
,,Bracie, kasa nie rośnie na drzewach i wiesz, że aby zarobić - musisz zainwestować. Ktoś stoi na drodze? Na pstryknięcie palcem mam ludzi, którzy załatwią co trzeba w mgnieniu oka. Ludzi kręci zabawa, a my im ją zapewnimy. Jak to mawiał Twój kumpel? Biznes, to biznes."
https://youtu.be/-bxaqFjS8yk

To nie przypadkowy zlepek ludzi, którym brakuje w życiu wrażeń. To ściśle wyselekcjonowana ekipa składająca się z poważnych biznesmenów, a zarazem weteranów półświatka przestępczego. Ekipa, która poza dociążeniem swojego portfela chce zdobyć szacunek, respekt i wpływy w całym kraju. Grupę w większości tworzy doświadczona garstka osób, które w ciemnej strefie miasta czują się jak ryba w wodzie. Świeża krew musiała wykazać się unikatowym charakterem i wpaść w oko wyżej postawionym. Swój czas w większości spędzają w jednym w którymś ze swoich klubów w towarzystwie panien lekkich obyczajów i drogiego alkoholu. Ich przykrywką, a zarazem pralnią brudnych pieniędzy jest kilka biznesów, rozrzuconych w całym mieście. Początki działań grupy szacowane są na rok dwa tysiące siedemnasty, jednakże jest to nieoficjalna informacja. To wtedy grupa osiągnęła duże wpływy, aż w końcu zainteresowały się nią służby porządkowe.

Klub GRIZZLY ROSE funkcjonujący w południowej części Downtown stwarza pozory zwykłego, nie różniącego się od innych miejsca, do którego ludzie przychodzą by się nawalić w trzy dupy, czy zaruchać. Nowy gość klubu, który pierwszy raz jest w środku dostrzega zwykłą dżunglę, w której tłum małp skacze po parkiecie do muzyki. Stały bywalec klubu, dla którego zabawa w GRIZZLY ROSE jest już rutyną wie o co w tym wszystkim chodzi. Zna prawdziwe oblicze klubu. Poza zwykłymi ludźmi chcącymi się rozerwać przez klub często przewijają się wpływowi biznesmeni, politycy, a nawet celebryci i gwiazdy showbiznesu. Logiczne jest, że takie persony nie przychodzą do klubu w tym samym celu, co zwykli szarzy ludzie. We wnętrzu narkobiznes rozwinięty jest na ogromnym poziomie. Klub pozwala ugrupowaniu bezproblemowo rozprowadzać narkotyki, amunicję, a nawet wszelkiej maści broń w miasto. Dniowy obrót pieniędzy w klubie szacuje się na setki tysięcy dolarów amerykańskich. Na zapleczu dzieją się przeróżne rzeczy, od zastraszeń, aż po wyrównywanie rachunków. W czarnej strefie Santos można spotkać się z przydomkiem "centrum czarnego rynku" określającym klub GRIZZLY ROSE.

Cześć, słowem wstępu - planujemy z chłopakami kontynuować, rozwijać dalej historie naszych postaci, które zabłysnęły już wcześniej w półświatku przestępczym. Klimat zamierzamy kręcić wokół luksusu; elegancki garniak, gabloty z wyższej półki. Wiadomo, z początku nie będzie tak kolorowo, w przyszłości może jakiś stretch wleci, zobaczymy jak to się rozwinie. W zależności od podejścia ekipy, może rozwiniemy jakiś projekt zarobkowy nie tylko dla freelancer'ów, ale i także innych grup przestępczych; stawiam tu głównie na gangi, którym zlecalibyśmy jakieś robótki. Na razie to są plany, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. W przyszłości pewnie zainwestujemy w większy klub, na razie bazujemy w nieco mniejszym lokalu, aniżeli te występujące w ścisłym centrum.

apka;
grafika;
film;
Użytkownik Spamerr edytował ten post 26/01/2019 - 13:00

Temat jest zamknięty




















