Cześć, ogółem chodzi mi o to, że mój młodszy brat strasznie ociąga się w nauce. Niedługo trzeba będzie mu wybrać jakieś gimnazjum i tutaj pojawia się problem. W moim mieście są dwa gimnazja, jedno to takie wiecie, przynajmniej trójki ze wszystkiego trzeba było mieć w 6 klasie podst. i drugie, czyli takie wiecie, jak ktoś się nie może dostać do pierwszego. No i teraz już jestem pewien że mój brat raczej będzie zmuszony iść do tego gorszego gimnazjum. No i teraz mam do was takie pytanko, czy jeśli mój brat zaczął by się dobrze uczyć (już w tym gorszym gimnazjum), to czy mógłby iść po gimnazjum do jakiejś sensownej szkoły, a nie skończyć na zawodówce? Z góry dzięki za odpowiedź.
Zagrożenia mojego brata...
#1
— -16
11/03/2016 - 15:12
#2
— -16
11/03/2016 - 15:21
a czemu niby nie jezeli bedzie sie dobrze uczyl to nie widze problemu
No tak, tylko że z gimnazjum które jest pełne tuków, to nie wiem czy da się iść do np. Technikum, chociaż nie wiem, może się mylę
#3
— 2940
11/03/2016 - 15:26
Jak zda dobrze egzamin to i do najlepszej szkoły ponadgimnazjalnej się dostanie.No tak, tylko że z gimnazjum które jest pełne tuków, to nie wiem czy da się iść do np. Technikum, chociaż nie wiem, może się mylę
#4
— 0
11/03/2016 - 15:27
Jeśli będzię uczył się dobrze to czemu nie, ale tak czy siak to nie ty decydujesz do jakiej szkoły pójdzie - tylko on sam, jeśli ty mu wybierzesz przedmiot do szkoły średniej, który totalnie nie jest dla niego przyjemny to nie doczekasz się zbyt dobrych ocen.
#5
— 2040
11/03/2016 - 15:28
Jeżeli będzie osiągał przyzwoite, nawet średnie wyniki to nie będzie miał większego problemu. Szkoła za każdego ucznia dostaje kasę i zazwyczaj przyjmują bez większych problemów. Z tym że w pierwszej klasie następuje selekcja i później okazuje się że w połowie roku przenoszą się do zawodówek.
#6
— 1134
11/03/2016 - 15:36
A moim zdaniem to nie kwestia egzaminów, tylko jego samego. On zdecyduje czy i gdzie będzie chciał się kształcić, a patrząc na obecny stan naszego pięknego kraju, to prawdopodobnie dostanie się do każdej szkoły. Niż demograficzny tak sponiewierał polską edukację, że (bynajmniej) w moim mieście szkoły z wysokim poziomem przyjmują osoby ze średnią 3.0, gdzie kiedyś to było niedopuszczalne.
I niestety to jest smutna prawda, najgorzej mają osoby na wyższych uczelniach, gdzie przy lepszym kierunku jest nawet do 50-ciu (!) chętnych osób na jedno miejsce.
#7
— 159
11/03/2016 - 16:56
Gimnazjum tuków jak to nazwałeś go zmieni, i to Ci mogę powiedzieć z własnego doświadczenia :C.
#8
— 3117
11/03/2016 - 17:16
Powiem tak, czy lepsze czy gorsze, nie wiem w jakim sensie to opisałeś, chodzi o nauczycieli, lub o społeczność co tam w tym gimnazjum jest? - Im mniejszy poziom tym masz większą swobodę, uczysz sie dla siebie (moim zdaniem oczywiście), skoro twój brat chce dobrą przyszłość, to nawet jakby poszedł do tej gorszej szkoły i miał bardzo dobre oceny, napisał test gimnazjalny dobrze, to raczej nie poszedłby na zawodówkę, raczej technikum/liceum. - Oczywiście zależy też jaka szkoła przyjęłaby twojego brata. - No i też największe to liczą się chęci jakie oddaje twój brat w naukę.
#9
— 261
11/03/2016 - 20:13
#10
— 2181
12/03/2016 - 03:55
A powiedz mi jeszcze co jest takiego złego w zawodówce? Bo nie ukrywam, że trochę mnie to interesuje.
To, że przez elitę intelektualną uczęszczającą w większości do takiej szkoły, jest ogólnie uznawana za patologię społeczną i znajduje się na dole hierarchii, nie mówię, że wszyscy z zawodówek to tłuki, ale przez takich ludzi opinia jest taka, a nie inna.
Jeśli chodzi o temat; jebać gimnazja, dostanie się do każdej szkoły przy miminum pracy, teraz nie patrzy się na wyniki z testu, oceny tylko przyjmuje wszystkich jak leci, generalnie nie znam osoby, która nie dostałaby się do wybranej szkoły średniej, wystarczy startować do niej z pierwszego miejsca i ma zapewnione miejsce, a jeśli nie - zawsze można indywidualnie załatwić miejsce w późniejszym czasie w sekretariacie szkoły, gdy np. zwolni się miejsce, bo ktoś zrezygnuje bądź odpadnie, a takie sytuacji się zdarzają najczęściej, niżeli odrzucenia podań do szkół.
#11
— 692
12/03/2016 - 14:25
Jeśli chodzi o gimnazjum, to faktycznie nie patrzą na te punkty - przynajmniej w moim mieście.
Co do szkół średnich - dawno takich śmiesznych rzeczy nie czytałem. Coś Ci się Converse nieźle pomieszało. Mieszkam w mieście 80-90k+ mieszkańców, a wszystkie szkoły patrzą na punkty. Zdarzało się, że osoby uczące się dzień w dzień, nie dostawały się na swój wybrany profil. Jeśli u Ciebie szkoły nie patrzyły na te punkty, to po prostu były słabe. Każda szanująca się szkoła będzie wybierała najlepszych, a nie "jak leci".
Użytkownik Mandraszewsky edytował ten post 12/03/2016 - 14:33
#12
— 2181
12/03/2016 - 14:40
Jeśli chodzi o gimnazjum, to faktycznie nie patrzą na te punkty - przynajmniej w moim mieście.
Co do szkół średnich - dawno takich śmiesznych rzeczy nie czytałem. Coś Ci się Converse nieźle pomieszało. Mieszkam w mieście 80-90k+ mieszkańców, a wszystkie szkoły patrzą na punkty. Zdarzało się, że osoby uczące się dzień w dzień, nie dostawały się na swój wybrany profil. Jeśli u Ciebie szkoły nie patrzyły na te punkty, to po prostu były słabe. Każda szanująca się szkoła będzie wybierała najlepszych, a nie "jak leci".
Są różne szkoły, ja akurat chodzę do technikum, które ma wysoki poziom i dobrą opinię, ale też przyjmuje wszystkich, wiadomo - później odpadają, ale dostać się to nie prboblem.
#13
— 47
12/03/2016 - 21:35
Myślę, że na nic jeszcze nie jest za późno, jeśli twój brat chce mieć inną przyszłość i wziąć się za siebie/oceny. Na pewno w tym gorszym gimnazjum doświadczy ludzi, którzy będą go ściągać z tej drogi, ale nie zabronią mu iść na korepetycje, zajęcia dodatkowe. Wszystko, to czy mu się uda to tylko i wyłącznie siła jego woli, wydaje mi się że pójście do gorszego nie będzie taką złą decyzją, będzie to sprawdzenie jego sił jeśli weźmie się za oceny, to przecież może spróbować przenieść się do 2 - oczywiście wcześniej można pogadać z dyrektorem, czy będzie taka możliwość.
#14
— 176
14/03/2016 - 00:16
nie liczy się jakie gimnazjum, testy na wyjście masz wszędzie takie same, liczą się punkty.
#15
— 99
14/03/2016 - 20:12
#16
— 832
15/03/2016 - 01:31
skończyć w zawodówce.. - zawodówka to wcale nie jest złe wyjście kolego po tym masz fach w ręce jak to mówią
#17
— 628
15/03/2016 - 12:23
#18
— 40
15/03/2016 - 14:10
pilnuj tylko brachola zeby nie poznał Krajowej. Niech się uczy, a jak pozna jakichś patusów to wal ich na fikoł bo z nimi nie zacznie się uczyć na stówke. Pozdrówki, krajówa to mefedron jak co.
#19
— 635
17/03/2016 - 03:41
To czy jesteś w takim czy takim gimnazjum to nie ma znaczenia. Liczy sie to jakie będzie miał oceny i wyniki testu w 3 gimn i tyle.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

