IC
Imię: Benjamin
Nazwisko: Aragona
Wiek: 20 lat
Doświadczenie: Nie miałem okazji pracować jako kierownik i rekrutant, z powodu nie zgłaszania się po prace, gdyż przez jakiś czas nie była ona mi potrzebna. Mieszkając z rodzicami, gotowałem obiady, a gdy znajomi zauważyli, jak dobrze gotuje, zamawiali u mnie poszczególne dania na imprezy, bale czy nawet śluby. A dlaczego o tym wspominam? Dlatego, że praca rekrutanta nie musi przecież polegać na wyłącznym staniu za biurkiem i wypełnianiu papierów. Oczywiście, jest to mój obowiązek, aczkolwiek nigdy nie wiadomo jak będzie w firmie o nieokreślonej porze. Może do pracy nie zgłosić się pracownik, a jak przyjdą klienci, wypadałoby nie zostawić ich na pastwę losu i wykorzystać swoje umiejętności wyniesione prosto z domu, gdyż nie? Zdarzyło mi się pracować też w jednej z Restauracji w Fort Carson, moim rodzinnym miasteczku. Tam też usłyszałem wiele ciekawostek ze świata kulinarnego. Ale pytanie mam rozumieć, jest tylko powiązane z zawodem rekrutanta, tak? A więc, w tej pracy nigdy nie miałem większych problemów. Pracowałem w urzędzie miejskim, na Poczcie i w Hotelu mojej mamy. Z czego można wywnioskować, znam się bardzo dobrze na wypełnianiu papierów, ogólnie prace biurkowe. W Hotelu często zdarzyło mi się zatrudniać kelnerki, ponieważ było tam miejsce na mały barek, gdzie wypiekane było świeże pieczywo oraz podawane ciepłe dania. A więc, myślę że moje doświadczenie jest na takim poziomie, że spokojnie można mnie przyjąć na to stanowisko i bez problemów sobie z nim poradzę.
OOC
Imię: Adrian
Wiek: 14 lat
Skype: samotny217 (tak wiem, śmieszna nazwa, ale zakładałem skype baaardzo baaardzo dawno temu)
Dlaczego ty?: Dobre pytanie, tylko nie wiem czy nie powinno się znaleźć w IC, ale mniejsza o to. Umiem pracować w gronie większej ilości osób, mówiąc w przenośni, mój umysł odpoczywa, pracując z dodatkowymi osobami. Wykonywać swoje obowiązku samemu, również potrafie, aczkolwiek nie jest to takie przyjemne jak w gronie.
W życiu codziennym pomagam ojcu w jego małej firmie. Codziennie, siedząc przed firmowymi papierami i komputerem, staram się wykonywać swoje obowiązki rzetelnie i co najważniejsze, nie na odwal się i z głową. Coś z gotowania też mam w sobie. Po ukończeniu gimnazjum, idę do szkoły średniej na gastronomie, lecz nie wiem czy jakieś pojęcia będą mi potrzebne w grze. Dlatego właśnie ja się nadaje do tej pracy. 
Co zrobisz, kiedy przyjdzie BBI(inspektorat): Moim zdaniem, jest to dziecinnie proste. Widząc wchodzącego do lokalu pracownika BBI, po zauważeniu identyfikatora, podejdę do lady poinformować pracowników i poprosić ich, aby nie przynieśli wstydu firmie, założyli plakietki i w razie potrzeby, fartuchy. Jeżeli zaś bym się dowiedział o zawitaniu inspektoratu wcześniej, sprawdziłbym dokładnie całe pomieszczenie, czy nie znajdują się w nim żadne przedmioty czy też miejsca, które mogłyby zagrażać bezpieczeństwu człowieka. Mam tutaj na myśli różne kable, które nie byłyby zabezpieczone, oświetlenie i gaśnice. Myślę, że tylko tyle trzeba wykonać, aby pokazać się z dobrej strony BBI. 
Co zrobisz kiedy przyjdzie osoba chętna po prace: Zaproszę do biura, poproszę, aby spoczęła wygodnie na kanapie, a ja zaraz do niej podejdę. Przygotowałbym w tym czasie umowę, którą dałbym do podpisania przyszłemu pracownikowi, po uprzednim podaniu wszystkich potrzebnych mu pytań. Po podpisaniu umowy, jeżeli odpowiedziałby poprawnie na wszystkie zadane przeze mnie pytania, wręczyłbym mu plakietkę, fartuch i kluczyk do szafki.