






Noah F. mówi: Stare czasy? Właśnie... *Zerknął na nieznajomego.* BBoy mi mówił, żebym Cię o takie rzeczy popytał.
Nieznajomy 63E59B mówi: A pytaj, tutaj jest miejsce, w którym dużo rzeczy się przypomina. *uśmiecha się* Co chcesz wiedzieć?
Noah F. mówi: Wiele rzeczy chciałbym wiedzieć... Na początek, czym do cholery było to, co nosił na kurtce... No właśnie BBoy? "Adrenaline Unleashed" - *Zaakcentował.* Brzmi jak drużyna baseballowa.
Nieznajomy 63E59B mówi: Mówisz o AU.. *zamyślony spojrzał w niebo rozciągające się nad Mount Chillad* Sam znam tą nazwę tylko z opowiadań, nigdy do nich nie należałem całkowicie.. Tak jak my ścigali się i prowadzili klub na Pig Penie. Bboy był jednym z nich.
Noah F. mówi: Trochę się staruch wnerwił, gdy lekceważąco zaakcentowałem tą nazwę. Więc był jednym z nich... *Przejechał ręką po barierce* Zgaduję, że Arcon też? Widać zbyt młody jestem, by słyszeć o takim czymś.
Nieznajomy 63E59B mówi: Tak.. Grupę prowadził Razor, Rom' i ktoś tam jeszcze.. Pamiętam jeszcze jakiegoś japońca no i oczywiście Arcona.. Właśnie zapomniałbym o Shark'u.. znałem dobrze tego świra. Niestety też musiałem go pochować. *robi grymas* Dobrzy kierowcy z nich byli młody.
Noah F. mówi: Wielu z nich widzę musieliście pożegnać. *Zerknął znowu na nieznajomego,dodając znacznie ciszej:* Zatem to co robimy prowadzi tylko do jednego, nie mylę się?
Nieznajomy 63E59B mówi: Nie mylisz się. Shark, Arcon, Bboy i Rom' byli tymi, których zdążyłem poznać najlepiej, goście ogarniali robotę, w której siedzą, mieli talent. Niestety dwóch nie żyje, a jeden zniknął. Na dobrą sprawę w mieście został już tylko Shadow.
Noah F. mówi: Więc z nich zdążyłem poznać jedynie BBoy'a. Polubiłem tego starucha, na kilometr widać, że przeszedł wiele.




Użytkownik Baszczyk edytował ten post 08/03/2016 - 23:27

Temat jest zamknięty
































































































