The Infamous to zmotoryzowana grupa zrzeszająca fanów motoryzacji i wszystkiego co z nią związane. Członkowie organizacji zajmują się głównie urządzaniem nielegalnych wyścigów oraz handlem częściami tuningowymi. Szajka odnotowuje swoje początki w pierwszych latach XXI wieku, kiedy na rynku pojawiało się coraz więcej sportowych aut po okazyjnych dla społeczeństwa cenach. The Infamous składa się z najlepszych kierowców w całych stanach. To co robią na publicznych drogach czasami wydaje się niemożliwe dla przeciętnych śmiertelników. Swoimi umiejętnościami wykazują się również na torze w legalnych imprezach. Wcześniej członkowie grupy byli znani pod nazwami takimi jak: Undercover
UNDFT, UnderShift, Unknown Oxide. Główni założyciele owych organizacji zginęli, zostało niewielu, którzy kontynuują ich dzieło. Szmal, szybkie fury, wyścigi, napady, adrenalina i przyjaźń to ich wizytówka. Nie mają uprzedzeń rasowych, więc drużyna składa się z przedstawicieli różnych narodowości. Potrafią wtopić się w tłum, mają wiele kontaktów
oraz znajomości w gangach. Wielu zginęło w wypadkach samochodowych.
History
Grape Street, Los Santos
9:38 25/07/2016
Leżę w łóżku, wieje zimne powietrze przez otwarte okno. A ja co robię, co osiągnąłem przez ten czas? Nie wiem. Przez to wszystko mogę stwierdzić kilka rzeczy. Na początek nic nie trwa wiecznie, jeżeli masz liczyć to licz na siebie i chyba najważniejsze po zachodzie jest zawsze wschód. Czy teraz nadszedł ten wschód? **Leżący na stole smartphone za wibrował dwa razy i zamilkł.** Z nie chęcią sięgnąłem ręką po niego i widzę wiadomość "O 21:00 na Mull". Czy to zbieg okoliczności? Kilkanaście godzin później zjawiłem się swoim dostawczakiem w zadużej koszuli na owej stacji. Nikogo nie było. Zaczęło się chmurzyć postanowiłem wejść do budynku z logiem "Tune Shop". Rozejrzałem się po wnętrzu, zauważyłem na ladzie kopertę. Otworzyłem ją z zaciekawienia obserwując z ukosa czy nikt nie idzie w kierunku budynku. Patrzę a tam krótki list:
"'Eyo; Martin.
Klucze do tego budynku i tego wiesz są tam, gdzie tatuaże rozdawaliśmy. Wiem o wszystkim. Wierzę w Ciebie!
Pozdrawiają D i G.
PS. Spal to jak przeczytasz. "'
Zdziwiłem się. Czyżby to znaczyło o nowym? Czy to jest dalszy ciąg tego całego syfu? Nie wiem, nie wiem. Sam, a co się stało z resztą? Żyją to na pewno, ale gdzie są. Nie wiem. Czuje, że obserwują mnie...to w ich typie. Zaczęły mi niezliczone pytanie krzątać się po głowie. Jak możecie się domyślić pojechałem tam. Wieczorem, po zmroku, sam.
Wysiadłem lekko nerwowy w środku nocy. Przecież mógł to napisać każdy, może to pułapka jednego z jakiś "pamiętliwych". Mruknąłem po cichu pod nosem, zostawiłem kluczki w aucie i poszedłem nasłuchując uważnie, rozglądając się na boki nerwowo. Cóż na górze schodów spotkałem jedynie...zestaw kluczy. Znowu naszły mnie myśli...znowu. Jeżeli to wszystko
to jakaś pierdolona komedia? Jeżeli ich zawiodę?.Znowu nie umiałem sobie odpowiedzieć na te pytania. Wróciłem do miasta położyłem się na łóżku. Nie mogłem zasnąć, zacząłem myśleć "o tym". Postanowiłem rano zadzwonić tu i tam, użyć otrzymanych kluczy. Pojechałem do urzędu, wpłaciłem kaucję za brak opłaty nieruchomości, ubezpieczyłem je. Wyszedłem wolnym krokiem udając się w kierunku auta, położyłem łokcie na dachu spoglądając w niebo naszła mnie kolejna fala myśli: Czy to zadziała? Nie wiem, dawno nie widziałem nikogo w tym warsztacie. Dawno nie widziałem na ulicach tego miasta dobrych kierowców, którzy poświęcą wszystko dla drugiego. Czy to nie jest prawdziwe przeznaczenie ludzi, by poznać osoby pewne? Czuć się pewnie w swoim gronie? Czy tego się nie nauczyłem przez ten czas? Z zamyślenia wyrwał mnie radiowóz przejeżdżający na sygnale. Wsiadłem do samochodu i odjechałem powoli w stronę Grape St. Podczas jazdy wyjąłem telefon i zacząłem wydzwaniać do znajomych sprawdzając czy są w stanie mi pomóc. Wybrałem kilku, razem z nimi umówiłem się w warsztacie. W warsztacie wieczorem zaczęliśmy regulować swoje autka, naklejać, oklejać, polerować,
pucować, sprzątać, myć, odkurzać, naprawiać...jednym słowem robiąc na cudo. To nasza wizytówka. Założyliśmy zestaw nowych opon. Jedni brali Micheline, inni Pirelli, a inni Continetale - jednak łączyła nas pasja i wspólne hobby. Będąc w autach nie było na nas silnych, wtedy byliśmy potęgą. Po dopracowaniu przez kilka długich mozolnych nocy wozów, podszedłem do bramy przekręciłem zamek. Miałem unosić bramę, jednak odwróciłem się i spojrzałem w ich kierunku, a oni na mnie. Westchnąłem wyjąłem telefon i powiedziałem spokojnie jak tylko mogłem "Przyjaźń jest wszystkim. Przyjaźń to coś więcej niż talent. Więcej niż władza. Prawie się równa rodzinie. Nigdy o tym nie zapominajcie! A teraz
jedziemy szykiem!" Po tych słowach z auta wyjechały wozy z strzelającymi mostami, syczącymi turbinami,
głośnymi przelotowymi tłumikami. A to co będzie się działo zależy od Was, ode mnie, od wszystkich. Jak poczujemy wiatr w żaglach będziemy płynęli szybko i dobrze. Przeszły mnie kolejne myśli przez głowę. Doskoczyłem do swojego Nissana, wskoczyłem do środka, trzasnąłem drzwiami z plastikowymi szybami. Dalej już chyba sami wiecie co się stało...
Downtown, San Fierro
21:34 5/08/16
Tego dnia zaatakowaliśmy San Fierro, ruszyliśmy na jakieś dziesięć aut. Zabawa była świetna, zapach palonej gumy, forsa, adrenalina. To marzenie każdego adoratora motoryzacji.
Mullholand, Los Santos
20:47 13/08/16
Kolejny nudny dzień w warsztacie, siedzieliśmy w warsztacie, każdy grzebał coś przy swoim wózku. Siedziałem wygodnie na kanapie, nagle mój telefon zawibrował na stole. Na ekranie ukazało się:
"Masz jedną nową wiadomość, nadawca: ZASTRZEŻONY*"
"Mam coś dla Ciebię, ja już swoję w życiu osiągnąłem, przechodzę do normalnego trybu życia. Jutro o 22:00 w moim klubie, bądź sam Ken'."
Downtown, Los Santos
22:00 14/08/16
Tak jak byłem umówiony, punktualnie przyjechałem do klubu Ken'a. Gdy podjechałem tam, on już na mnie czekał przed nim Przywitał mnie jak zawsze miło, kobiety, alkohol, wyczuwałem długi wieczór. Spodziewałem się o czym będzie chciał rozmawiać, chciał naszej grupie otworzyć furtkę do narkotyków zza granicy...
Garaż na Downtown, Los Santos
21:34 20/08/16
Tego dnia siedzieliśmy w warsztacie i dokładnie planowaliśmy pierwszą akcje, trzeba było wszystko ustalić aby bezpiecznie wrócić do domu, ryzyko było ogromne.
Grape Street, Los Santos
5:58 29/08/16
Tym razem obudził mnie nie telefon, a granaty hukowe i wrzask, do mojego domu wpadło FBI razem z SASP, odrazu mnie skuli i zawieźli do siebie, wtedy jeszcze nie wiedziałem, jak bardzo jestem w dupie...
LSPD HQ, Pershing Square
11:58 07/12/17
Wreszcie nadszedł ten dzień, mogłem opuścić w końcu te cztery ściany.. Przyjechał po mnie Honey', ze starej ekipy został mi tylko on, oddany czarnuch.
Jefferson, Los Santos
23:18 19/03/18
Kolejny dzień pełen rozmów, spotkań. Musięliśmy wszystko przygotować, by ruszyć z tym wszystkim tak jak trzeba. Trzeba było pootwierać stare furtki, odnowić znajomości. Lecz to była jedna z ważniejszych rozmów, tego wieczoru padła ostateczna decyzja.
Idlewood, Los santos
19:43 22/03/18
Siedziałem w barze, wcinając jakiegoś burgera telefon leżący na stole zawibrował, ukazało się:
"Masz jedną nową wiadomość, nadawca: Honey'"
"Ayo, Brothaz. Od dawna nie dostałeś ode mnie pewnie takiej wiadomości, ale przyszedł na to czas, rozbujamy to miasto jak za dawnych czasów, jutro 21:30 spotykamy się na dokach!"
Typy wyścigów.
Rat race - wyścig polegający na ustawieniu kilkunastu checpointów na mapie w różnych i oddalonych o spore odległości miejscach. Wygrywa zawsze ten, który znajdzie najszybszą trasę między poszczególnymi checkpointami.
Sprint - wyścig z punktu A do punktu B, prowadzony dwójkami.
Drift - wyścig, w którym liczy się styl przejazdu.
Freeride – wyścig z punktu A do punktu B, po mieście, bez określonej trasy.
Drag – krótki sprint na 1/4 mili, w którym musimy zmieniać biegi i unikać ruchu ulicznego.Skasowanie wozu powoduje utratę wszelkich wyników w konkurencji.
D-Style – typowy downhill, uczestnik jedzie po stosunkowo ciężkiej trasie, pełnej pochyłych zakrętów, uważane są za jedne z najniebezpieczniejszych i wymagających zarówno umiejętności drift’erskich, jak i logistycznych, połączonych z umiarkowaniem prędkości.
OOC
Maksiu - siemanko, wychodzę z inicjatywą na serwer tego co zawsze, czyli ścigantów. Od dawna nie było żadnej porządnej organizacji zmotoryzowanej na serwerze, wiele osób pisało mi aby coś stworzyć a więc zaczynamy. Ekipę jakąś już mam, do zobaczenia w grze!
Pyzol Furiat - Cześć, wraz z Maksiem mamy zamiar odbudować podziemie, większość ma podejście negatywne co do organizacji zmotoryzowanych, że ściganci na tym serwerze się już wypaliły i to nie są te same czasy, ale my pokażemy, że jest inaczej

Trzeba tylko chcieć. Z Maksiem miałem okazje nie w jednej organizacji zmotoryzowanej zagrać, a nawet już jeden projekt razem prowadziliśmy, więc próbujemy po raz kolejny coś stworzyć. Organizacja nie tylko będzie polegała na samych wyścigach, spędzanie razem czasu przy grillu - Bo to zostało przejedzone. Spróbujemy stworzyć na nowo, coś w naszym stylu, chcemy dodać trochę akcentu mafijnego, szacunek, hierarchia i wiele innych żeby to bardziej urozmaicić i żeby gra nam się szybko nie znudziła. Resztę pokażemy w grze, do zobaczenia IG!
Użytkownik Maksiuu edytował ten post 19/05/2018 - 10:34