Niby mówisz dobrze, ale i tak 9/10 rozpraw kończy się niewinnością. Nawet jak pozwany się przyzna do winy... Jak tylko damy za to, że nie przyjął mandatu, to już idzie minus 100 rp dla funkcjonariuszy prowadzących rozprawę i zaczynają się pytania, czemu idziemy do sądu za takie bzdety...
Skoro "ława przysięgłych" nie chce go skazać to nie będzie skazany. A od tego jest prawo, żeby PD je egzekwowało. Jeśli zostało by uchwalone to, że za sprawy typu niezapięte pasy ma nie być rozpraw to PD znowu by wymuszało mandaty i wtedy dopiero byłby płacz, że czemu PD wymusza mandaty jak jest sąd. Ludziom nie dogodzisz. "czemu idziemy do sądu za takie bzdety" Bo jesteście policjantami i taki jest wasz obowiązek. Przestrzegać prawa i je egzekwować.

Temat jest zamknięty
