Dla mnie będzie zawsze "aktorem jednej roli", dla wielu pewnie również. Zapewne gdyby pokazać zdjęcie jego twarzy obojętnie jakiej grupie ludzi na mieście, to pewnie zamiast "Paul Walker" to każdy by rzekł "a, to ten z Szybkich i Wściekłych". Szkoda człowieka, teraz ciężko będzie sobie wyobrazić następne części tej serii bez niego. Pewnie Bóg też go z tej roli kojarzył, skoro zginął w wypadku...samochodowym.
BTW. W środowisku piłkarskim już się śmieją, że to wina Aarona Ramsey'a, który wczoraj trafił dwie bramki przeciwko Cardiff City (jak ktoś śledzi uważnie tego piłkarza, to w zeszłym sezonie mógł doskonale zauważyć, że jak trafiał bramkę, to ktoś sławny ginął. )
Użytkownik Polsky edytował ten post 01/12/2013 - 13:58