Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie
- - - - -

Muhammad Griffiths bio.


  • Please log in to reply
1 odpowiedź w tym temacie

#1 patrycjuSSz — 2 02/06/2018 - 14:25

patrycjuSSz
  • Gracz

 PROLOG

 

Filadelfia, miasto raperów jak Schoolly D (pierwszy gangsta raper), Cool C, Steady B. Stamtąd również pochodzi Muhammad Griffiths, a konkretnie z North Philly, Nicetown-Tioga. To nie takie "miłe" miejsce jakby mogła wskazywać nazwa dzielnicy, odsetek przestępstw jest największy w tym miejscu. Trupy na ulicach to chleb powszedni. Oczy młodego Muhammada widziały wiele złego, co niekorzystnie wpłynęło na jego dzieciństwo, jednak co się dziwić - kolejne zapomniane dziecko w dobie wielkiego kapitalizmu, a raczej z dzielnic rodem jak po przejściu kataklizmu. Muhammad, jedynak. Wychowany przez samotną matkę, ponieważ ojciec odsiadywał dożywocie za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem.

 

CZĘŚĆ I

 

  To był piątkowy, deszczowy dzień. Krople deszczu obmywały ulice z brudu, a Mohammed modlił się w meczecie, starając się obmyć duszę z grzechów. Grzesznik jak każdy, jednak pełen wiary i pokory. W jego głowie kołatały się setki myśli po tym, jak kolega został zastrzelony. Wszystko przez jebane narkotyki i pieniądze naznaczone krwią ofiar jak ta. To spirala śmierci, Muhammad zdawał sobie z tego sprawę, że to nie jest miejsce dla niego. Zawsze stał na uboczu, nie maczał palców w brudzie, maczał palce w szadirwanie. Pracował w fastfoodzie, jednak zarobki były mizerne na tyle, że nie miał z czego odkładać pieniędzy. Koledzy z dzielnicy nabijali się z młodego czarnucha, który nie chciał podzielać ich losu. Pewnego razu, będąc w pracy poszedł wynieść śmieci, w koszu dojrzał wypchaną, papierową torbę, po którą sięgnął. Okazało się, że to była spora ilość marihuany. Czarnuch postanowił wykorzystać ten fakt, który potraktował jak znak od Boga. Wyprzedał narkotyk doszczętnie, jednak nadal żył oszczędnie. Kumple zauważyli to, dlatego pewien herszt zaoferował współpracę. Griffiths zajął się uliczną dystrybucją, w jego repertuar weszły ciężkie narkotyki. Zarabiał znacznie więcej na tyle, że zrezygnował z legalnej pracy. Pieniądze cały czas odkładał, bo miał w planach zainwestować je w firmę, jednak nie miał na tyle znajomości żeby móc wyprać forsę z nielegalnego procederu. To odkładanie pieniędzy było zgubne, jak się później okazało. Wszystko przez wojnę o terytoria, w której zginął jego dostawca, z którym się zresztą przyjaźnił. To było dla niego bolesne, jednak nie chciał chwytać za broń. W klice, z którą trzymał zapanował chaos z racji, że stracili "głowę". Gangsterzy się poróżnili o wpływy wewnątrz, przez co jeden ze spotów został okradziony, gdzie Griffiths trzymał pieniądze.

 To działo się w tamten piątkowy i deszczowy wieczór, który Muhammad spędzał w meczecie. Wracając z piątkowej modlitwy napotkał problem w postaci ograbionego domu. Jednak nie przemawiała przez niego frustracja, były to mieszane uczucia. Potraktował to jako kolejną wskazówkę i za pieniądze, które miał przy sobie wykupił bilet do Los Santos.


  • Do góry
    • 0

#2 K i v u l i — 17 03/06/2018 - 11:23

K i v u l i
  • Gracz

Ciekawe, ciekawe. Czekam na dalsze twoje poczynania. 


  • Do góry
    • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych