Witam użytkowników,
Dzisiaj rano, jak zwykle włączyłem komputer. Niestety tym razem, zaczął dziwnie chodzić, a już po chwili zobaczyłem pomarańczowy kolor w środku obudowy, prawdopodobnie spaliłem zasilacz, nie myśląc zbyt wiele odłączyłem komputer od prądu. Po odłączeniu kabla zasilającego, poczułem swąd spalonego plastiku.
Ostrzegano mnie, abym wymienił zasilacz, lecz nie posłuchałem..
Zasilacz: AlienFactory 550W..
Płyta wygląda normalnie, kondensatory są w stanie nie naruszonym.
W dodatku od strony zewnętrznej wydzielił się nalot od spalenizny..
Moje pytanie brzmi - cały sprzęt mógł paść, czy jedynie zasilacz?
Jestem kompletnie newbie w tych sprawach, więc proszę o rady.
Podaje specyfikację tak na wszelki wypadek.
Jeżeli potrzebujecie więcej zdjęć, czy informacji to proszę napisać w komentarzu.
Użytkownik Halucyn edytował ten post 23/12/2013 - 15:27







