Imię i nazwisko oskarżającego: Oscar Black
Opis sytuacji: Jak to zawsze w aptekach, było wielu zdenerwowanych klientów. Byłem po BW, a chyba wszedłem do złej apteki. Gdy wchodziłem zaczął boleć mnie brzuch - zawsze gdy to się dzieje coś złego się wydarzy. Po wejściu było wielu zdenerwowanych klientów w tym ja, bo nie ogarniał jak się aplikuje etc... Bawił się /brama, odwalał - nie pamiętam jego nicku - w końcu jako wkurzeni klienci rzuciliśmy się na drzwi, ten je otworzył, posypały się groźby typu: Słuchaj peda..e jak nie dasz mi zaraz leku to skrócimy Cie o głowę ... No cóż, ja też tam wszedłem, po chwili na kropce owy zawodnik napisał, że zjawi się jego kumpel.. No okej czekamy, ja stwierdziłem, że to bez sensu i bez słowa wyszedłem. W drzwiach jednak stanął jego kolega i zaczął mnie okładać, no cóż - nie reagowałem bo kto z 3117J chciałby bić się z 3451J hmm? Tak jak napisałem bez słowa wyszedłem, ten gonił mnie, szturchał, zaczepiał wraz ze swoim kolegą aptekarzem, w końcu nie wytrzymałem bo obraził "rasę" A-A.. Odwróciłem się do niego i zaczęła się kłótnia ... Po kłótni odszedłem bez słowa bo wtargnął do niej Moreno Castellanos - chyba dobrze napisałem Twoje imię i nazwisko Morenik
Screen: (obowiązkowe) Nie wiedziałem, że będzie potrzebny
Proponowana kara: Ja tutaj nie proponuje kary. Ja proszę, aby ją zdjąć

Temat jest zamknięty
