**Oraz jego wieczornych libacjach w San Fierro**
Wpływowi ludzie, biznesmeni, osoby wysoko postawione we wszelkich instytucjach i milionerzy których życie ocieka w luksusy z reguły wolą ukrywać się przed tłumami w trakcie spędzania swojego wolnego, prywatnego czasu. Nie wszyscy, a w tym Burmistrz Los Santos Charlie Jagger robią to umiejętnie o czym doniósł jeden ze znanych tabloidów.
Jak widać na załączonych obrazkach głowa Los Santos pogardziła swoim miastem i weekendowy wieczór postanowiła spędzić w San Fierro. Przyjechał przed północą eleganckim Bentleyem w obstawie dwóch Mercedesów, a jakiś jego cieć kazał mi zamknąć całe pole golfowe tylko na ich użytek! Wyobrażacie to sobie redaktorze? Jasne, że się sprzeciwiłem! Ale zadzwonił jakiś wpływowy grubas z Urzędu San Fierro i musiałem zrobić co kazali - relacjonuje oburzony woźny z Country Clubu w Fierro. Państwową limuzyną, w obstawie państwowych ochroniarzy wybrał się na swój odpoczynek. Ale to nie wszystko! Laweta z logiem Police Department na teren pola golfowego dostarczyła prywatne auto burmistrza, którym poruszał się w trakcie jazdy.
Jak zauważył nasz fotoreporter, Charlie Jagger nim zasiadł za kierownicą swojego Jeepa uczcił swój pobyt wraz ze swoim towarzyszem i kilkoma przypadkowymi kobietami niemałą ilością whisky. Bez skrępowania wsiadł później za kierownice! Kontakty z kobietami również szły nad wyraz łatwo. Całkiem prawdopodobnie towarzyszki do gry były wynajętymi specjalnie na tę okazje prostytutkami. Mało tego na jednej z dołączonych fotografii Pan Burmistrz wypuszcza z ust obfitą chmurę dymu - na pewno nie z papierosa. Po wszystkim na terenie pola golfowego wylądował Rządowy helikopter - Tak dmuchnął cholernik jeden, że przez godzinę musiałem później słupki podnosić i wbijać na nowo! - mówi pracownik obsługi pola golfowego - Nie dość że musieliśmy specjalnie zamknąć obiekt, to jeszcze zostać po godzinach!
Helikopter z Burmistrzem i jego "przyjaciółkami" odleciał w kierunku zachodnim, zaś pełen przepychu konwój wrócił do Los Santos - a jak! Oczywiście na sygnale! Z informacji nadesłanych od czytelników, Burmistrz Charlie Jagger do rana balował w jednej z willi położonej nad zatoką Bayside. Ciekawostką jest, że prawnie dom należy do kobiety absolutnie nieznanej wśród społeczności tego portowego miasteczka, a co jeszcze ciekawsze posesja jest regularnie doglądana przez tajemniczego mężczyzne który dba o nią wewnątrz jak i na zewnątrz?
Czyżby Burmistrz Los Santos korzystał z pomocy tak zwanych "ludzi słupów" i ukrywał swój majątek?
Czy właśnie na takie zabawy idą te gigantyczne pieniądze, które dostaje regularnie z Waszyngtonu?
**Pod artykułem, pojawiły się zdjęcia dotyczące całego zajścia**
Użytkownik Oscaar edytował ten post 15/01/2017 - 01:26






