Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Reynaldo Perez.


  • Please log in to reply
3 odpowiedzi w tym temacie

#1 Dyablo57 11/02/2017 - 18:07

Dyablo
  • Gracz

BPCioAg.jpg

 

Rozdział I - dzieciństwo!

 

 

Urodzony na El Coronie młody chłopak przyszedł na świat 20 czerwca 1997 roku, rok wcześniej niż jego brat. Rafael (młodszy) oraz Xavier (starszy) jako młode dzieci nie sprawiały żadnych problemów, najczęściej bawili się na podwórku, aż do czasów szkoły podstawowej. Matka zwała się Lucia, a ojciec Salvador. Na początku prowadzili normalne małżeństwo, bez żadnych kłótni, przemocy domowej, narkotyków ani alkoholu, lecz gdy mały Reyndalo miał 6 lat zaczęli od alkoholu, a skończyli na narkotykach i przemocy domowej. Młodzieniec chodził do szkoły przez cały czas, skończył tylko trzy klasy podstawowe, miał zakończyć czwartą, lecz wywalili go za swoją agresję, którą pokazał, że warto z nim nie zadzierać. Przyszedł do domu cały obity, a także zmęczony i zastał w nim trzech czarnuchów o ubiorze marki adidas koloru czerwonego, którzy uprawiali seks z matką. Reynaldo miał wtedy już 9 lat; widząc to całe zdarzenie, momentalnie wyszedł z domu i do niego nie wrócił, a wrócili jacyś chłopacy, którzy śmiertelnie pobili czarnuchów aż do utraty przytomności, a następnie związali i wywieźli do lasu, w którym ich zabito. Chłopak był mocno w szoku, nie wiedział co ma robić ze sobą, więc postanowił poprosić o pomoc starszych chłopaków. Starsi chłopacy widząc sytuację Rey'a postanawiają mu pomóc kradnąc dla niego jakąś małą żywność ze sklepów, jednak po roku czasu, gdy wchodził w 10 urodziny, zaczął być uczony na ulicy kradzieży, co było dobrą metodą na przetrwanie w tamtych czasach. Chłopak robił postępy, co bardzo spodobało się starszym i postanowili, że nauczą chłopaka życia gangsterskiego, co za tym idzie - wszystko co jest związane z gangsterem. Gdy już Rey dorósł zaczęli wkuwać mu do głowy zasady, które panują od zarania dziejów na El Coronie. W wieku 13 lat Rey'a ojciec zmarł na raka, zaś trochę później w wieku 16 lat zmarła matka z powodu zażywania narkotyków. 

 

 

 

Rey poznawał wielu ludzi z Corony zrozumiał istotę ich istnienia, bóstwa, które nad nimi czuwa, a co najważniejsze, poczuli rodzinę pośród innych ludzi opętanych biedą. To poczucie bezpieczeństwa grupowego i rodziny, której chłopakom zawsze brakowało sprawiło, że połączyli się z całą grupą nawet i sercem. Jego bracia także byli z nim na ulicy, lecz niestety pewnego dnia, gdy Reynaldo spał w jednym z domów, a Xavier i Rafael handlowali narkotykami na zlecenie starszych, podjechało czerwone auto, z którego wyłoniły się gnaty czarnoskórych mężczyzn, którzy mieli na swoich buziach czerwone bandany i zaczęli w ich stronę strzelać - zostali zabici na miejscu, a towar został skradziony. Reynaldo przeżywał to bardzo długo, dowiedział się od jednego mieszkańca Corony, że to byli czarnuchy, że mieli na twarzach czerwone bandany, gdyż widział ich przez okno. Słysząc to przyjął sobie do wiadomości i kilka razy sobie powtórzył, że w końcu dorwie tych czarnuchów z czerwonymi bandanami i wykona wyrok śmierci w ramach zemsty za swoich braci Z Trudnością jakoś z tego wybrnął, przestał myśleć o tym, jednak nadal czasami do tego wraca. W wieku 17 lat, Reynaldo Perez pewnego dnia wraz ze swoim ziomkiem z Corony postanowił sobie pochodzić po South Central i nagle zauważył dwóch czarnuchów, którzy mieli na swoich szyjach czerwone bandany, a Rey widząc to wyciągnął swój nóż, którego dostał jako nagrodę na ulicy, zaś jego kolega 20'sto letni gnata. Rey postanowił ich chwycić z tyłu, więc tak się stało - Rey poderżnął gardło jednemu, po tym drugi się wtrącił, lecz został postrzelony przez kolegę Rey'a. Czarnuch był tak długo kopany niczym potwór, że jego twarz wbiła się w kamienie u ziemi, następnie po chwili zadzwonili po swoich kolegów, żeby przyjechali, gdy już przyjechali to zapakowali ich do bagażnika i wyjechali z nimi nad wodę, gdzie osobiście ich jeszcze utopili pozostawiając ich ciała w wodzie - to było pierwsze zabójstwo Rey'a. Dzięki temu Rey zyskał bardzo duży szacunek u ludzi, a także pokazał na co go stać, a przy okazji poznał dziewczynę, która ma na imię Ami. Gdy tylko mieli czas, razem ze sobą się bawili godzinami, było widać że jeden z drugą się w sobie zakochiwali. Życie się nie zmieniało, z każdym dniem było prawie to samo, jednak teraz, gdy Reynaldo ma już 19 lat życie zaczyna toczyć się dalej, ale inaczej. Rey i Ami niedługo wezmą ze sobą ślub są już ze sobą razem, kochają się. 

 

 

Rozdział II - dorosłość, więzienie!

 

Nareszcie Reynaldo stał się pełnoletnim człowiekiem, który zyskał ogromny szacunek na dzielnicy, a także został obdarzony dużym zaufaniem. Gdy minął rok, jak Rey miał już 19 lat, pewnego dnia podjechało na El Coronie czarne auto, z którego wyłoniły się gnaty i zaczęli strzelać we wszystkich, którzy tam stali - połowa została zabita, a połowa uciekła w tym Rey. Dzień później był bardzo krwawy i brutalny odwet, w którym zginęło bardzo dużo normalnych mieszkańców (obywateli), a także gangsterów. Jeden z mieszkańców owej dzielnicy zadzwonił po LSPD i FBI, które przyjechało za moment, a napastnicy wyszli wtedy z aut i dobijali swoich wrogów (nie było wtedy Rey'a przy tym), więc służby porządkowe szybko złapali sprawców, a następnie aresztowali. Zostali skazani do więzienia na bardzo długie lata, lecz w więzieniu stworzyli własny gang. Po całym zdarzeniu Rey się o tym dowiedział od pewnego latynosa, poczuł się samotny i smutny na tej dzielnicy, jednakże po tygodniu czasu pojawili się inni ludzie, którzy zaczęli zamieszkiwać okolice El Corone, a ich noszone barwy to Zieleń i biel. Perez zapoznał ich, ogólnie znał ich przez cały rok, po roku zaczęli atakować ulicę jakieś czarnuchy. Wielu zostało rannych, a paru zginęło, w tym Rey został ranny. Innego dnia zjawił się czarnuch, który uczestniczył w strzelaninie z Coroną, został brutalnie pobity przez Reynalda Pereza, a następnie zabity po przez poderżnięcie gardła swoim nożem. Czarnuch zginął na miejscu. Zabójstwo widział pewien, młody czarnuch, zwykły mieszkaniec, który unika przestępczości i zła zadzwonił po policję, która natychmiast przyjechała, gdy Rey zaczął uciekać to nie zdążył gdyż został porażony paralizatorem, a następnie aresztowany. Był przesłuchiwany przez FBI w ich biurze, po czym przeszedł małe tortury, ponieważ nie chciał nic im powiedzieć na temat El Corony i jego kumpli. Po jakimś czasie stanął przed sądem, sąd wydał wyrok 24 lat więzienia oraz 25 tysięcy grzywny. Latynos o imieniu Reynaldo siedzi teraz w więzieniu..

 

VMSIhvg.png

 

 

 

CXsZ3tn.png

 

sv8rNbl.png


Użytkownik Bimbol edytował ten post 18/02/2017 - 17:56

  • Do góry
    • 1

#2 Katharina246 11/02/2017 - 18:17

Katharina
  • Gracz
Dobrze,Dobrze. :D
  • Do góry
    • 1

#3 Dyablo57 16/02/2017 - 16:59

Dyablo
  • Gracz

EDit! :D


  • Do góry
    • -3

#4 Korsarz0 27/11/2017 - 22:29

Korsarz
  • Świeżak

fajne


  • Do góry
    • 0


Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych