życie.

 

Zachęcam was - jeżeli jesteście gotowi i na tyle odważni, aby publicznie coś ukazać -, do pisania własnych historii. Zachęcam również do wyrażania opinii na temat "cięciowej mody", czyli "potnę się i będę fajny/a" oraz do wyrażania opinii na temat upuszczania krwi, żeby stłumić ból psychiczny.

 


Zachęcam was również do wzięcia udziału w ANONIMOWEJ ankiecie.

PROSZĘ TYLKO O KULTURALNE I NORMALNE WYPOWIEDZI, KAŻDA INNA BĘDZIE ZGŁASZANA! JEŻELI NIE MASZ NIC MĄDREGO DO NAPISANIA, TO LEPIEJ NIC NIE PISZ!

Proszę, aby każda opinia była w jakiś sposób uzasadniana.
 




 


  • Do góry
    • 4

#2 ursiak — 6242 16/05/2015 - 10:12

ursiak
  • Gracz

*
Popularny

Banda idiotów, oraz mentalnych dzieci, którzy tną się bo Kwiatkowski ich nie kocha.


  • Do góry
    • 6

#3 Splant — 135 16/05/2015 - 10:14

Splant
  • Gracz

*
Popularny

Trzeba być po*ebem. Ruszyć dupska na siłownie, worek, pobiegać a nie użalać się nad swoim żałosnym żywotem.


  • Do góry
    • 6

#4 Dune — 35 16/05/2015 - 10:22

Dune
  • Gracz

*
Popularny

Dla mnie to jest chore że tak powiem to po prostu trzeba mieć coś z głową nie halo coś w deklu żeby takie rzeczy robić, dzisiejsze pokolenie jest naprawdę przykre.


  • Do góry
    • 3

#5 Pan Yellow — 326 16/05/2015 - 10:24

Pan Yellow
  • Gracz

//del


Użytkownik CYNEK edytował ten post 29/05/2015 - 15:54

  • Do góry
    • 0

#6 RadioActiveSky — 269 16/05/2015 - 10:43

RadioActiveSky
  • Gracz

Jak mają problem to niech się tną, mówię o problemie poważnym, takim jak śmierć osoby w rodzinie, wtedy rozumiem  cięcie się, ale nie rozumiem, gdy ludzie się tną, bo koleżanka nie lubi, bo szmatę z przyrody mam, bo mama mi dała karę z powodu nie sprzątania pokoju.

Jedyna mądra wypowiedź. O takie poważne problemy mi chodzi, np. molestowanie, skrajna bieda alkoholizm i agresja w domu. Tylko dlaczego chcesz być obojętny? "Jak mają problem to niech się tną". Przecież to dla nich stwarza poważne zagrożenie.
 

 

Trzeba być po*ebem. Ruszyć dupska na siłownie, worek, pobiegać a nie użalać się nad swoim żałosnym żywotem.

Banda idiotów, oraz mentalnych dzieci, którzy tną się bo Kwiatkowski ich nie kocha.

Dla mnie to jest chore że tak powiem to po prostu trzeba mieć coś z głową nie halo coś w deklu żeby takie rzeczy robić, dzisiejsze pokolenie jest naprawdę przykre.

 

Prosiłem, aby takich wypowiedzi nie było. Wydaje mi się, że nie zrozumiałeś za bardzo tekstu, przeczytaj go jeszcze raz. Nie chodzi mi tu tylko o cięcie się "bo nie dostałem nowego telefonu", bo "mam szlaban na dyskoteki". Przypomnę, że to jest zaburzenie psychiczne.


  • Do góry
    • 0

#7 IKuba — 3243 16/05/2015 - 10:44

IKuba
  • Gracz

*
Popularny

faceboki, instagramy, snapchaty i inne internetowe ściemy przez które pie*doli się społeczności w bani. Cipowate mody i chłopczyki z grzywkami na czołach jak z klapkami na gałach, wbici w rury. Nastoletnie puste szmaty z wypiętą dupą, dekoltem i wytapetowaną licą śmigające się dymać z każdym co w kiermanie szelest. Skun nie daje ukojenia, przerzucają się na niuchanie i niektórzy kończą na mecie przy igle.

Recepty na życie nie ma a 1000 znajomych na facebooku i posty ludzi jak im źle są chuja warte bo nikogo to nie rusza.

Prawdziwych ma się blisko siebie i trzyma się z nimi do końca z zasadami mimo wszystko.


  • Do góry
    • 21

#8 RadioActiveSky — 269 16/05/2015 - 10:49

RadioActiveSky
  • Gracz

faceboki, instagramy, snapchaty i inne internetowe ściemy przez które pie*doli się społeczności w bani. Cipowate mody i chłopczyki z grzywkami na czołach jak z klapkami na gałach, wbici w rury. Nastoletnie puste szmaty z wypiętą dupą, dekoltem i wytapetowaną licą śmigające się dymać z każdym co w kiermanie szelest. Skun nie daje ukojenia, przerzucają się na niuchanie i niektórzy kończą na mecie przy igle.

Recepty na życie nie ma a 1000 znajomych na facebooku i posty ludzi jak im źle są chuja warte bo nikogo to nie rusza.

Prawdziwych ma się blisko siebie i trzyma się z nimi do końca z zasadami mimo wszystko.

Mogłeś to łagodniej napisać. I nie do końca rozumiem Twojej wypowiedzi, możesz rozjaśnić?


  • Do góry
    • 0

#9 Don Daniel — 2787 16/05/2015 - 10:52

Don Daniel
  • Gracz

Moim zdaniem to jest idiotyzm. No bo w czym może pomóc komuś cięcie się? To już jest jakaś choroba, kiedy nawet się o tym myśli. Powinno się leczyć takie coś. Jest tyle sposobów na odreagowanie, a nie samookaleczanie się.


  • Do góry
    • 0

#10 IKuba — 3243 16/05/2015 - 10:52

IKuba
  • Gracz

*
Popularny

Mogłeś to łagodniej napisać. I nie do końca rozumiem Twojej wypowiedzi, możesz rozjaśnić?

Realia, Rzeczywistość.


  • Do góry
    • 9

#11 RadioActiveSky — 269 16/05/2015 - 10:56

RadioActiveSky
  • Gracz

Moim zdaniem to jest idiotyzm. No bo w czym może pomóc komuś cięcie się? To już jest jakaś choroba, kiedy nawet się o tym myśli. Powinno się leczyć takie coś. Jest tyle sposobów na odreagowanie, a nie samookaleczanie się.

 

Na koniec dodam coś. Gdy wypływa krew i czuć ból, umysł skupia się na tym i wtedy ból psychiczny jest tłumiony i odstawiany na dalszy tor. Tylko na jak długo? Dodatkowo wydziela się coś takiego jak ENDORFINA - uspokaja ciało. Jednak jest to uzależnienie, groźniejsze od alkoholizmu. Ostatnio usłyszałem, że ktoś chce się pociąć bo się pociął... Pamiętacie Małego Księcia i Pijaka? "Piję, żeby zapomnieć, że piję". Błędne koło.

 

 

Realia, Rzeczywistość.

Nadal nie rozumiem.


  • Do góry
    • 0

#12 Don Daniel — 2787 16/05/2015 - 10:58

Don Daniel
  • Gracz

Nadal nie rozumiem.

 

Jako, że jesteś autorem tematu to mam pytanie do ciebie. Widzę, że się znasz nieco na tym. Czy potrafiłbyś własnie sam siebie okaleczyć wiedząc, że to uspokaja i tak dalej? Bo ja osobiście bym nie potrafił.


  • Do góry
    • 0

#13 Pixos De Blood — 6626 16/05/2015 - 11:14

Pixos De Blood
  • Gracz

Brzydze sie tnieciem ostrymi przedmiotami, jest to niehigieniczne, masa zarazkow i bakterii, ktore moga dostac sie do ran. Paskudztwo, idiotyzm, slaba psychika, itp.

Propsuje Splanta - radze sie wziac za zycie, zamiast myslec i przejmowac sie czyms to wyjsc na dwor, do znajomych pogadac, na silownie, potanczyc, poimprezowac, palic, pic - cokolwiek. Ciecie jest dla aspolecznych przyjebow.


"Piję, żeby zapomnieć, że piję"

Mądry cytat.


  • Do góry
    • 0

#14 Sagem — 609 16/05/2015 - 11:21

Sagem
  • Gracz

trzeba mieć nierówno pod deklem 


  • Do góry
    • 0

#15 UnnamedUser — 26 16/05/2015 - 11:23

UnnamedUser
  • Gracz

Takie czasy... Kiedyś liczyła się duma i honor, teraz liczy się wygląd i zainteresowanie wśród rówieśników. Tylko żeby mieć to zainteresowanie, trzeba zrobić coś ze swoim życiem a nie ciąć się z powodu błachostek? Co jest problemem? Wychowanie bezstresowe. Spójrzcie kilka lat wstecz, jak to było, nawet w szkole bili za brak znajomości tabliczki mnożenia, nie było dzieciaków z żyletami bo się bali rodziców - proste. W piątek byłem odwiedzić moje gimnazjum, załatwić pewną sprawę... Mówię cholera przerwa się zaczęła pełno ich będzie latać, patrzę a oni fajka i piwo na przerwie za szkołą, no mówię kurwa :o. Właśnie to jest drugi czynnik "bezstresowego" wychowania i dzisiejszego motto czyli - zainteresowania wśród rówieśników a wiąże się z tym brak jakiegokolwiek mózgu. 

 

Dzieciaki w dzisiejszych czasach mają za dużo luzu, naprawdę za dużo. M.in: Za dużo luzu, za mało asertywności, zdecydowanie dostęp do wszystkiego. Jak wiemy czas nastolatka jest chyba najtrudniejszym etapem w życiu, różne rzeczy dzieją się naszym ciele i wszystko wpływa na nasze zachowanie i czyny. Jesteśmy głupi i każdy popełnia błędy. Tylko te błędy trzeba naprawiać i ich nie popełniać. Tym ludziom nie da się już pomóc, musieliby zaistnieć i być gwiazdą jak Jackson, żeby zaspokoić ich głód towarzystwa i żeby mieli nadmiar znajomości aż na ich telefonie zabraknie miejsca z powodu przepełnionej książki adresowej. Wybacz mi za to... Niestety taka jest prawda.


  • Do góry
    • 1

#16 RadioActiveSky — 269 16/05/2015 - 11:35

RadioActiveSky
  • Gracz

Jako, że jesteś autorem tematu to mam pytanie do ciebie. Widzę, że się znasz nieco na tym. Czy potrafiłbyś własnie sam siebie okaleczyć wiedząc, że to uspokaja i tak dalej? Bo ja osobiście bym nie potrafił.

Wiesz co, teraz mogę uznać, że nie. Jednak nigdy nie wiem, co by było gdyby nagle się coś wydarzyło, co by mnie mega zdołowało i wywołało stany depresyjne. Na ten moment stwierdzam, że nie. Jak coś mi nie idzie, wolę wyjść i pobiegać - przy wysiłku fizycznym też wydziela się endorfina. Zresztą patrzę na to racjonalnie i wiem, że coś takiego zostawia nieodwracalne ślady, których absolutnie nie chcę.


Brzydze sie tnieciem ostrymi przedmiotami, jest to niehigieniczne, masa zarazkow i bakterii, ktore moga dostac sie do ran. Paskudztwo, idiotyzm, slaba psychika, itp.

Propsuje Splanta - radze sie wziac za zycie, zamiast myslec i przejmowac sie czyms to wyjsc na dwor, do znajomych pogadac, na silownie, potanczyc, poimprezowac, palic, pic - cokolwiek. Ciecie jest dla aspolecznych przyjebow.


Mądry cytat.

Co do higieniczności, to już to zostawię na inną rozmowę.
 

 

trzeba mieć nierówno pod deklem 

Żałosna niczym nie poparta wypowiedź.

 

 

Takie czasy... Kiedyś liczyła się duma i honor, teraz liczy się wygląd i zainteresowanie wśród rówieśników. Tylko żeby mieć to zainteresowanie, trzeba zrobić coś ze swoim życiem a nie ciąć się z powodu błachostek? Co jest problemem? Wychowanie bezstresowe. Spójrzcie kilka lat wstecz, jak to było, nawet w szkole bili za brak znajomości tabliczki mnożenia, nie było dzieciaków z żyletami bo się bali rodziców - proste. W piątek byłem odwiedzić moje gimnazjum, załatwić pewną sprawę... Mówię cholera przerwa się zaczęła pełno ich będzie latać, patrzę a oni fajka i piwo na przerwie za szkołą, no mówię kurwa :o. Właśnie to jest drugi czynnik "bezstresowego" wychowania i dzisiejszego motto czyli - zainteresowania wśród rówieśników a wiąże się z tym brak jakiegokolwiek mózgu. 

 

Dzieciaki w dzisiejszych czasach mają za dużo luzu, naprawdę za dużo. M.in: Za dużo luzu, za mało asertywności, zdecydowanie dostęp do wszystkiego. Jak wiemy czas nastolatka jest chyba najtrudniejszym etapem w życiu, różne rzeczy dzieją się naszym ciele i wszystko wpływa na nasze zachowanie i czyny. Jesteśmy głupi i każdy popełnia błędy. Tylko te błędy trzeba naprawiać i ich nie popełniać. Tym ludziom nie da się już pomóc, musieliby zaistnieć i być gwiazdą jak Jackson, żeby zaspokoić ich głód towarzystwa i żeby mieli nadmiar znajomości aż na ich telefonie zabraknie miejsca z powodu przepełnionej książki adresowej. Wybacz mi za to... Niestety taka jest prawda.

Najlepszy wpis, jaki tu zobaczyłem. O sytuacji, co robi młodzież w dzisiejszych czasach, można by wiele pisać, ale jest to zupełnie inna "bajka" (a może horror?).

Posłużę się bardzo konkretnym przykładem. Jedna z osób w moim otoczeniu, jest molestowana. I to tak w znaczny sposób, najgorsze może nadejść w każdej chwili... O sprawie dowiedziało się wiele osób, ale tylko ja staram się coś z tym zrobić. Raz nawet wkroczyła policja, jednak nic z tego nie wyniknęło. Taka osoba tak na dobrą sprawę zostaje sama. 

Ból i endorfina, pozwalają zapomnieć o tym, co ma się w głowie (czyli np. to, że ktoś Cię łapie w miejsca gdzie nie trzeba, podgląda, namawia do różnych rzeczy). 

Po co ludzie najczęściej piją? Żeby pod wpływem zapomnieć o problemie. 
Po co ludzie biorą narkotyki? Żeby pod wypływem zapomnieć o problemie.

Jest to jedno z uzależnień, które na celu mają ukojenie bólu psychicznego. Problem w tym, że jest to działanie chwilowe, a później trzeba jeszcze więcej i jeszcze więcej...

 


  • Do góry
    • 0

#17 UnnamedUser — 26 16/05/2015 - 11:53

UnnamedUser
  • Gracz

Wiesz co, teraz mogę uznać, że nie. Jednak nigdy nie wiem, co by było gdyby nagle się coś wydarzyło, co by mnie mega zdołowało i wywołało stany depresyjne. Na ten moment stwierdzam, że nie. Jak coś mi nie idzie, wolę wyjść i pobiegać - przy wysiłku fizycznym też wydziela się endorfina. Zresztą patrzę na to racjonalnie i wiem, że coś takiego zostawia nieodwracalne ślady, których absolutnie nie chcę.


Co do higieniczności, to już to zostawię na inną rozmowę.
 

 

Żałosna niczym nie poparta wypowiedź.

 

 

Najlepszy wpis, jaki tu zobaczyłem. O sytuacji, co robi młodzież w dzisiejszych czasach, można by wiele pisać, ale jest to zupełnie inna "bajka" (a może horror?).

Posłużę się bardzo konkretnym przykładem. Jedna z osób w moim otoczeniu, jest molestowana. I to tak w znaczny sposób, najgorsze może nadejść w każdej chwili... O sprawie dowiedziało się wiele osób, ale tylko ja staram się coś z tym zrobić. Raz nawet wkroczyła policja, jednak nic z tego nie wyniknęło. Taka osoba tak na dobrą sprawę zostaje sama. 

Ból i endorfina, pozwalają zapomnieć o tym, co ma się w głowie (czyli np. to, że ktoś Cię łapie w miejsca gdzie nie trzeba, podgląda, namawia do różnych rzeczy). 

Po co ludzie najczęściej piją? Żeby pod wpływem zapomnieć o problemie. 
Po co ludzie biorą narkotyki? Żeby pod wypływem zapomnieć o problemie.

Jest to jedno z uzależnień, które na celu mają ukojenie bólu psychicznego. Problem w tym, że jest to działanie chwilowe, a później trzeba jeszcze więcej i jeszcze więcej...

 

No masz rację z tym uzależnieniem, może to tak działa nie znam się na ciele ludzkim. Jakbym ja wiedział, że ktoś jest molestowany, definitywnie bym zgłosił to na policję, potem do rzecznika praw dziecka i na końcu adwokata, któreś z tych instytucji na pewno pomogą.

Ja nie chcę mówić Tobie co masz robić, bo nie wiem jaka jest sytuacja, a tym bardziej nie znam tej osoby i nie wiem czy ona chce w ogóle pomocy z czyjejś strony. 

 

Masz rację, taka osoba zostaje sama, boi się powiedzieć o tym komuś i zamyka się w sobie, ciężko z niej cokolwiek wydusić. 

 

Nie wiem co bym mógł Ci doradzić, jestem tylko z Ciebie dumny, że starasz się coś zdziałać i na pewno sam postąpiłbym tak jak ty, na całe szczęście nie muszę :). 


  • Do góry
    • 1

#18 Królik — 6979 16/05/2015 - 12:01

Królik
  • Gracz

Widać, że ludzie którzy piszą, że to idiotyzm i jakie to jest beznadziejnie, chore nigdy tak naprawdę nie miały styczności z osobą która się okalecza (nie mówię tutaj o jakimś cięciu dla szpanu czy też zwróceniu na siebie uwagi bo to w ogóle pozostawię bez komentarza).
"Są inne sposoby na odreagowanie" tak owszem są ale jeżeli jesteśmy źli na siebie i w głowie mamy myśl żeby ukarać siebie za własną głupotę.. to jak najlepiej jest się wyładować na sobie? Za pomocą ostrych narzędzi okaleczając swoje ciało żebyśmy cierpieli jeszcze bardziej. Tak jak RadioActiveSky wcześniej pisał.. daje to ukojenie na krótką chwilę bo zapomina się o bólu psychicznym który jest wiele razy groszy od bólu fizycznego. Jaka jest różnica w tym, że osoba z problemem sięgnie po alkohol czy po żyletkę? Dla mnie żadna bo alkohol niszczy wewnętrznie organizm czego nie widać a jak ktoś zauważy, że ktoś jest podpity to mówi się "ale to tylko jeden raz" ale jak już u osoby okaleczającej się zobaczy się poranione nadgarstki, uda to się patrzy na nią jak na jakiegoś odmieńca. Niby dlaczego?
Miałam przyjaciółkę która się okaleczała po traumatycznych przeżyciach. Wcześniej nie wiedząc, że takie rzeczy robi jedna z najbliższych mi osób miałam do tego takie same podejście jak osoby wyżej. Dopiero rozmawiając z nią, widząc jak się zachowuje, jak sobie nie radzi zrozumiałam dlaczego osoby okaleczają się. Nie próbowała zwrócić na siebie uwagi, ukrywała to bardzo starannie ale ja i tak robiłam jej co parę dni "kontrolę" i sprawdzałam czy znowu nie zrobiła sobie krzywdy.
Samookaleczenie działa jak uzależnienie. Można by powiedzieć, że potem "tęskni" się do tego bólu które daje ukojenie i taki upust bólowi psychicznemu.

Może pisałam to trochę chaotycznie ale tak naprawdę nie wiedziałam od czego zacząć.


Użytkownik VVeronika edytował ten post 16/05/2015 - 12:03

  • Do góry
    • 2

#19 Patrycja — 1407 16/05/2015 - 12:09

Patrycja
  • Gracz
Okaleczanie siebie to jedynie nieswiadoma demonstracja swojej beznadziejnosci. Człowiek, który wpîerdala tonę paszy dziennie nie jest puszysty, jest grubym świniakiem (nie mam na myśli osób chorych), któremu trzeba wypominac i uświadamiać to, że niedbałość o swą sylwetkę jest jak brak higieny. Więc tak samo jak grubasów - ludzi słabych psychicznie powinniśmy wysmiewac, aby wywołać w nich myśl, która popchnie ich w kierunku jakiejkolwiek pracy nad swoją kondycja psychiczną. W przeciwnym razie ci ludzie mogą również stać się rozczulonymi pedalami (nie mylić z gejami).
  • Do góry
    • 1

#20 RadioActiveSky — 269 16/05/2015 - 13:40

RadioActiveSky
  • Gracz

Widać, że ludzie którzy piszą, że to idiotyzm i jakie to jest beznadziejnie, chore nigdy tak naprawdę nie miały styczności z osobą która się okalecza (nie mówię tutaj o jakimś cięciu dla szpanu czy też zwróceniu na siebie uwagi bo to w ogóle pozostawię bez komentarza).
"Są inne sposoby na odreagowanie" tak owszem są ale jeżeli jesteśmy źli na siebie i w głowie mamy myśl żeby ukarać siebie za własną głupotę.. to jak najlepiej jest się wyładować na sobie? Za pomocą ostrych narzędzi okaleczając swoje ciało żebyśmy cierpieli jeszcze bardziej. Tak jak RadioActiveSky wcześniej pisał.. daje to ukojenie na krótką chwilę bo zapomina się o bólu psychicznym który jest wiele razy groszy od bólu fizycznego. Jaka jest różnica w tym, że osoba z problemem sięgnie po alkohol czy po żyletkę? Dla mnie żadna bo alkohol niszczy wewnętrznie organizm czego nie widać a jak ktoś zauważy, że ktoś jest podpity to mówi się "ale to tylko jeden raz" ale jak już u osoby okaleczającej się zobaczy się poranione nadgarstki, uda to się patrzy na nią jak na jakiegoś odmieńca. Niby dlaczego?
Miałam przyjaciółkę która się okaleczała po traumatycznych przeżyciach. Wcześniej nie wiedząc, że takie rzeczy robi jedna z najbliższych mi osób miałam do tego takie same podejście jak osoby wyżej. Dopiero rozmawiając z nią, widząc jak się zachowuje, jak sobie nie radzi zrozumiałam dlaczego osoby okaleczają się. Nie próbowała zwrócić na siebie uwagi, ukrywała to bardzo starannie ale ja i tak robiłam jej co parę dni "kontrolę" i sprawdzałam czy znowu nie zrobiła sobie krzywdy.
Samookaleczenie działa jak uzależnienie. Można by powiedzieć, że potem "tęskni" się do tego bólu które daje ukojenie i taki upust bólowi psychicznemu.

Może pisałam to trochę chaotycznie ale tak naprawdę nie wiedziałam od czego zacząć.

Pięknie napisane! Napisałaś coś, czego ja nie napisałem - wielki plus.

 

Okaleczanie siebie to jedynie nieswiadoma demonstracja swojej beznadziejnosci. Człowiek, który wpîerdala tonę paszy dziennie nie jest puszysty, jest grubym świniakiem (nie mam na myśli osób chorych), któremu trzeba wypominac i uświadamiać to, że niedbałość o swą sylwetkę jest jak brak higieny. Więc tak samo jak grubasów - ludzi słabych psychicznie powinniśmy wysmiewac, aby wywołać w nich myśl, która popchnie ich w kierunku jakiejkolwiek pracy nad swoją kondycja psychiczną. W przeciwnym razie ci ludzie mogą również stać się rozczulonymi pedalami (nie mylić z gejami).

Na początku próbowałem, ale to dawało niestety odwrotny skutek. A wyśmiewając, możemy kogoś tylko bardziej zranić i wyjść na nietolerancyjnych.


  • Do góry
    • 0

#21 Pan Yellow — 326 16/05/2015 - 13:45

Pan Yellow
  • Gracz

//del


Użytkownik CYNEK edytował ten post 29/05/2015 - 15:54

  • Do góry
    • 0

#22 Królik — 6979 16/05/2015 - 13:48

Królik
  • Gracz

Okaleczanie siebie to jedynie nieswiadoma demonstracja swojej beznadziejnosci. Człowiek, który wpîerdala tonę paszy dziennie nie jest puszysty, jest grubym świniakiem (nie mam na myśli osób chorych), któremu trzeba wypominac i uświadamiać to, że niedbałość o swą sylwetkę jest jak brak higieny. Więc tak samo jak grubasów - ludzi słabych psychicznie powinniśmy wysmiewac, aby wywołać w nich myśl, która popchnie ich w kierunku jakiejkolwiek pracy nad swoją kondycja psychiczną. W przeciwnym razie ci ludzie mogą również stać się rozczulonymi pedalami (nie mylić z gejami).

Może na ludzi otyłych to działa no bo w końcu jeżeli nie są chorzy to sami doprowadzili swoje ciało do takiej wagi więc wyśmiewanie powiedzmy, że w ostateczności może być motywujące. Na pewno nie będzie motywacją dla osób które się okaleczają przez różne problemy na które oni nie mieli wpływu, przekonuje ich to tylko jeszcze bardziej o swojej beznadziejności i dobija ich to, że nie są akceptowani przez społeczeństwo oraz nikt nie jest na tyle mądry by ich zrozumieć. 
Zresztą wyśmiani powinni być ludzie którzy robią to dla zwrócenia uwagi i "szpanu", coś w stylu: "ej zobaczcie! ja też mam problemy! pomóżcie mi!". Chociaż z jednej strony samookaleczenie to takie ciche wołanie o pomoc. Z naciskiem na ciche bo ludzie robią to w ukryciu. 

@edit:
Zresztą zaraz, zaraz.. A jeżeli ktoś po prostu woli być trochę grubszy i mu to odpowiada? To czemu mamy wyśmiewać taką osobę? 

Chociaż to już osobny temat więc nieważne. 
 

 


Użytkownik VVeronika edytował ten post 16/05/2015 - 14:05

  • Do góry
    • 0

#23 Tabulator — 239 16/05/2015 - 15:51

Tabulator
  • Gracz

Cięcie się, rurki, otyłość przez swoje lenistwo, to wszystko głupota i normalność dzisiejszego społeczeństwa. Puste lale, które chodzą z kilkoma warstwami szpachli na mordzie z wywalonymi cyckami na wierzch. Rozumiem, że można mieć problemy w życiu, ale trzeba sobie z nimi radzić, bo jeśli każdy by się ciął, bo coś złego przytrafiło mu się w życiu, to większość osób na tym świecie, chodziłoby z ranami od żyletek, czy innego gówna. To jest czysta głupota. A jeśli ktoś jest otyły, to trzeba się zabrać za siebie, a nie siedzieć nadal przed komputerem, wmawiać sobie że będzie lepiej, a będzie tylko gorzej.


Użytkownik Tabulator edytował ten post 16/05/2015 - 15:52

  • Do góry
    • 2

#24 Corsini — 812 28/05/2015 - 23:38

Corsini
  • Gracz

W mojej szkole są takie dziewczyny, które tną się przez swoich byłych chłopaków, cięły się po udach itd. Moim zdaniem tak jak i wielu osób wypowiadających sie tutaj przede mną - czas wziąć się za siebie, a nie rozpaczać. Cięcie się to nie jedyne rozwiązanie, które w takiej sytuacji można wybrać. Ja osobiście z problemami radzę sobie poprzez wyjście na dwór z dziewczyną, albo ziomeczkami.


Użytkownik Corsini edytował ten post 28/05/2015 - 23:43

  • Do góry
    • 0

#25 Tomasz Kulej — 1270 29/05/2015 - 04:55

Tomasz Kulej
  • Gracz

Ja jestem grubasem, wszyscy się ze mnie śmieją, tnę się po cichu w łazience, pomożecie? 


  • Do góry
    • 0

#26 Chmurka — 2940 29/05/2015 - 08:13

Chmurka
  • Gracz

Zazwyczaj jest tak, że samookaleczanie w miejscach widocznych na pierwszy rzut oka jest po prostu wołaniem o pomoc, chęć zwrócenia uwagi najbliższych na to, że coś się dzieje, coś o czym nie mamy odwagi mówić. Wydaje mi się, że osoby, które robią to dla "przyjemności" kaleczą miejsca, które widoczne są tylko dla nich. Natomiast jeśli mamy do czynienia z osobą, która mówi o tym otwarcie należy poszukać dla niej pomocy lub też spróbować na własną rękę sprowadzić ją do normalnego myślenia. Najgorsze jest jednak kiedy znajomi osoby chorej (bo jest to zaburzenie) nie reagują w żaden sposób i traktują to jak coś normalnego.  Warto też dodać, że samookaleczanie należy do nałogów.


Użytkownik Chmurka edytował ten post 29/05/2015 - 08:19

  • Do góry
    • 1

#27 Tomasz Kulej — 1270 29/05/2015 - 09:56

Tomasz Kulej
  • Gracz

Który znajomy nie reaguje na takie coś? No chyba, że mamy paczkę emosów, bez urazy dla tej subkultury. Wszystko należy do nałogów, to jest oczywiste. 


  • Do góry
    • 0

#28 Chmurka — 2940 29/05/2015 - 12:56

Chmurka
  • Gracz

Który znajomy nie reaguje na takie coś? No chyba, że mamy paczkę emosów, bez urazy dla tej subkultury. Wszystko należy do nałogów, to jest oczywiste. 

Uwierz, że są osoby, które mają takie sprawy najzwyczajniej w d... i patrzą tylko i wyłącznie na czubek własnego nosa. 


  • Do góry
    • 1

#29 Pasek — 4 30/05/2015 - 21:08

Pasek
  • Gracz

Mam wiele takowych (Tnących się) koleżanek, uwierzcie mi pomoc takim osobom jest trudna.


  • Do góry
    • 1

#30 Tomasz Kulej — 1270 30/05/2015 - 23:30

Tomasz Kulej
  • Gracz

Zaburzenia psychiczne i wszystko co związane z psychiką jest bardzo trudne do wyleczenia, a można to tak nazwać, bo dla mnie cięcie się jest chorobą. Osobiście może spotkałem się parę razy tylko z takim czymś, ale to było przejściowe, oczywiście gdybym spotkał jakąś osobę i bardziej ją poznał to próbowałbym ją wyleczyć z tych perwersji. 


  • Do góry
    • 1

#31 Hachiko — 15 31/05/2015 - 01:15

Hachiko
  • Gracz

przeczytalem to co napisales i powiem tak:

mialem kiedys taka przyjaciolke, dlugo ja znalem, wszystko, moze sie smiesznie wydawac, ale zaczelo sie w podstawowce. wiesz, niby wesola dziewczynka itp. a za tym kolorowym swiatem, ktory na codzien my widzimy skrywala wiele tajemnic. myslalem, ze jest normalna tak jak wszyscy, ale coz, miala zaburzenia psychiczne, zaczela sie ciac, potem w gimbazie popadla w zle towarzystwo, alkohol i tak dalej, z tego co slyszalem to moze i nawet prostytuacja. nie zakonczylem z nia przyjazni tylko dlatego, ze miala ze soba problemy, jednak ciagnac te znajomosc z kazdym dniem balem sie co bedzie dalej, czy w koncu oprocz swojego zycia nie zamachnie sie na czyjes. coz, urwal nam sie kontakt, nie wiem, co sie dzis z nia dzieje. bardzo chcialem jej pomoc, lecz dla takich osob jest juz za pozno. ich, niestety, przykre, ze to napisze, ale miejsce jest w szpitalach psychiatrycznych, bo tu juz nie chodzi o ich zdrowie, a zycie innych ludzi. no tyle ode mnie chyba. a co do mnie to nigdy bym sie nie okaleczyl, bo mimo, ze sa trudne chwile, to zycie jest cudownym darem od boga. pozdro.


  • Do góry
    • 0

#32 Garrison — 1071 31/05/2015 - 10:03

Garrison
  • Gracz

 Osoby tnące się i mówiące, że chcą popełnić samobójstwo, robią to by skupić na sobie uwagę. Nie znam przypadku, gdzie osoba, która pierdzieli jak to jej w życiu źle i chce się zabić rzeczywiście to zrobiła. Zawsze było to na pokaz. To samo z samookaleczeniem się. Tną się, by pokazać, jak to je życie pokrzywdziło, jakie to ono jest trudne. Wystarczyło, że się na nich przez pewien czas nie spoglądało to przestawali. Prędzej czy później docierała do nich bezcelowość chlastania sobie ciała.


  • Do góry
    • 0

#33 psychiatryk — 176 31/05/2015 - 11:23

psychiatryk
  • Gracz

bawienie sie zyletka to pedalstwo a ciecie sie to ciota i chuj 

tyle na temat


  • Do góry
    • 1

#34 Chmurka — 2940 31/05/2015 - 14:32

Chmurka
  • Gracz

bawienie sie zyletka to pedalstwo a ciecie sie to ciota i chuj 

tyle na temat

wypowiedź dojrzała tak bardzo. 


  • Do góry
    • 2

#35 psychiatryk — 176 01/06/2015 - 04:37

psychiatryk
  • Gracz

wypowiedź dojrzała tak bardzo. 

kocham cie

po co sie ciac? sa inne sposoby, spalic wonsa albo sie najebac, ja nie wiem..


  • Do góry
    • 0

#36 SNBartek — 102 01/06/2015 - 07:41

SNBartek
  • Gracz

kocham cie

po co sie ciac? sa inne sposoby, spalic wonsa albo sie najebac, ja nie wiem..

Kolejna dojrzała rzecz. Zamiast uzależnienia (samookaleczanie) inne uzależnienie (alkoholizm) :rolleyes:  And the winner is.


Użytkownik SNBartek edytował ten post 01/06/2015 - 07:42

  • Do góry
    • -1

#37 psychiatryk — 176 01/06/2015 - 07:59

psychiatryk
  • Gracz

Kolejna dojrzała rzecz. Zamiast uzależnienia (samookaleczanie) inne uzależnienie (alkoholizm) :rolleyes:  And the winner is.

kto powiedział że po trzech cz czterech razach zapada sie w alkoholizm, pomyśl gościu


  • Do góry
    • 0

#38 Chmurka — 2940 01/06/2015 - 12:50

Chmurka
  • Gracz

kto powiedział że po trzech cz czterech razach zapada sie w alkoholizm, pomyśl gościu

Proszę Cię.. skoro szukamy zamiennika by wyjść z danej fascynacji w tym momencie samookaleczania to oczywiste, że myślenie będzie podobne "ale fajnie było..." i z picia co weekend zaczniemy pić co drugi dzień, później codziennie... Szukać pomocy trzeba u specjalistów, a nie na sklepowych pułkach czy u znajomych, którzy są "znawcami" od towaru. Tyle w temacie.. 


  • Do góry
    • 2

#39 RadioActiveSky — 269 05/06/2015 - 22:10

RadioActiveSky
  • Gracz

Dzięki za tak liczne wypowiedzi i przepraszam, że nie uczestniczyłem w dyskusji - internetu nie miałem. Widzę, że każdy ma inny, choć zbliżony pogląd na sprawę. Martwi mnie jednak to, że większość uważa, że to tylko na pokaz.


  • Do góry
    • 0

#40 young77 — 621 05/06/2015 - 22:17

young77
  • Gracz

Moim zdaniem osoby, które się tną są po prostu chorzy psychicznie, banda idiotów, którzy powinni udać się na terapię do psychiatry. W głowie mają pustkę i nic więcej.


  • Do góry
    • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych