Szkoła średnia (Technikum) - Siedzimy na lekcji, babka wyszła na jakieś 10 minut.. więc wiadomo każdy gada, coś se opowiada, itd itp. W pewnym momencie kolega siedzący za mną coś mi tam mówił głupiego, a ja chciałem mu lekko głośniej i dosadnie (nie wydarłem się, tylko powiedziałem mocniejszym tonem) "wy(cenzura)aj (cenzura)a", problem w tym że dokładnie w tym momencie drzwi otwierał dyrektor i wszedł do klasy, czego ja nie zawuażyłem bo patrzałem się na kolege.. Nawet nie miałem lipy za samo przeklnięcie, bo lipa była za to, że dyro uznał że powiedziałem to do niego..
Podpisałem tylko kontrakt, i tyle.. Ale sam fakt, że był to wrzesień, nowa szkoła, chciałem się pokazać z dobrej strony a tu już taka lipa.
Oo shitt mam lepszy przypał z 3gim.
Wycieczka szkolna do zakopanego na jedną nockę, wszystko fajnie.. i koło 21:00 wracamy do wynajmowanego domku przez naszą szkołę. Pokoje były 4 osobowe i byłem tam z pewnym wkurzającym kolegom.. bowiem popularny był wówczas tekst "UMYJ DUPE" - i jego właśnie on używał. Pytam go która godzina a on "UMYJ DUPE", pytam o cokolwiek, mówie cokolwiek a on "UMYJ DUPE", więc powiedzialem mu, że jeszcze raz użyje tego tekstu i pożałuje.. na co on "UMYJ DUPĘ".
Jak powiedziałem, tak też musiało się stać, wiadomo do późnej godziny siedzimy, gadamy, palimy fajki w oknie itd, aż koło godziny 3;30 wszyscy kładziemy się, dwóch kolegów wiedziało co mam zamiar zrobić, zaś moja ofiara nie.
Kiedy widziałem że drań już przysypia, usiadłem mu gołym tyłkiem na twarz drąc się na cały domek "A TERAZ MAM KU*WA CZYSTĄ CZY NIE?!" problem tkiwł w tym, że w tym momencie po pokojach chodził nauczyciel, sprawdzając czy wszyscy śpią, i wszedł do pokoju widząc mnie - siedzącego na twarzy kolegi gołymi pośladkami

przypał..