
Fire House 81 powstało w marcu 2015 roku jako nowa remiza działająca z ramienia San Andreas Fire Departament. Już na początku pojawiły się wątpliwości na wyższych szczeblach hierarchii, jak nazwać rodzącą się jednostkę. Dodatkowym zarzewiem konfliku stało się stanowisko Battalion Chieffa tejże remizy – decyzja zarząd FD o awansowaniu młodego, niedoświadczonego w oczach wielu szych Shane'a Fostera była niezwykle kontrowersyjna i spotkała się z dużą ilością sprzeciwów. Szybko jednak Foster zaskarbił sobie przychylność współpracowników, przedstawiając plan na rozwój remizy. Zaproponował, by pójść wzorem dawnych, wciąż szanowanych jednostek, które, oprócz wywiązywania się z obowiązków służbowych, działały też na rzecz społeczności lokalnej, angażowały się w życie publiczne, wspierały potrzebujących. Tym samym rozwiązano problem nazwy – stało się jasne, że 81 remiza zostanie ochrzczona jako Fire House 81 i tak też się stało.
FH szybko stanęło na nogi, budując na terenie Unity Station okazały garaż dla swoich wozów strażackich, Battalion Cara czy karetki. Jednostkę rozbudowano o oddziały HazMatu, Heavy Rescue czy o ratownictwo wodne, które korzystało z zakupionego Coastguarda. Wspólnymi siłami strażacy i ratownicy uzbierali fundusze na Dom Strażaka, który stanął na tym samym gruncie. To tu odbywały się spotkania towarzyskie z lekarzami z Medical Rescue Center, tutaj także spędzano czas pomiędzy wezwaniami, przyrządzano i spożywano posiłki, a nawet co niektórzy strażacy zamieszkali w tych ścianach, czekając na przypływ gotówki umożliwiający zakup własnego mieszkania.
Załoga FH zjednała sobie przychylność nawet okolicznych mieszkańców, z którymi LSPD czy zwykli cywile mieli na pieńku. Otrzymywali zaproszenia do V-Rocka, gdzie w towarzystwie motocyklistów mogli skosztować prawdziwego beczkowego piwa – oczywiście tuż po służbie! Wielu zamaskowanych mężczyzn darzyło zaufaniem ekipę ratowników. Stąd też nawet grupa Japończyków często znajdowała schronienie w Domu Strażaka, ale również przedstawiciele innych narodowości czy ras mogli liczyć na pomoc i relację opartą na wzajemnym szacunku. Dla ludzi z FH 81 zawsze liczył się każdy, pojedynczy człowiek; każdy jeden zasługiwał na wsparcie bez względu na wszystko.
Pełne empatii podejście do mieszkańców Los Santos sprawiło, że każdy kiermasz organizowany przez strażaków spotykał się z dużym zainteresowaniem. Chętnie kosztowano upieczonych przez nich ciast, zwiedzano remizę czy garaże z wozami. Można było liczyć także na wsparcie finansowe, stąd zdarzało się, że podczas jednego kiermaszu ekipa uzbierała ponad 20 tysięcy dolarów na dalszy rozwój jednostki.
Strażaków zapraszano na różnego rodzaju wydarzenia, zawody, festyny, gdzie oczekiwano od nich pomocy przy zabezpieczaniu terenu czy wsparcia medycznego.
Niestety, zapał członków nie okazał się wystarczający do tego, by dalej działać tak samo prężnie. Pojawiły się problemy z aktywnością strażaków, skumowało się wiele osobistych nieszczęść czy życiowych dylematów, które uniemożliwiały poświęcenie się swoistej misji, jaką jest praca strażaka. Zadecydowano więc odgórnie o zamknięciu FH 81 na jakiś czas.
Już w sierpniu jednak remizę otwarto ponownie. Mimo wielu chęci i reorganizacji wewnątrz całej struktury, jak na złość pojawiły się tym razem problemy z gruntem. Wyszło na jaw, że FH rezyduje na ziemi, która nie spełnia określonych przez miasto wymogów, trzeba było więc szukać zastępczego miejsca na przenosiny. Problem gruntów był jednak na tyle masowy, że wielu innych właścicieli borykało się z podobnymi kłopotami i zwyczajnie wyprzedzili ekipę strażaków. Luki w budżecie dolały przysłowiowej oliwy do ognia. I tak, już we wrześniu Fire House 81 zostało zamknięte, jak się wtedy wydawało, na dobre.

Nie jest to jednak koniec historii Shane'a Fostera i jego remizy. Zarząd Fire Departament nie pozostawił go na pastwę losu, poza tym zauważono, że wciąż drzemie w nim niewykorzystany potencjał. Wysłano go więc na dodatkowe szkolenia, podobnie jego siostrę, Mię Jones, która w Fire House dowodziła zespołem medyków. Oboje przeszli szereg kursów nie tylko podwyższających kwalifikacje zawodowe, ale obejmujących również elementy ekonomii i zarządzania ludźmi. Po kilku miesiąch nieobecności w Los Santos, rodzeństwo powróciło do miasta z głowami pełnymi nowych pomysłów. Na szczęście ekipa Fire House była na tyle zżyta ze sobą, że ci weterani, którzy wciąż przebywali na terenie stanu San Andreas, błyskawicznie powrócili do remizy, tuż pod skrzydła swego Battalion Chieffa. Problem z gruntem został rozwiązany dzięki uprzejmości pana Dillana Clarka, który całkiem charytatywnie udostępnił swoje tereny przy stacji Mulholland do dyspozycji strażaków. Shane Foster nawiązał kontakt z Loganem Venturą, który dowodzi szpitalem Los Santos Medical Center – wspólnie wprowadzili kilka zmian w okolicach remizy i szpitala, stawiając odpowiednie znaki ostrzegawcze i informacje dla kierowców.
Nowa remiza okazała się jeszcze bardziej efektowniejsza niż poprzednia: została zaopatrzona w wieżę obserwacyjną, z której strażacy mają lepszy widok na swoją remizę i okoliczne tereny. Garaże wyposażono w automatyczne bramy, które otwierają się na czas wezwania, postawiono też szlaban, dzięki czemu strażacy unikają sytuacji sprzed roku, kiedy to nieuprzywilejowane pojazdy blokowały wyjazd z remizy i opóźniały czas reakcji.
Zaangażowanie pana Fostera zostało bardzo szybko docenione przez rządzących całym San Andreas Fire Departament. Awansowano go na Komendanta San Andreas Fire Departament, jego zastępcą zaś został doświadczony strażak o ogromnej wiedzy, Steven Miller. W związku z owymi promocjami, reorganizacja objęła wiele ważnych kwestii z punktu widzenia działania jednostki. Od tej chwili istnieją cztery oddziały: Fire Departament Academy, U.S.A.R., Emergency Medical Services oraz Fire House 81. Ulepszono również system awansów, wprowadzając sporą ilość stopni, co wpłynie pozytywnie na motywację i zaangażowanie strażaków. Postanowiono też ulepszyć akademię, co wyjaśnia, dlaczego powołano nowy oddział, zajmujący się stricte tym właśnie zadaniem. W tym celu zakupiono specjalny budynek, który posłuży kolejnym kandydatom jako swego rodzaju poligon strażacki. Akademia będzie przebiegać intensywniej, będzie bardziej profesjonalna, ale też bardziej wymagająca. Przedłużono też jej czas; do tej pory trwała trzy dni, a od tego momentu będzie ich pięć.

Tego rodzaju zmiany znacząco wpłyną na funkcjonowanie jednostki, ale będą to zmiany jak najbardziej korzystne, co z pewnością odczują mieszkańcy Los Santos. Siedziba U.S.A.R. będzie się mieściła w innym miejscu, w innej dzielnicy Los Santos. Jest to jednostka specjalistyczna do spraw wypadków drogowych oraz dużych, rozległych pożarów. Fire House 81 natomiast będzie nadal działało w tych samych godzinach i dniach – czyli od piątku do niedzieli od 21:00 do 24:00. Jedyną zmianą jest to, że stanowisko Battalion Chieffa obejmie ktoś inny.
Reorganizacja z pewnością sprawi, że całe Fire Departament będzie łatwiej dostępne i szybciej będzie w stanie reagować na występujące na terenie stanu niebezpieczne sytuacje.
Ekipa FD jednocześnie zachęca do tego, by wstąpić w jej szeregi i dołączyć do grona zgranych, zaangażowanych strażaków, dla których służenie innym ludziom jest misją i prawdziwym powołaniem. Nie ma nic lepszego niż pomaganie i ratowanie ludzkiego życia. Tylko pamiętajcie: to uzależnia!

Credits: Nataliusz.
Pomysł: Murek & Nataliusz.
Grafika: Motarko & Internet.
Użytkownik Murek21 edytował ten post 01/07/2016 - 16:33






































