[Zrealizowano]Kevin Andreson.
#1
— 6
12/04/2010 - 17:46
Imię i nazwisko oskarżającego: Paul Cazorla, Joey Rodriguez, Ruben Sanchez(oni potwierdzą)
Opis sytuacji: No tak, przyjechali bloodsi do nas do baru, blablabla(część IC) potem Kevin wyjął deagla, strzelił w Joey'a, i tak zaczęła się walka.. Potem przeszukiwanie, jak zwykle płacz - wszystko na ss'ach.
Screen: (obowiązkowe) http://www.fooh.pl/i...99cfbisfi47.png - /q Kevina, gdy się odwróciłem go już nie było.
http://www.fooh.pl/i...m30myy0r3q6.png - płacz, osądzanie o goda.
http://www.fooh.pl/i...7nr6ext9r56.png - w domu to ja mam słonia..
http://www.fooh.pl/i...on0hzf93pgh.png - ktoś tu próbuje skłamać, nie? .. to samo co poprzednik.
Proponowana kara: Surowy AJ lub blokada konta i oddanie przedmiotów.(deagle i bejsbol)
@remu: no tak, tak - byłem wtedy na zapleczu..
#2
— 0
12/04/2010 - 17:53
#3
— 0
12/04/2010 - 18:27
Haha! rozbawiłeś mnie. Więc ja powiem może jak, to było. Wpadamy do baru East - Ja, Kevin Anderson, Clarence Johnson, Trey Davis. Wchodzimy do baru, Clarence coś tam zamawia, a tu nagle Joey z tekstem co to za czarne gówno czy coś takiego, IC - nie daje się obrażać i wyciągnąłem Deagle, podszedłem do niego dałem //napad i pytam się coś ty powiedział?, a tu nagle Ramirez bodajże, /me chwyta za broń Terrence, po czym próbuje ją mu wyrwać, ((oczywiście gangol >> Chuck Noris)) nie zdążyłem nawet odpisać,na /do a tu Joey w którego celowałem od razu z pięściami. Wszyscy za czeli się lać nawet ich mieszkańcy. Szczerze nie chciało mi się z nimi odgrywać akcji, odczekałem bw i wyszedłem, i żadnych akcji nie mam zamiaru więcej robić. Gadałem ostatnio z Kosą na skype, to samo mi mówił że od razu płacz na OOC i nie ogar.
#4
— 52
12/04/2010 - 19:32
@remu
Haha! rozbawiłeś mnie. Więc ja powiem może jak, to było. Wpadamy do baru East - Ja, Kevin Anderson, Clarence Johnson, Trey Davis. Wchodzimy do baru, Clarence coś tam zamawia, a tu nagle Joey z tekstem co to za czarne gówno czy coś takiego, IC - nie daje się obrażać i wyciągnąłem Deagle, podszedłem do niego dałem //napad i pytam się coś ty powiedział?, a tu nagle Ramirez bodajże, /me chwyta za broń Terrence, po czym próbuje ją mu wyrwać, ((oczywiście gangol >> Chuck Noris)) nie zdążyłem nawet odpisać,na /do a tu Joey w którego celowałem od razu z pięściami. Wszyscy za czeli się lać nawet ich mieszkańcy. Szczerze nie chciało mi się z nimi odgrywać akcji, odczekałem bw i wyszedłem, i żadnych akcji nie mam zamiaru więcej robić. Gadałem ostatnio z Kosą na skype, to samo mi mówił że od razu płacz na OOC i nie ogar.
Prawdę mówiąc to każda akcja z wami kończy się najczęściej płaczem z waszej strony. To wy zawsze macie najwięcej problemów a przede wszystkim ten Shaquile. Ja w tej skardze nie będę zawierać głosu bo nie ja ją złożyłem a oskarżający to jedynie moi outsiderzy a nie mieszkańcy.
#5
— 4643
12/04/2010 - 19:38
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Temat jest zamknięty