Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

Marihuana

narkotyk palić

  • Please log in to reply
109 odpowiedzi w tym temacie

#81 V10 — 147 29/12/2012 - 02:42

V10
  • Gracz
Nie polecam fioletowej odmiany.. Strasznie się zmuliłem i myślałem że umrę. Dziwne uczucie, a tak poza tym to jak masz normalną babke, to se pol te sktrynty, bo czasem jest nawet wskazane sobie zajarać.
  • Do góry
    • 0

#82 Bad Man — 344 29/12/2012 - 10:33

Bad Man
  • Gracz
Trawą pale tylko stresy ;D
  • Do góry
    • 0

#83 Pinkuśś — 146 29/12/2012 - 11:57

Pinkuśś
  • Gracz
życie jest krótkie, więc wszystkiego spróbować trzeba ^_^
  • Do góry
    • 0

#84 filmyredcyan — 95 29/12/2012 - 11:59

filmyredcyan
  • Gracz
Powiem Ci tak, na 80% będziesz miała z tego przyjemność, ale z racji tego, że to pierwszy raz możesz łatwo złapać wkrętkę i nie będziesz miała z tego przyjemności - wręcz przeciwnie, przeżyjesz koszmar. Za pierwszym razem złapałem wkrętkę, myślałem, że umieram, pikawa to mi chyba na(cenzura)ała z 200 razy na minutę, trząsł mi się obraz - takie trzęsienie ziemi. Najlepsze jest to, że Ty przeżywasz koszmar a wszyscy się z Ciebie śmieją :D. Lepiej sobie (cenzura)nij pół litra - lub mniej i będzie Ci fajnie. Pozdro.
  • Do góry
    • 0

#85 Arkadjóż — 85 30/12/2012 - 00:15

Arkadjóż
  • Gracz

Powiem Ci tak, na 80% będziesz miała z tego przyjemność, ale z racji tego, że to pierwszy raz możesz łatwo złapać wkrętkę i nie będziesz miała z tego przyjemności - wręcz przeciwnie, przeżyjesz koszmar. Za pierwszym razem złapałem wkrętkę, myślałem, że umieram, pikawa to mi chyba na(cenzura)ała z 200 razy na minutę, trząsł mi się obraz - takie trzęsienie ziemi. Najlepsze jest to, że Ty przeżywasz koszmar a wszyscy się z Ciebie śmieją :D. Lepiej sobie (cenzura)nij pół litra - lub mniej i będzie Ci fajnie. Pozdro.

Jak Cię ludzie nie lubią i dają Ci jakieś gówna to palenia to się nie dziwię. Alkohol się właśnie do dupy - jak można lubić coś, po czym się nic nie pamięta, jest się agresywnym, ma się wysokie ciśnienie? Po seansie jest pełen luz, nad wszystkim panujesz i pamiętasz. Po alkohol wręcz przeciwnie.
  • Do góry
    • 1

#86 filmyredcyan — 95 30/12/2012 - 19:01

filmyredcyan
  • Gracz

Jak Cię ludzie nie lubią i dają Ci jakieś gówna to palenia to się nie dziwię. Alkohol się właśnie do dupy - jak można lubić coś, po czym się nic nie pamięta, jest się agresywnym, ma się wysokie ciśnienie? Po seansie jest pełen luz, nad wszystkim panujesz i pamiętasz. Po alkohol wręcz przeciwnie.


To jest środek psychoaktywny, więc nie ma w tym nic dziwnego - każdy może sobie coś wkręcić.
  • Do góry
    • 0

#87 Arkadjóż — 85 30/12/2012 - 19:02

Arkadjóż
  • Gracz

To jest środek psychoaktywny, więc nie ma w tym nic dziwnego - każdy może sobie coś wkręcić.

To nie wmawiaj jej głupot, skoro tylko Ty sobie to ubzdurałeś. Każdy ma inny swój "pierwszy raz"
  • Do góry
    • 0

#88 Loofah — 16 30/12/2012 - 19:05

Loofah
  • Gracz

Jak Cię ludzie nie lubią i dają Ci jakieś gówna to palenia to się nie dziwię. Alkohol się właśnie do dupy - jak można lubić coś, po czym się nic nie pamięta, jest się agresywnym, ma się wysokie ciśnienie? Po seansie jest pełen luz, nad wszystkim panujesz i pamiętasz. Po alkohol wręcz przeciwnie.


Pamięć po jaraniu. :frantics:
  • Do góry
    • 0

#89 filmyredcyan — 95 30/12/2012 - 19:11

filmyredcyan
  • Gracz

To nie wmawiaj jej głupot, skoro tylko Ty sobie to ubzdurałeś. Każdy ma inny swój "pierwszy raz"

Informuję o zagrożeniu - po alkoholu (ale to musiała by naprawdę wypić tyle co zawodowy pijak) może się np. udusić podczas wymiotów - tak jak mój sąsiad.
  • Do góry
    • 0

#90 Arkadjóż — 85 30/12/2012 - 19:11

Arkadjóż
  • Gracz

Pamięć po jaraniu. :frantics:

Ale to nie po jednym seansie, bez przesady...
  • Do góry
    • 0

#91 Loofah — 16 30/12/2012 - 19:13

Loofah
  • Gracz

Ale to nie po jednym seansie, bez przesady...

Ja palę rok, właśnie teraz jestem za(cenzura)ny i czasem nie pamiętam co robiłem dzień wczesniej.
  • Do góry
    • 0

#92 Weetez — 113 31/12/2012 - 08:34

Weetez
  • Gracz
Nie słuchaj opinii innych, bo na każdego marihuana inaczej działa ;). Możesz mieć wagę po jednej lufce, jednym pociągnięciu z blanta, a może być tak, że w ogóle się nie spalisz - spróbuj, zobaczysz.
  • Do góry
    • 0

#93 Tajemniczy_Typ — 10 01/01/2013 - 00:56

Tajemniczy_Typ
  • Gracz
Wiem ze juz po sylwestrze ale nie radze tego robic, ale nie smiejcie sie naprawde od tego mozna sie uzaleznic. Znam takiego jednego, wszystko zaczalo sie nie winnie od jednego razu, potem stalo sie to tak fajne ze zaczol to palic nalogowo. W bardzo krotkim czasie ( sam tego nie zauwazyl) zaczal tracic swoich najblizszych, cala kase wydawal na maryske... Potrafil sprzedac wszystko co mial... Ale gdy spadl na dno, zauwazyl co stracil bylo juz za pozno.
PS. Sorka za bledy ort.

Użytkownik Dr Maylos edytował ten post 01/01/2013 - 00:59

  • Do góry
    • 0

#94 Lipton189 — 18 04/01/2013 - 00:35

Lipton189
  • Gracz

Jak Cię ludzie nie lubią i dają Ci jakieś gówna to palenia to się nie dziwię. Alkohol się właśnie do dupy - jak można lubić coś, po czym się nic nie pamięta, jest się agresywnym, ma się wysokie ciśnienie? Po seansie jest pełen luz, nad wszystkim panujesz i pamiętasz. Po alkohol wręcz przeciwnie.

Jak można lubić coś co potrafi Ci zniszczyć życie zanim się obejrzysz? Przyznam się, że kilka razy sprobowałem trawy w większych ilościach. Wiem już, że nie chcę tego więcej. Jak już kilka osób wcześniej napisało. Lepiej sobie wypić niż palić. Marihuane uważam za narkotyk, który potrafi silnie uzależnić i sprowadzić kretynów na dno.

Ja palę rok, właśnie teraz jestem za(cenzura)ny i czasem nie pamiętam co robiłem dzień wczesniej.

I tutaj idealny przykład - co się dzieje z człowiekiem.

Wiem ze juz po sylwestrze ale nie radze tego robic, ale nie smiejcie sie naprawde od tego mozna sie uzaleznic. Znam takiego jednego, wszystko zaczalo sie nie winnie od jednego razu, potem stalo sie to tak fajne ze zaczol to palic nalogowo. W bardzo krotkim czasie ( sam tego nie zauwazyl) zaczal tracic swoich najblizszych, cala kase wydawal na maryske... Potrafil sprzedac wszystko co mial... Ale gdy spadl na dno, zauwazyl co stracil bylo juz za pozno.
PS. Sorka za bledy ort.

Brawo za jedną z niewielu tutaj mądrych odpowiedzi!
  • Do góry
    • 0

#95 Kuba Ustaszewski — 106 04/01/2013 - 01:15

Kuba Ustaszewski
  • Gracz

*
Popularny

Rozumiem raz na jakiś czas, ale znam osoby które zaczęły palić około dwóch lat temu. Teraz te kilka osób zmieniło się od tamtego czasu i mimo poważnego uzależnienia twierdzą że wszystko z nimi w porządku i mogą przestać, ale "im się nie chce". Niestety nie jest z nimi w porządku i już kilka razy siegali po twardsze. Znam te osoby ze szkoły i powiem tyle że wida po nich efekty uboczne, takie jak wieczna senność, podkrążone oczy i zaniki pamięci (coś jak wieczna faza), dzisiaj na przykład ktoś tam próbował przypomnieć sobie co robił wczoraj, nieskutecznie. Jarają oni nieustanie i jakiekolwiek pieniądze poświęcają na jaranie. W sumie wisi mi to i nic do nich nie mam, sami wybrali takie 'hobby' a ja tylko pisze to z czym się na codzień spotykam. Mam nadzieję że ten post da niektórym do myślenia.


Pozdrawiam!

Ps.pisane z telefonu, wybaczcie błędy.
  • Do góry
    • 3

#96 Loofah — 16 04/01/2013 - 02:22

Loofah
  • Gracz
Nie przesadzajmy, nie ma co porównywać do alkoholu, bo jest o wiele gorszy.
  • Do góry
    • 0

#97 Lipton189 — 18 04/01/2013 - 08:13

Lipton189
  • Gracz

Rozumiem raz na jakiś czas, ale znam osoby które zaczęły palić około dwóch lat temu. Teraz te kilka osób zmieniło się od tamtego czasu i mimo poważnego uzależnienia twierdzą że wszystko z nimi w porządku i mogą przestać, ale "im się nie chce". Niestety nie jest z nimi w porządku i już kilka razy siegali po twardsze. Znam te osoby ze szkoły i powiem tyle że wida po nich efekty uboczne, takie jak wieczna senność, podkrążone oczy i zaniki pamięci (coś jak wieczna faza), dzisiaj na przykład ktoś tam próbował przypomnieć sobie co robił wczoraj, nieskutecznie. Jarają oni nieustanie i jakiekolwiek pieniądze poświęcają na jaranie. W sumie wisi mi to i nic do nich nie mam, sami wybrali takie 'hobby' a ja tylko pisze to z czym się na codzień spotykam. Mam nadzieję że ten post da niektórym do myślenia.


Pozdrawiam!

Ps.pisane z telefonu, wybaczcie błędy.

Ja miałem taki moment słabości, że też zacząłem uważać aa to raz na jakiś czas nic się nie stanie, to tak nie uzależnia i to nie jest narkotyk. Okazało się, że to był właśnie początek uzależnienia i w ostatniej chwili się ocknąłem. Więc omijam posty gdzie ludzie piszą właśnie takie rzeczy.
  • Do góry
    • 0

#98 Kuba Ustaszewski — 106 04/01/2013 - 14:28

Kuba Ustaszewski
  • Gracz

Ja miałem taki moment słabości, że też zacząłem uważać aa to raz na jakiś czas nic się nie stanie, to tak nie uzależnia i to nie jest narkotyk. Okazało się, że to był właśnie początek uzależnienia i w ostatniej chwili się ocknąłem. Więc omijam posty gdzie ludzie piszą właśnie takie rzeczy.

W sumie to masz racje, od tego się zaczyna, mój błąd. Ale również jest to zależne od otoczenia i miejsca, pewne jest że gdy nie masz dostępu to nie palisz.

Jeżeli kogoś uraził mój poprzedni post, to chciałbym dopowiedzieć że według mnie, jak już ktoś się uzależnił, to nie znaczy że już tak pozostanie do końca i za jakiś czas sięgnie po twardsze i będzie wrakiem człowieka. Są ludzie, którzy właśnie po jakimś czasie uświadamiają sobie że nie tędy droga i przestają.
  • Do góry
    • 0

#99 Diobel222 — 17 08/01/2013 - 15:28

Diobel222
  • Gracz
Palę dokładnie już około 2 latch, małe przerwy- kilku dniowe w przeciągu tych lat. Pamięć jak pamięć, czasami mam tak, że pamiętam co robiłem wczoraj, a raz zdarzy się, że mam coś w ręku i tego szukam(tylko gdy jestem zbakany). Jak nie jestem pod wpływem- to normal- nic się nie dzieje- może większa senność ; ). Nie ma w tym nic złego, wole skręcić jointa usiąść w fotelu i obejrzeć jakiś film, niż wyjść na osiedle, na(cenzura)ć mordę i zacząć się awanturować. Co do grubych narkotyków- to zależy od człowieka, mam ziomka, który pali tyle co ja i miał możliwość wzięcia grubych(wszystkie dostępne rodzaje, taka ośka) i nie wziął, bo go to nie kręci. Ja z ciekawości próbowałem sporo grubszych, ale nigdy na dłuższą metę- bo po co? To siedzi w głowie, można się od tego uzależnić, ale to trzeba mieć bardzo kruchą psychikę. Szczerze polecam, bo hejty prują się o maryśkę, a sami na imprezach kończą ojbszczani i osrani, pozdrawiam ich. Czasami się napije, ale tylko jak jest jakaś okoliczność, ślub czy coś, powodzenia.
  • Do góry
    • 0

#100 borgo — 52 08/01/2013 - 16:57

borgo
  • Gracz
Powiem tak. Wszystko jest dla ludzi, ale jeżeli ktoś nie zna umiaru i swojego organizmu, to lepiej nie zaczynać. Sam kiedyś byłem całkowicie przeciwny takiemu czemuś, uważałem, że to gówno nad gównami. Ale gdy już trochę zmiękłem - jakieś pół roku temu, to spróbowałem sobie. Efekty, jak efekty - Ci co palą, to na pewno wiedzą, z początku bierze faza, a później, to tylko jakiś film, albo słuchawki na uszy i jakaś muzyka.
  • Do góry
    • 1

#101 Casia — 36 24/05/2013 - 18:54

Casia
  • Gracz

Jak można lubić coś co potrafi Ci zniszczyć życie zanim się obejrzysz? Przyznam się, że kilka razy sprobowałem trawy w większych ilościach. Wiem już, że nie chcę tego więcej. Jak już kilka osób wcześniej napisało. Lepiej sobie wypić niż palić. Marihuane uważam za narkotyk, który potrafi silnie uzależnić i sprowadzić kretynów na dno.

I tutaj idealny przykład - co się dzieje z człowiekiem.

Brawo za jedną z niewielu tutaj mądrych odpowiedzi!

Lepiej czyść muszle klozetowe w MC Donaldzie, a nie.

Śmiać się chce z kretynów ala. ty. 

Dlatego też Polacy są uważani za złodziei, idiotów, najtańszą siłę roboczą, nietolerancyjnych i brudasów - to słychać na zachodzie i Azji.

Mam kolegę rastamana, pali można powiedzieć codziennie. Ma dziewczynę i dwójkę dzieci o których niesamowicie dba, jest głową rodziny - jako jedyny zarabia na nią. Pomaga ludziom kiedy tylko ma taką możliwość, bardzo uczynny i miły człowiek. Muchy nawet nie skrzywdzi. Można jego żonie tylko pozazdrościć. Ma też ciekawych ludzi w swojej miejscowości, konsumenci alkoholu - ciemne polaczki które go można powiedzieć prześladują za to, że nie jest katoliczkiem (Tak, każdy katolik musi pić wódkę, bić murzynów, jeść kaszankę, dużo pracować bo jak nie to do piekła). Często wszczynają rozróby w okolicy, zbawieni bo pójdą do kościoła w niedzielę wrzucając pieniążki na tacę i na pstryknięcie księdza głoszą jego wizję. Niektórzy z nich mają dzieci, są bite, wykorzystywane do pracy na gospodarce ' chcesz jeść to rób '. 

ALE CÓŻ. NIE BEZ POWODU POLKI WOLĄ ZACHODNICH EUROPEJCZYKÓW / LATYNOSÓW / AMERYKANÓW, A NIE POLAKÓW RAZEM Z CAŁĄ BURDĄ EUROPY WSCHODNIEJ. Chociaż tutaj nie wrzucam wszystkich do jednego wora, ponieważe zdarza się kilka wyjątków.

Moje zdanie na temat narkotyków.

(ostatnio podczas przeprowadzonych badań w których podliczono wszelakie szkody i szkodliwość, alkohol zajął ZASŁUŻONE 1 MIEJSCE. BRAWO! Papierosy były na 7, a na ostatnim grzybki halucynki i marihuana.)

Jeśli alkohol jeden z najcięższych narkotyków który otumania człowieka i niszczy go od wewnątrz, co jednocześnie ułatwia kontrolę państwa nad takim tępakiem jest legalny to cała reszta powinna być także. Niby ustrój obecny nazywa się demokracją, ale to tylko w nazwie. W demokracji człowiek decyduje co będzie jadł, co wypije, co zapali. 

 

@Tak dla jasności, nie palę ani nie piję.


Użytkownik Casia edytował ten post 24/05/2013 - 18:57

  • Do góry
    • 0

#102 EasyRider — 93 29/05/2013 - 13:00

EasyRider
  • Gracz

Faktycznie, Marihuana zdecydowanie mniej szkodzi, ale jednak szkodzi.

Tytoń w czystej okazałości też nie szkodzi, a po nasiąknięciu tymi chemikaliami, itd. dopiero jest rakotwórzczy


  • Do góry
    • 0

#103 kieszek1 — 0 04/08/2013 - 19:42

kieszek1
  • Gracz

A co to jest te anauhiraM ?

 

 

 

 

Ps. Czytnij te pogrubione od tyłu


Użytkownik kieszek1 edytował ten post 04/08/2013 - 19:43

  • Do góry
    • 0

#104 Don Daniel — 2787 08/08/2013 - 23:18

Don Daniel
  • Gracz
Zapalić raz to chyba można, ale na dłuższą metę to nie polecam. Na każdego inaczej może wpływać. Ja raz zapaliłem i nie mam jakoś ochoty próbować więcej, nie kręci mnie to. mam takich znajomych co palą, ale coś odrzuca mnie przebywanie w ich otoczeniu, lecz z przykrością stwierdzam, że jestem pod nałogiem nikotyny :-\.pisze z telefonu. Pozdr!
  • Do góry
    • 0

#105 Szczodry — 402 08/08/2013 - 23:29

Szczodry
  • Gracz

co dobre to dla ludzi


  • Do góry
    • 0

#106 Piortek — 4035 09/08/2013 - 00:42

Piortek
  • Gracz

Narkotyk?  :lol:  Pal śmiało tylko z umiarem, zależy to jeszcze od organizmu jak go przyjmie, a napewno nie zabije lecz przeciwnie, więc nie ma co czekać :)


  • Do góry
    • 0

#107 MaN — 425 09/08/2013 - 01:18

MaN
  • Gracz

Na pierwszy raz polecam z lufki lub z fajki, bo z bongosa to większa bania i potem zmuła jest, przynajmniej u mnie tak jest.

 

 

Nie polecam fioletowej odmiany.. Strasznie się zmuliłem i myślałem że umrę. Dziwne uczucie, a tak poza tym to jak masz normalną babke, to se pol te sktrynty, bo czasem jest nawet wskazane sobie zajarać.

O kurwa, zmieniam zdanie. To jednak była ta fioletowa odmiana i to ona spowodowała, że byłem zamulony trzy dni - z bonga oczywiście. Także odpowiedź dla założyciela tematu - jaraj ile wlezie, tylko nie bierz fioletowej odmiany XD


Użytkownik MaN edytował ten post 09/08/2013 - 01:21

  • Do góry
    • 0

#108 Getfuckd — 123 09/08/2013 - 01:20

Getfuckd
  • Gracz

Na pierwszy raz polecam z lufki lub z fajki, bo z bongosa to większa bania i potem zmuła jest, przynajmniej u mnie tak jest.

co ty krwa wiesz o zabijaniu CO TY WIESZ NIC NIE WIESZ

 

RAKMAN PROSZ CIE TY NIC NIE UMIESZ


Użytkownik Getdunked edytował ten post 09/08/2013 - 01:21

  • Do góry
    • 0

#109 SuperKaczor — 143 09/08/2013 - 03:48

SuperKaczor
  • Gracz

ODKOP ROKU.

 

 

NAPISANO 18/12/2012 - 00:03.


  • Do góry
    • 0

#110 Spicy — 166 09/08/2013 - 04:26

Spicy
  • Gracz

Pysia teraz pewnie napierdala 5 wiader dziennie  :lol:  :lol: Poza tym śmieszne te niektóre komentarze, miło było poczytać  :huh:


  • Do góry
    • 0



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych