Wczoraj miałem zaszczyt oglądać ostatni mecz Jurka Dudka w Realu Madryt, klubowi któremu od dawna kibicuje. Chwila ta była niezapomniana, a w szczególności, gdy Jurek odbierał nagrodę (początek meczu) oraz, gdy piłkarze Los Blancos zrobili dla niego ścieżkę i żegnali Jerzego. Publiczność zgromadzona na Santiago Bernabeu wywieszali transparenty i wykrzykiwali jego nazwisko - to bardzo miłe dla samego Dudka, ale i dla Polski. Jak wiadomo i mówili to sami piłkarze Realu, Dudek był jednym z najlepszych kolegów w Madryckiej ekipie, był bardzo gorąco witany w szatni. Po treningach zostawał z Cristiano Ronaldo i pomagał mu ćwiczyć jego rzuty wolne. Piękna kariera Dudka (mimo, że nie grał), takiego pożegnania chciałby każdy. Prawda jest taka, że Jurek zawsze był w 100% gotowy do gry, a gdy otrzymywał szanse bronił niesamowicie - dowód? Mecz z Axuerre, świetne interwencje. Dlaczego wstawiam ten temat? Jurek to piłkarz, z którego możemy być dumni jak z nikogo. Co osiągnął z Liverpoolem? Mecz 2005, Liverpool - Milan. Świetne interwencje Dudka w meczu uratowały wynik 3:3, w karnych świetny popis i zwycięstwo Liverpoolu choć przegrywał 3-0. Tak czy owak, Dudek to świetny piłkarz, szkoda że odchodzi, ale cóż, zawsze będzie dumą Polski. Warto jeszcze dodać jego szlachetne cele - paczki które wysyłał biednym rodziną w Polsce, namówił do tego nawet kolegów z Madrytu! Jurek ma złote serce, stąd zawsze będzie pamiętany przez polaków! Brawo Dudek, brawo.
PS. Końcowy wynik, 8:1 dla Realu, a Cristiano Ronaldo pobił rekord, 40 bramek, Jurek puścił tylko jedną bramkę
Użytkownik Aquilani edytował ten post 22/05/2011 - 10:37



