Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie
* * * * - 12 głosy

Czy Ty też nienawidzisz szkoły?


  • Please log in to reply
57 odpowiedzi w tym temacie

#41 Alvares — 144 28/04/2011 - 20:04

Alvares
  • Świeżak

A co do polskiego systemu szkolnictwa. Tak, jest On beznadziejny i też go nie cierpię, ale niektórzy mogą tę szkołę lubić, a Wy jako osoby żyjące w "cywilizowanym" społeczeństwie powinniście uszanować upodobania innych członków społeczeństwa. Najwyraźniej tego w szkole też nie uczą.

To, że polski system szkolnictwa jest beznadziejny, moim zdaniem można uznać za mit - poziom nauczania w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie w porównaniu do np. Anglii, gdzie do szesnastego roku życia nie uczysz się praktycznie w ogóle.


//Marcin: Zgadza się, stoi na wysokim poziomie, ale jest to troszkę zbędne, bo uczymy się wielu zbędnych rzeczy, a nie uczymy się tego, co jest potrzebne. Każdy ma prawo do własnego zdania na ten temat. Ty uważasz inaczej, ja inaczej. To jest właśnie różnica zdań. Zależy na czym komu zależy.
  • Do góry
    • 0

#42 Wielkie Bum — 8 28/04/2011 - 20:05

Wielkie Bum
  • Świeżak
I ewribadi, nie na-wi-dzę szkooły! :wub:
  • Do góry
    • 0

#43 Xavenir — 154 28/04/2011 - 20:09

Xavenir
  • Gracz

:lol:

Widocznie Ty go nie rozumiesz, skoro nazywasz hipokrytką osobę, która lubi szkołę. Żałosny dzieciaczku, idź do szkółki i się czegoś naucz. :huh:

PS. Pogarda to przywilej ludzi światłych. W innym przypadku jest przejawem gówniarstwa i ciemnoty. ;)

A co do polskiego systemu szkolnictwa. Tak, jest On beznadziejny i też go nie cierpię, ale niektórzy mogą tę szkołę lubić, a Wy jako osoby żyjące w "cywilizowanym" społeczeństwie powinniście uszanować upodobania innych członków społeczeństwa. Najwyraźniej tego w szkole też nie uczą.


Jedni rodzą się żałośni, inni głupi, zaś jeszcze inni rodzą się i żałośni, i głupi :)

//Marcin: Fajnie, typowa zagrywka trolla, który nie ma się już czego chwycić. Odpocznij sobie od postowania, nie wychodzi Ci to zbytnio. :)
  • Do góry
    • 0

#44 WiicherS — 900 28/04/2011 - 20:09

WiicherS
  • Gracz

To, że polski system szkolnictwa jest beznadziejny, moim zdaniem można uznać za mit - poziom nauczania w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie w porównaniu do np. Anglii, gdzie do szesnastego roku życia nie uczysz się praktycznie w ogóle.

Ale zobacz ile przeciętny anglik zarabia, a ile przeciętny polak, jest różnica.
  • Do góry
    • 0

#45 Muchomor — 845 28/04/2011 - 20:59

Muchomor
  • Gracz

Ale zobacz ile przeciętny anglik zarabia, a ile przeciętny polak, jest różnica.

Ma rację. Na to też trzeba zwrócić uwagę. Nie podlega jednak dyskusji, że wykształcenie nie jest miarą zarobku. Wystarczy trochę zdrowego myślenia i marzenia mogą stać się codziennością. ;)
  • Do góry
    • 0

#46 CzopsoN — 682 28/04/2011 - 21:01

CzopsoN
  • Gracz
Jeżeli widzę administratora, który popada w dyskusje z jakimś dzieckiem to boje się pomyśleć co będzie dalej.
  • Do góry
    • 0

#47 KozakPL — 75 28/04/2011 - 21:13

KozakPL
  • Świeżak
za vedkonner'a, bo ma blokadę postowania, a go świerzbiło, żeby to napisać:

Niecierpię polskiego systemu nauczania. Całymi dniami się uczysz, łapiesz lufy, męczysz się, zaprzątasz sobie głowę ocenami, rozmyślaniami nad swoją przyszłością, a to wszystko dla niepotrzebnego chłamu. Po co mi np. rozbudowywanie zdań? Nawet moja nauczycielka nie potrafiła kiedyś odpowiedzieć, jedyne co powiedziała to "Po to, żebyś mógł pomagać dzieciom w lekcjach". Jedynie zgarnąłem 2 jedynki. Po co mi równania skoro chcę iść np. na policjanta lub informatyka? To wszystko jest bezsensu, niszczy się ludziom dzieciństwo i młodość niepotrzebnymi rzeczami, z których najwyżej 1/3 się przyda. Jak ktoś wyżej napisał - uczyć się do końca podstawówki, a potem tylko to co potrzebne jest do wybranego kierunku.

Jeden wielki RZAL i BUL.
  • Do góry
    • 1

#48 BleBle_SwN — 25 28/04/2011 - 21:40

BleBle_SwN
  • Gracz

za vedkonner'a, bo ma blokadę postowania, a go świerzbiło, żeby to napisać:

Niecierpię polskiego systemu nauczania. Całymi dniami się uczysz, łapiesz lufy, męczysz się, zaprzątasz sobie głowę ocenami, rozmyślaniami nad swoją przyszłością, a to wszystko dla niepotrzebnego chłamu. Po co mi np. rozbudowywanie zdań? Nawet moja nauczycielka nie potrafiła kiedyś odpowiedzieć, jedyne co powiedziała to "Po to, żebyś mógł pomagać dzieciom w lekcjach". Jedynie zgarnąłem 2 jedynki. Po co mi równania skoro chcę iść np. na policjanta lub informatyka? To wszystko jest bezsensu, niszczy się ludziom dzieciństwo i młodość niepotrzebnymi rzeczami, z których najwyżej 1/3 się przyda. Jak ktoś wyżej napisał - uczyć się do końca podstawówki, a potem tylko to co potrzebne jest do wybranego kierunku.

Jeden wielki RZAL i BUL.

Po 1 to żal i ból, a po 2 to się mylisz. Bo jeśli chcesz iść na informatyka to równania, a głównie matematyka jest Ci potrzebna i to bardzo. Jednym z głównych przedmiotów na studiach jest matematyka i to rozszerzona. Więc jeśli chcesz zostać informatykiem to daj sobie nacisk na matematykę już teraz.
  • Do góry
    • 0

#49 Nude — 360 28/04/2011 - 22:31

Nude
  • Gracz

Ale jak będziesz konsultantem handlowym, dostawcą, TŁUMACZEM, pisarzem, dziennikarzem, ekologiem to na pewno BARDZO Ci się przyda :fp:. Kolejność rzeczy do nauczenia się w Polsce jest głupia. Najpierw powinni uczyć podstaw jak PORZĄDNE pisanie, czytanie, liczenie, a potem człowiek powinien sobie wybrać zawód i uczyć się DO NIEGO i tylko POD NIEGO. Jak już ma zawód, czyli tak naprawdę zapewniony BYT wtedy mógłby poszerzać swoją wiedzę ogólną i iść na wyższe studia np. na filologię, filozofię, psychologię, socjologię - to są bardzo fajne kierunki, po których człowiek staje się w pewnym sensie "oświeconym" ale nie dają one pracy, bo one są DLA CIEBIE. Zmuszanie ludzi do tego, żeby byli "elitami" jest bez sensu, bo jak ktoś nie chce to nigdy nie będzie wykształcony i koniec, nawet jak będzie miał wyższe studia (płatne, zaoczne :D). W ogóle główną zasadą w społeczeństwie jest to, że jak ludzi do czegoś zmuszamy czy czegoś zabraniamy to i tak będą się buntować jeżeli jest to głupie.


1. Wyliczanie x z bułki to są podstawy matematyki, które mają zmusić twój mózg do myślenia. Chcesz samej praktyki, to wyjedź do Ameryki - będziesz jednym z tych tumanów, którzy znają historię swojego kraju, umieją same praktyczne rzeczy jak pisanie i czytanie, a na pytanie, kim był Fidel Castro odpowiadają: "Singer?".
2. Zbyt gdybasz. Typowy Polak jak dostanie zawód i zapewni sobie byt, to przestaje się rozwijać i jedyne, co robi, to przed telewizorem siedzi. A, przepraszam. Jeszcze wychodzi na piwo.
3. Socjologia i psychologia nie dają pracy, bo są dla mnie? Jakbyś widział niektóre kolejki do psychoterapeuty...

Piszę w punktach bo po paru piwach jestem i mi ciężej się układa przejrzyste zdania ;)

To, że polski system szkolnictwa jest beznadziejny, moim zdaniem można uznać za mit - poziom nauczania w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie w porównaniu do np. Anglii, gdzie do szesnastego roku życia nie uczysz się praktycznie w ogóle.


Wg. mnie problem leży nie we wszechstronności szkół, a w przeładowaniu materiału. Wyrzucić parę tematów i już mam więcej czasu na przyswojenie np. funkcji, która jest dla mnie wielkim problemem.

I bardzo dobrze, że do 16-go roku życia niczego się nie uczysz, bo do tego wieku masz się zajmować DZIECIŃSTWEM, przecież nie będziemy robić inżynierów z 15-latków. Uczysz się tylko tego co jest Ci potrzebne, poziomo nie równy jest ILOŚCI materiału jaki chcą, żebyś przyswoił, a JAKOŚĆ tego materiału, a raczej po prostu on sam, czego dotyczy.


Byłeś w Anglii? Ja miałem kumpla, który tam był i chociaż w Polsce jest trójkowiczem, to na Wyspach czuł się jak filozof. Tępota go trochę przygniatała.
Koleś rysuje sobie herb Zagłębia Sosnowiec. 15-letni czarny kompan do niego: Ey, narysujesz mi też? (oczywiście tam po swojemu)

zostać np. hydraulikiem jak karzą Ci się uczyć OPTYKI?! Co mnie obchodzą SOCZEWKI jak mam się uczyć o rurach. Albo co mnie obchodzą ATOMY, zasada nieoznaczoności Heisenberga czy efekt fotoelektryczny kiedy ja mam się babrać w kiblach !! Astronomia to już w ogóle jest poroniony pomysł, mam gdzieś co to jest supernowa, biały karzeł, nadolbrzym, mgławica planetarna czy cokolwiek, ja chcę tylko zarabiać 10 patoli, później się będę o to wszystko martwił.


Sorry, nie ma w liceum profilu hydraulik. Podstawy podstaw nie zaszkodzi ci znać, co więcej, za 20zł zbiorę za korki z chemii/fizyki. A jaka duma, gdy ten ktoś mi pozytywną ocenę przyniesie mmm <3

Użytkownik Kane edytował ten post 28/04/2011 - 22:39

  • Do góry
    • 1

#50 Nude — 360 29/04/2011 - 06:57

Nude
  • Gracz

No i bardzo dobrze, że wyliczasz, bo łatwiej się czyta :D. Nie możemy decydować co dla człowieka jest dobre, wiadomo, że heroina potrafi zniszczyć ludzkość, a jak ludzie będą analfabetami to będą niewolnikami, więc o TE rzeczy trzeba zadbać i tu nie ma kwestii spornych ale cała reszta? Ludzie powinni być wolni. Popatrz, że jedni nauczą się zawodu i niczego innego, będą się cieszyli tym, że mają kasę, siedzą se przed telewizorem i fajnie żyją, czego chcieć więcej ?? !! Dla drugich to będzie za mało i pójdą sobie jeszcze np. na historię, na jakimś uniwersytecie. Tak się właśnie tworzy elity, potem tacy ludzie rządzą krajem i jest gitara. Tak to mamy samych mądrali + złodziei. Czy widzisz jakąś opozycję dla PO teraz? Ja nie widzę, dlaczego? Bo wszyscy mają GDZIEŚ rząd, bo połowa nie płaci podatków i ma kupę kasy. Co z tego, że te pedały sobie coś wymyślą jak i tak nikt się do tego nie zastosuje? Jakby były elity to byłaby opozycja i wtedy przemyśleli by 400 razy swoje decyzje.


Masz rację. Tyle ode mnie

Użytkownik Kane edytował ten post 29/04/2011 - 06:57

  • Do góry
    • 1

#51 The Watcher — 153 29/04/2011 - 08:39

The Watcher
  • Świeżak

To, że polski system szkolnictwa jest beznadziejny, moim zdaniem można uznać za mit - poziom nauczania w Polsce stoi na bardzo wysokim poziomie w porównaniu do np. Anglii, gdzie do szesnastego roku życia nie uczysz się praktycznie w ogóle.


//Marcin: Zgadza się, stoi na wysokim poziomie, ale jest to troszkę zbędne, bo uczymy się wielu zbędnych rzeczy, a nie uczymy się tego, co jest potrzebne. Każdy ma prawo do własnego zdania na ten temat. Ty uważasz inaczej, ja inaczej. To jest właśnie różnica zdań. Zależy na czym komu zależy.

Ta, a Polaków w stanach przerzucają o pięć klas wyżej. :D (Znam takie przypadki)

Moim zdaniem szkoła powinna bardziej przygotować do życia i kształcić nas w tym co się przyda w przyszłości jak praca, mi osobiście odpowiadała by praca przy komputerze - roisz, wysyłasz e-mail z gotową pracą i kończysz robotę - łatwe i proste ale też nie zawsze, w każdym przypadku. :D Można przygotowywać ludzi tam pod różne inne kryteria, mnie osobiście najbardziej irytują takie przedmioty jak fizyka, chemia, matematyka - obliczanie "x" itp. Jest to proste ale niepotrzebne, podobno nie wtym cel a chcą nas nauczyć logicznego myślenia - ale co da nam logiczne myślenie skoro będziemy mieć problemy z zdobyciem pracy?

Użytkownik The Watcher edytował ten post 29/04/2011 - 08:46

  • Do góry
    • 0

#52 stree — 91 30/04/2011 - 03:29

stree
  • Gracz

za vedkonner'a, bo ma blokadę postowania, a go świerzbiło, żeby to napisać:
Po co mi np. rozbudowywanie zdań? Nawet moja nauczycielka nie potrafiła kiedyś odpowiedzieć, jedyne co powiedziała to "Po to, żebyś mógł pomagać dzieciom w lekcjach".

Nie wiem jak dla ciebie, ale rozbudowane zdania są podstawą naprawdę dobrej konwersacji. A musisz się z tym pogodzi ,że będziesz miał ich mnóstwo przez całe życie, a rozmowa typu A:co tam? B:nic, nie wiem jak innym ale mi wydaje się żałosna, może ja mam takie podejście ,że lubię pierdzielić trzy po trzy, czasami gadam 20 minut o tym jak wyciągam jogurt z lodówki, posługując się coraz innymi wyrazami. Ale uwierz, że taka rozmowa jest o wiele ciekawsza i śmieszniejsza. Rozbudowując zdania, czy to pisemnie czy słownie to potrafisz zajebiście nawiązać kontakt z człowiekiem.

Ta, a Polaków w stanach przerzucają o pięć klas wyżej. :D (Znam takie przypadki)

Moim zdaniem szkoła powinna bardziej przygotować do życia i kształcić nas w tym co się przyda w przyszłości jak praca, mi osobiście odpowiadała by praca przy komputerze - roisz, wysyłasz e-mail z gotową pracą i kończysz robotę - łatwe i proste ale też nie zawsze, w każdym przypadku. :D Można przygotowywać ludzi tam pod różne inne kryteria, mnie osobiście najbardziej irytują takie przedmioty jak fizyka, chemia, matematyka - obliczanie "x" itp. Jest to proste ale niepotrzebne, podobno nie wtym cel a chcą nas nauczyć logicznego myślenia

Chcecie się kształcić do pracy to róbcie to we własnym zakresie, podobnie w innych kierunkach, każda szkoła ma opracowany program którym musi się kierować, system edukacji jest jaki jest, bynajmniej coś wam do łba wpadnie. A podstawy chemii, fizyki czy tam matematyki to też każdy musi znać, nie oszukujmy się. Im więcej wiesz, tym więcej potrafisz zrobić, oraz nie narażasz się na jakieś tam konsekwencje. Chemia, fizyka, matematyka, generalnie jej podstawy na bank w życiu ci się przydadzą, wbrew pozorom matematyka także uczy logicznego myślenia.

ale co da nam logiczne myślenie skoro będziemy mieć problemy z zdobyciem pracy?

Żyj dalej taką myślą a twoje życie będzie bez sensu, to tak jak bym powiedział po co mi hobby skoro nie wykorzystuje go w pracy?. Po co mam się dalej kształcić skoro mam maturę? A no właśnie dlatego ,aby nie być murzynem tyrającym po kilka godzin dzień w dzień, czekającym tylko na wypłatę. Tylko osobą która pracuje, oraz ma swoje zainteresowania poza pracą, nabywa całkiem nowe doświadczenia w życiu, nie tylko z zakresu swojej pracy.


BTW: Po co tak narzekacie na ten system edukacji, kończąc szkołę w wieku 18-19 lat właściwie liceum ,będziecie się czuli wystarczająca dokształceni, a wyjeżdżając do innego kraju będziecie mogli to wykorzystać. Myślicie ,że pracodawców nie obchodzi wykształcenie w innym kierunku, oraz inne wiadomości ze świata? Obchodzi, tylko ludzie zazwyczaj nie poruszają takich rzeczy na rozmowach kwalifikacyjnych i innych pierdołach. Osoby bardziej kontaktowe, zawsze będą się wyróżniały. Natomiast, te które pracują i nie chcą nikomu wpadać w oku będą na straconej pozycji, tyle na temat pracy.

Użytkownik stree edytował ten post 30/04/2011 - 03:41

  • Do góry
    • 2

#53 The Watcher — 153 30/04/2011 - 10:47

The Watcher
  • Świeżak

Żyj dalej taką myślą a twoje życie będzie bez sensu, to tak jak bym powiedział po co mi hobby skoro nie wykorzystuje go w pracy?. Po co mam się dalej kształcić skoro mam maturę? A no właśnie dlatego ,aby nie być murzynem tyrającym po kilka godzin dzień w dzień, czekającym tylko na wypłatę. Tylko osobą która pracuje, oraz ma swoje zainteresowania poza pracą, nabywa całkiem nowe doświadczenia w życiu, nie tylko z zakresu swojej pracy.


BTW: Po co tak narzekacie na ten system edukacji, kończąc szkołę w wieku 18-19 lat właściwie liceum ,będziecie się czuli wystarczająca dokształceni, a wyjeżdżając do innego kraju będziecie mogli to wykorzystać. Myślicie ,że pracodawców nie obchodzi wykształcenie w innym kierunku, oraz inne wiadomości ze świata? Obchodzi, tylko ludzie zazwyczaj nie poruszają takich rzeczy na rozmowach kwalifikacyjnych i innych pierdołach. Osoby bardziej kontaktowe, zawsze będą się wyróżniały. Natomiast, te które pracują i nie chcą nikomu wpadać w oku będą na straconej pozycji, tyle na temat pracy.
Użytkownik stree edytował ten post dziś, 03:41


Nie żyje taką myślę, ale wielu ludzi ma z tego powodu problemy, dobrze się uczyli ale nie potrafili sobie znaleźć pracy. Podstawy matematyki owszem przydadzą nam się ale większe zagłębienie w to już nie szczególnie że w jakimś celu studia został utworzone, rozwijasz się w kierunku w którym chcesz - każda szkola ma plan nauczania wyznaczony przez rząd który musi prowadzić, ale chyba właśnie o tym mowa?... Fakt, nie są temu winne szkoły.
  • Do góry
    • 0

#54 KozakPL — 75 30/04/2011 - 13:19

KozakPL
  • Świeżak

Nie wiem jak dla ciebie, ale rozbudowane zdania są podstawą naprawdę dobrej konwersacji. A musisz się z tym pogodzi ,że będziesz miał ich mnóstwo przez całe życie, a rozmowa typu A:co tam? B:nic, nie wiem jak innym ale mi wydaje się żałosna, może ja mam takie podejście ,że lubię pierdzielić trzy po trzy, czasami gadam 20 minut o tym jak wyciągam jogurt z lodówki, posługując się coraz innymi wyrazami. Ale uwierz, że taka rozmowa jest o wiele ciekawsza i śmieszniejsza. Rozbudowując zdania, czy to pisemnie czy słownie to potrafisz zajebiście nawiązać kontakt z człowiekiem


Dalej za vedkonner'a:

Kiedy ja próbowałem ułożyć dłuższe zdanie to kumpel się wyłączął albo odchodził.
  • Do góry
    • 0

#55 stree — 91 30/04/2011 - 13:34

stree
  • Gracz

Dalej za vedkonner'a:

Kiedy ja próbowałem ułożyć dłuższe zdanie to kumpel się wyłączął albo odchodził.

To już kwestia dopasowania takiej rozmowy, do odpowiedniej sytuacji. Nie koniecznie musisz tak rozmawiać przy koledze, może czuć się w ten sposób idiotycznie, bo sam tego nie potrafi. Ale z czasem zauważysz, że zwykła gadka może się ciągnąc przez całą impreze, przy zwykłym piwie, tak też się poznaje czy ktoś po prostu nie jest nudny.

Nie żyje taką myślę, ale wielu ludzi ma z tego powodu problemy, dobrze się uczyli ale nie potrafili sobie znaleźć pracy. Podstawy matematyki owszem przydadzą nam się ale większe zagłębienie w to już nie szczególnie że w jakimś celu studia został utworzone, rozwijasz się w kierunku w którym chcesz - każda szkola ma plan nauczania wyznaczony przez rząd który musi prowadzić, ale chyba właśnie o tym mowa?... Fakt, nie są temu winne szkoły.

No ale co to ma do rzeczy, przecież studia to nie gimnazjum. Studia zostały stworzone aby ukierunkować cię w danej dziedzinie to prawda, ale liceum uczy co ma uczyć. Każdy kierunek na studiach zakłada inne przedmioty, z których musisz mieć dobre oceny w liceum. Jeżeli jesteś pewien już w liceum, że chcesz iść na polonistykę, to po co ci się uczyć matematyki skoro możesz lecieć na samych 2, tym samym zdasz ją bez żadnego problemu i nie będziesz musiał się w nią tak wgłębiać. Problem nie tkwi w takim materiale, tylko w osobach które sami do końca nie wiedzą jaki kierunek chcą obrać. Napisałeś , że ludzie mają problemy i nie potrafią znaleźć pracy, wiesz dlaczego bo idą oni na studia, tylko aby iść, nie uczą się kierunku który chcieli, wybrali studia bo chcą mieć jakiś zwykły papierek a tak naprawdę się tym nie interesują i dlatego gówno z tego mają. Osoby które chciały coś osiągnąć oraz się starają w swoim kierunku, uczestniczą w różnych zjazdach, oraz chodzą na szkolenia nie mają takich problemów, kiedyś na studia dostawała się elita, teraz powstały prywatne uczelnie studiować może każdy. Dlatego też ukończenie studiów wiąże się z brakiem pracy dla większości osób, właśnie tych co praktycznie się mało tym interesowali.

Użytkownik stree edytował ten post 30/04/2011 - 13:40

  • Do góry
    • 0

#56 Zziom — 152 30/04/2011 - 13:41

Zziom
  • Gracz
Osobiście lubię szkołę. Tylko ostatnio trochę nudno bo kumpla wypier****** i teraz chodzi do specjalnej :/ Ale samemu też można z nauczycieli zrobić debili...
  • Do góry
    • 1

#57 Gość — 357 16/05/2011 - 14:00

Gość
  • Gracz
A ja lubię chodzić do szkoły, szczerze mówiąc to zaprzyjaźniłem się z nauczycielami, moje LO jest dosyć małe dzięki czemu człowiek czuje się tam jak w takiej większej rodzinie, koledzy i koleżanki też są spoko, zero narkomanów itp. Jedyne ci mnie irytuje, to fakt, że muszę wstać codziennie o 6:30, żeby na 8:00 zdążyć do szkoły, tak poza tym jest git ;).
  • Do góry
    • 0

#58 szejgi zwiedza świat — 583 16/05/2011 - 14:40

szejgi zwiedza świat
  • Gracz
ta
  • Do góry
    • 1


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych