Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

**W popularnym tabloidzie pojawił się artykuł o burmistrzu LS..

burmistrz charlie jagger rząd

  • Please log in to reply
1 odpowiedź w tym temacie

#1 Huubert — 4772 15/01/2017 - 01:25

Huubert
  • Gracz

*
Popularny

**Oraz jego wieczornych libacjach w San Fierro**

 

Wpływowi ludzie, biznesmeni, osoby wysoko postawione we wszelkich instytucjach i milionerzy których życie ocieka w luksusy z reguły wolą ukrywać się przed tłumami w trakcie spędzania swojego wolnego, prywatnego czasu. Nie wszyscy, a w tym Burmistrz Los Santos Charlie Jagger robią to umiejętnie o czym doniósł jeden ze znanych tabloidów.

Jak widać na załączonych obrazkach głowa Los Santos pogardziła swoim miastem i weekendowy wieczór postanowiła spędzić w San Fierro. Przyjechał przed północą eleganckim Bentleyem w obstawie dwóch Mercedesów, a jakiś jego cieć kazał mi zamknąć całe pole golfowe tylko na ich użytek! Wyobrażacie to sobie redaktorze? Jasne, że się sprzeciwiłem! Ale zadzwonił jakiś wpływowy grubas z Urzędu San Fierro i musiałem zrobić co kazali - relacjonuje oburzony woźny z Country Clubu w Fierro. Państwową limuzyną, w obstawie państwowych ochroniarzy wybrał się na swój odpoczynek. Ale to nie wszystko! Laweta z logiem Police Department na teren pola golfowego dostarczyła prywatne auto burmistrza, którym poruszał się w trakcie jazdy.

Jak zauważył nasz fotoreporter, Charlie Jagger nim zasiadł za kierownicą swojego Jeepa uczcił swój pobyt wraz ze swoim towarzyszem i kilkoma przypadkowymi kobietami niemałą ilością whisky. Bez skrępowania wsiadł później za kierownice! Kontakty z kobietami również szły nad wyraz łatwo. Całkiem prawdopodobnie towarzyszki do gry były wynajętymi specjalnie na tę okazje prostytutkami. Mało tego na jednej z dołączonych fotografii Pan Burmistrz wypuszcza z ust obfitą chmurę dymu - na pewno nie z papierosa. Po wszystkim na terenie pola golfowego wylądował Rządowy helikopter - Tak dmuchnął cholernik jeden, że przez godzinę musiałem później słupki podnosić i wbijać na nowo! - mówi pracownik obsługi pola golfowego - Nie dość że musieliśmy specjalnie zamknąć obiekt, to jeszcze zostać po godzinach!

Helikopter z Burmistrzem i jego "przyjaciółkami" odleciał w kierunku zachodnim, zaś pełen przepychu konwój wrócił do Los Santos - a jak! Oczywiście na sygnale! Z informacji nadesłanych od czytelników, Burmistrz Charlie Jagger do rana balował w jednej z willi położonej nad zatoką Bayside. Ciekawostką jest, że prawnie dom należy do kobiety absolutnie nieznanej wśród społeczności tego portowego miasteczka, a co jeszcze ciekawsze posesja jest regularnie doglądana przez tajemniczego mężczyzne który dba o nią wewnątrz jak i na zewnątrz?

Czyżby Burmistrz Los Santos korzystał z pomocy tak zwanych "ludzi słupów" i ukrywał swój majątek?

Czy właśnie na takie zabawy idą te gigantyczne pieniądze, które dostaje regularnie z Waszyngtonu?

 

 

**Pod artykułem, pojawiły się zdjęcia dotyczące całego zajścia**

 

Spoiler

Użytkownik Oscaar edytował ten post 15/01/2017 - 01:26

  • Do góry
    • 14

#2 xVSx — 1278 15/01/2017 - 09:39

xVSx
  • GameMaster SA-MP

*
Popularny

*Po ciężkim dniu wracając do domu, podchodzi bliżej wieszaka znajdującego się po prawej stronie przy wejściu - rozpinając guziki oraz pasek od swojego płaszcza, ściąga go z siebie po czym zawiesza na jednym z haczyków i udaje się w kierunku stolika, zasiadając przy nim - układa palce na klawiaturze przy laptopie i uruchamia przeglądarkę - wchodząc na stronę z najnowszymi informacjami z miasta, zaczyna dokładnie przeglądać linijka po linijce artykuł w pewnym momencie na jego twarzy pojawia się lekki, sztuczny uśmiech - unosząc prawy kącik ust do góry, przymrużył swoje oczy i sam do siebie spokojnym głosem odparł: *

 

Nieznajomy: Jagger, Jagger... Zawsze Ci powtarzałem, że San Fierro jest i będzie lepszym miastem niżeli samo Los Santos, tamto miasto tętni życiem w przeciwieństwie do naszego. Jednakże... Są sprawy ważne i ważniejsze, ty to rozumiesz lecz dając się przyłapać w tak łatwy sposób reporterom - zwiodłem się, zawiodłem...

 

*Jego mimika twarzy przybrała kamienny wyraz, nie okazując w obecnym momencie po sobie żadnych emocji - zamknął laptop wraz z otwartym artykułem, pokiwał przecząco głową na boki i oddalił się z salonu w kierunku swojej sypialni.*


  • Do góry
    • 6



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych