Posiadam motocykl MZ 251. Osobiście go odrestaurowałem. Kiedy go kupiłem był rupieciem, wymieniłem w nim prawie wszystko. Szlif cylindra, iłoków i pierścieni, nowy wał korbowy, nowa cewka, nowe łożyska, nowa krzywka przy prądnicy, wszystkie oploty hamulców, akumulator, zegary prędkościomierza i obrotomierza no i najważniejsze - wymiana gaźnika na gaźnik
BING 54 (kosztował 300 złotych). Polakierowałem też części karoseryjne i teraz jakoś wygląda i zaczyna jeździć, jednak przede mną maseeee dostrajań gaźnika i mam niestety problem z iskrą (2 punkty zapłonu czasem mam...). Teraz studiuje więc nie mam czasu ale w lato się nim zajmę.
A moim marzeniem jest JUNAK M07 czy M10

>>