Matius... Posłuchaj
. Sebuś ma ogromną chęć udupienia mnie, ale jeszcze większą chęć zysku - mianowicie napisałem do niego, lecz ten powiedział, że albo wracamy obaj, albo nikt - to chyba logiczne, że Levon do tego nic nie ma, sam widzisz, nie ma w tym żadnej winy. Po prostu chcę mnie udupić, mimo prośby odegrania akcji ponownie, pisałem mu to również po akcji (która trwała już ponad godzinę, podchodziła pod dwie), musiałem po prostu wyjść. Ale nie zrobiłem /q jak typowy noobek, napisałem do gracza na kropce, że chcę odegrać akcję jutro. Było dość późno, a musiałem niestety kończyć... to nie ode mnie zależało, a od moich rodziców, gdybym mógł, zostałbym, to nawet byłoby na moją korzyść. Ja wręcz błagam go o ponowne odegranie akcji, lecz gracz nie zrobi tego, jeżeli nie będzie ze mną Boguducha winnego Levona, który nie zrobił nic. Najwyraźniej Sebuś czuje do niego jakąś urazę, w ramach zemsty ucierpię na tym ja. Więc proszę Was Panowie... Odegrajmy to jeszcze raz, wręcz nalegam.
Użytkownik Geralt z Rivii edytował ten post 21/04/2014 - 23:18