Co polecasz bardziej lub co wybierasz? Zawodówkę czy Liceum?
Uzasadnij i ,,przekonaj'' mnie, proszę.
Co polecasz bardziej lub co wybierasz? Zawodówkę czy Liceum?
Uzasadnij i ,,przekonaj'' mnie, proszę.
Każdy musi sam wiedzieć. Jak się czujesz na siłach z nauką, myślisz że dasz sobie radę na studiach, to bierzesz liceum. Jak czujesz, że nie - bierzesz zawodówkę, ew. technikum i po szkolę możesz mieć zawód od razu.
Ja tam idę do liceum, ale po zawodówce też można się ustawić.
Każdy musi sam wiedzieć. Jak się czujesz na siłach z nauką, myślisz że dasz sobie radę na studiach, to bierzesz liceum. Jak czujesz, że nie - bierzesz zawodówkę, ew. technikum i po szkolę możesz mieć zawód od razu.
Ja tam idę do liceum, ale po zawodówce też można się ustawić.
W technikum też trzeba się uczyć, czasem więcej jak w liceum
W zawodówce dostajesz chyba hajsik za praktyki czy coś takiego, już nie pamiętam, ale jest coś takiego. Zawodówka to dobry wybór jeśli chcesz mieć zawód po skończeniu szkoły, i w dodatku będziesz dobry w tym co będziesz robił jeżeli się przyłożysz. A co do liceum, to jeśli chcesz się dużo uczyć możesz wybrać taką szkołę, i musisz też sobie uświadomić, że po liceum pasuje iść na studia, bo raczej po liceum robotę ciężko znaleźć, albo ciężko znaleźć ale dobrze płatną. Jeśli decydujesz się między liceum a zawodówką, to w szkole zawodowej powinieneś sobie poradzić
Użytkownik skrzypeQ edytował ten post 04/08/2015 - 16:12

Popularny
Szkoła to idiotyzm, idź na wieczorówkę i szukaj pracy, żeby coś zarobić. Bo i tak jak wszyscy wylądujesz za granicą, bo tutaj jest chuj, a nie robota.
Żeby u nas cokolwiek osiągnąć trzeba mieć układy.
Użytkownik Armano edytował ten post 09/08/2015 - 11:27
Jeżeli wybierzesz liceum to raczej będziesz musiał odwiedzić jakieś uczelnie wyższe, bo nie masz po tym żadnego zawodu. Ostatnio nasrało się miliard różnych przedziwnych kierunków, więc każdy coś znajdzie dla siebie.
Po zawodówce nie liczyłbym na super zarobek, chyba, że wyrobisz się w jakimś porządnym fachu i wyjedziesz za granicę. Możesz też próbować sił w technikum, później dzida na polibudę, łapiesz tytuł inżyniera i rynek pracy należy do Ciebie.
A jak masz łeb do interesu to zakładaj firmę i nie myśl o szkole.
Ja wybrałam liceum i jestem z tego wyboru bardzo zadowolona. Wiem, że czasami może być ciężko i będę musiała iść na studia aby coś w życiu osiągnąć ale dam radę. Jeżeli nie czujesz się na siłach aby się uczyć albo chociaż spróbować to radzę iść do zawodówki.
Idź do szkoły weekendowej i szukaj pracy, tak jak pisał wyżej kolega Armano.
Żeby u nas cokolwiek osiągnąć trzeba mieć układy.
I pieniadze. Taki kraj. Chory kraj.
To zależy glownie od tego, czy chcesz pracowac od razu po szkole sredniej, czy dalej sie uczyc. Jak dobierzesz dobry kierunek, ktory naprawde cie intersuje to w kazdej szkole mozesz osiagnac wiecej niz w pozostalych. Glupota jest mowienie, ze zawodowka jest gorsza i zmusza Cie z góry do pracy fizycznej za marne pieniadze. Ale duzo osob z liceum tak mowi - krawaciarze i cwaniaczki.
Poza szkolami ktore wymieniles wyzej to polecam Ci technikum - sam sie tam ucze i jest dobrze. Moge isc na studia jakie chce (nawet cos co nie ma nic wspolnego z kierunkiem średniej) albo od razu do pracy. Albo tu i tu.
Użytkownik Anony edytował ten post 04/08/2015 - 17:15
Szkoła to idiotyzm, idź na wieczorówkę i szukaj pracy, żeby coś zarobić. Bo i tak jak wszyscy wylądujesz za granicą, bo tutaj jest chuj, a nie robota.
Żeby u nas cokolwiek osiągnąć trzeba mieć układy.
Idiotyczny to jest Twój komentarz, co do autora to nie wypowiem się - bo nie oceniam. Wiesz co, myślę, że Twoja ,,opinia'' mogłaby być wręcz... obrazą. Znasz mnie, wiesz, gdzie się udam po wstępnym zakończeniu edukacji? Może jest lepiej, znasz system niczym kod jakiegoś pseudola, który stał się Twoją własnością? Jasne, Twoje zdanie - ale strasznie mocno jest ono nad wyraz formy.
Chcesz się opierdalać przez 3 lata - zawodówka na jakimś gówno kierunku
Coś tam chcesz robić i dodatkowo nie mieć z tego nic - liceum
A skąd się bierze: Pan Tomek z kancelarii, Pan Horacy z zakładu wodociągowego, Pani Zofia z poradni pedagogicznej i Pan Hesiek z komendy głównej?
A skąd się bierze: Pan Tomek z kancelarii, Pan Horacy z zakładu wodociągowego, Pani Zofia z poradni pedagogicznej i Pan Hesiek z komendy głównej?
Studia, zapierdalanie 10 lat jak wół + znajomości, enjoy twoje spierdolone życie stracone na oszczędzaniu z dnia na dzień przez pierwsze 20 lat pracy.
Jeśli moi rodzice twierdzą co innego, to.. Co w takim razie?
Jeśli moi rodzice twierdzą co innego, to.. Co w takim razie?
Użytkownik Anon edytował ten post 04/08/2015 - 17:44
Ja przecież za Ciebie nie zdecyduję, sam musisz. Jak nie skończysz mając prawie 30 lat mieszkając z rodzicami będąc bezrobotnym nigdy nie pracującym po skończeniu liceum to będzie dobrze.
Ja wiem. A skąd masz takie informacje, te co przedtem przedstawiłeś?
Czy tylko ja mam wrażenie, że większość forumowiczów n4g ma wykształcenie ,,mechatronik'' czy tam ,,mechanik''? Że to się ciekawie zlewa z ich zainteresowaniami (seks, piłka, piwo i samochody), i że nie mają oni pojęcia o prawdziwym życiu, zlewając to wszystko na ,,korupcję, urzędy i kolesiostwo'', mimo że im samym kumpel pewnie załatwił za pół ceny paczkę tanich szlugów?
Same here.Ja wiem. A skąd masz takie informacje, te co przedtem przedstawiłeś?Czy tylko ja mam wrażenie, że większość forumowiczów n4g ma wykształcenie ,,mechatronik'' czy tam ,,mechanik''? Że to się ciekawie zlewa z ich zainteresowaniami (seks, piłka, piwo i samochody), i że nie mają oni pojęcia o prawdziwym życiu, zlewając to wszystko na ,,korupcję, urzędy i kolesiostwo'', mimo że im samym kumpel pewnie załatwił za pół ceny paczkę tanich szlugów?
Użytkownik isparkygee edytował ten post 04/08/2015 - 18:31
LO, nawet jakąś papierodajnie ogarnij w której nie ma poziomu jeśli się nie czujesz na siłach. LO ma tą przewagę, że masz te średnie no i możesz podejść do matury (choć nie musisz). Jeśli byś chciał iść na państwową posadę (np policja, wojsko) to średnie jest podstawą.
W Liceum poruchasz, w zawodówce nie.
Po zawodówce masz zawód, w przeciwnej szkole niezbyt.
Wszystko ogranicza się do tego powyżej, także tego.
Użytkownik aifam edytował ten post 04/08/2015 - 18:38
W Liceum poruchasz, w zawodówce nie.
Solidny argument xD
Szczerze to ani to ani to. Idź do technikum. Bo po technikum masz i zawód i maturę. O ile zdasz jedno i drugie. Ale serio, też miałem taki dylemat trzy lata temu, i wybrałem technikum. Teraz został mi ostatni rok już, i leci dobrze. Jeszcze jeden egzamin zawodowy i mam tytuł technika, a co do matury to sam nie wiem, zobaczymy co los pokaże. Co do technikum to rok dłużej a masz dwa w jednym, i maturę i zawód. Wiadomo potem do pracy jak się idzie to pracodawca patrzy jakie masz doświadczenie - odbyte praktyki. Lecz weź pod uwagę, że może coś Ci "odbić" po dwóch-trzech latach i powiesz, że chcesz iść na studia, czasem niektórzy tak mają i wtedy w technikum podchodzisz do matury i lecisz. Nie wiem co ty o tym sądzisz, ale miałem podobny problem lecz rozważałem między zawodówką a technikum. Tylko zauważ, że po liceum pracy nie znajdziesz, będziesz musiał zdać maturę i studia. Z mojego rocznika sporo osób matury nie zdało, bo ta zrąbana nowa podstawa programowa jest więc jak wybierzesz liceum i nie zdasz matury to lipa. Ale przemyśl Sobie wszystko dokładnie, przez pierwszy miesiąc czy tam dwa możesz spokojnie się przenieś, więc rozważ sobie dokładnie bo to będzie ważyło o twojej przyszłości.
Nie musisz obrażać akurat tych co nie udało im się zdać, bo jedni nie zdali matury z jednego przedmiotu np.
To po pierwsze, a po drugie nie każdy jest dobry ze wszystkiego jeden z polskiego drugi z matmy a trzeci z angielskiego, więc nie wiem po co użyłeś słowa "głąb".
A ty zdałeś maturę skoro mówisz tak o innych? Niby na maturze wystarczy mieć 30%, to nawet nie jest ocena dopuszczająca, lecz maturę piszesz z trzech lat, więc to jest akurat spory nakład materiału i nie każdy może Sobie poradzić.
Użytkownik Liquss edytował ten post 04/08/2015 - 21:00
Nie musisz obrażać akurat tych co nie udało im się zdać, bo jedni nie zdali matury z jednego przedmiotu np.
Akurat żeby nie zdać matury to naprawdę trzeba być głąbem. Żadna podstawa programowa nie ma tu nic do rzeczy.
To po pierwsze, a po drugie nie każdy jest dobry ze wszystkiego jeden z polskiego drugi z matmy a trzeci z angielskiego, więc nie wiem po co użyłeś słowa "głąb".
A ty zdałeś maturę skoro mówisz tak o innych? Niby na maturze wystarczy mieć 30%, to nawet nie jest ocena dopuszczająca, lecz maturę piszesz z trzech lat, więc to jest akurat spory nakład materiału i nie każdy może Sobie poradzić.
Nie musisz obrażać akurat tych co nie udało im się zdać, bo jedni nie zdali matury z jednego przedmiotu np.
Akurat żeby nie zdać matury to naprawdę trzeba być głąbem. Żadna podstawa programowa nie ma tu nic do rzeczy.
To po pierwsze, a po drugie nie każdy jest dobry ze wszystkiego jeden z polskiego drugi z matmy a trzeci z angielskiego, więc nie wiem po co użyłeś słowa "głąb".
A ty zdałeś maturę skoro mówisz tak o innych? Niby na maturze wystarczy mieć 30%, to nawet nie jest ocena dopuszczająca, lecz maturę piszesz z trzech lat, więc to jest akurat spory nakład materiału i nie każdy może Sobie poradzić.
No jeśli ktoś się nie uczy systematycznie to faktycznie potem zbiera się trochę materiału. I będę dalej używał tego słowa, bo rozwiązanie kilku zadań na te marne 30% to żadna sztuka.
To na co odpowiedziałeś to trochę mi się namieszało bo pisałem szybko, potem kopiowałem i wklejałem więc sorki za to ale poprawiłem, lecz mniejsza o to.
A odpowiedz mi na pytanie czy ty zdałeś maturę? Bo gdybyś trochę poczytał w internecie na temat matury 2015r, to byś wiedział dlaczego nie zdało tyle osób, nie każdemu pasował temat z polskiego, temu tamto temu to, no różnie to bywa.
Użytkownik Liquss edytował ten post 04/08/2015 - 21:05
Liceum.
To na co odpowiedziałeś to trochę mi się namieszało bo pisałem szybko, potem kopiowałem i wklejałem więc sorki za to ale poprawiłem, lecz mniejsza o to.
A odpowiedz mi na pytanie czy ty zdałeś maturę? Bo gdybyś trochę poczytał w internecie na temat matury 2015r, to byś wiedział dlaczego nie zdało tyle osób, nie każdemu pasował temat z polskiego, temu tamto temu to, no różnie to bywa.
Nie, nie zdałem matury, ale rozmawiałem z naprawdę wieloma maturzystami, słyszałem mnóstwo opinii innych osób i w końcu sam przeglądałem interesujące mnie arkusze, więc uważam, że jestem wystarczająco przygotowany, żeby rozmawiać na ten temat. Cóż, taka jest natura egzaminów, nie tylko tegorocznej matury - nie zawsze każdemu ona przypasuje. Ale my nie rozmawiamy na razie o zdaniu matury na DOBRYM poziomie, a o a ogóle zdaniu. Takie niuanse może wytykać osoba, która straciła kilkanaście procent, a nie ta, która nie zdobyła ich nawet 30. Co do matury ustnej z polskiego, bo ta chyba jest najczęściej wyciagana w dyskusjach: faktycznie, może ona być trochę większym wyzwaniem dla kogoś, kto nie czuje się zbyt mocny w języku polskim (należę do tej grupy), ale wciąż to nie jest cel, którego nie da się osiągnąć.
Więc widzisz, nie musisz nazywać innych głąbami bo Ciebie tak nikt nie nazwał.
Tak jak mówisz, nie ma celu którego można nie osiągnąć więc jeśli ktoś chce zdać maturę to ją zda, kto nie to obleje.
Więc widzisz, nie musisz nazywać innych głąbami bo Ciebie tak nikt nie nazwał.
Tak jak mówisz, nie ma celu którego można nie osiągnąć więc jeśli ktoś chce zdać maturę to ją zda, kto nie to obleje.
Większość zależy tutaj od Twoich możliwości jeżeli chodzi o systematyczność w nauce. Na pewno w zawodówce jest łatwiej niż w szkole gdzie masz do zdania maturę. Osobiście zrezygnowałam z liceum idąc do technikum bo nawet jeżeli coś pójdzie nie tak i nie zdam matury, a uda mi się zdać wszystkie z trzech kwalifikacji zawodowych to mam zawód i heja, a mogę mieć i jedno i drugie. Polecam Ci rozważyć też tę opcję. Jeżeli natomiast pozostaje Ci tak jak napisałeś: zawodówka lub liceum składaj papierki do liceum. Bez matury teraz mało co znaczysz.
Użytkownik Weronika. edytował ten post 05/08/2015 - 07:07
jeśli wahasz się między zawodowką, a liceum, to najlepiej idź do technikum. wydaje mi się, że po samej zawodowce będziesz żałował, że nie zdecydowałeś się na pisanie matury, która może kiedyś ci się naprawdę przydać. jakoś mi w wieku np. 35 lat średnio by się chciało leciec do wieczorowki, bo taki wymóg mi dal szef. ja nie żałuję, że skonczylam liceum. napisałam bardzo dobrze mature i idę na studia, na które i tak musiałabym iść, bo w technikum nie ma kierunku, który by mnie interesował.
ale jeśli jesteś zdecydowany na studia, no to wybierz liceum. kolega wyżej pisał, że w technikum dużo ludzi nie zdało teraz matury. i tu wychodzi to "rozdrobnienie" na tyle przedmiotów - i te zawodowe i te podstawowe..
nie bój się liceum. jeśli nie jesteś głupi, to dasz sobie spokooojnie radę. ja nigdy się systematycznie nie uczylam i bez problemu zdałam. chociaż myślę, że ustny polski może być dla niektórych dość dużym wyzwaniem.
po zawodówce też mozesz pisać mature, przystępujesz do drugiej klasy liceum automatczynie, tylko masz dwa lata dłużej.
po zawodówce też mozesz pisać mature, przystępujesz do drugiej klasy liceum automatczynie, tylko masz dwa lata dłużej.
Jestem po technikum, normalnie. Powiem Ci, że większości jest przereklamowane, owszem robotę tam jakąś znalazłem, ale uznałem, że idę dalej i poszedłem na studia. Jeżeli chcesz się uczyć, zdobyć tam jakiś zawód. Tylko nie tak na papierku, a w miarę ogarniać, to wybierz technikum, dla mnie na propsie a też się wahałem jak cholera.
Polecam technikum. Sam chodzę na ekonomię i myślę, że dobrze wybrałem. Jest trudno, nie ma się co oszukiwać, bo nauki mam od groma, ale przynajmniej będę miał zawód i maturę.
Aby najefektywniej ogarnąć naukę to technikum, lecz kierunek po tym musi być mocno wybadany aby nie wylądować na bezrobocie i narzekać na to, że nie ma pracy bo "poszedłem na silesianistykę".
Szkoła to idiotyzm, idź na wieczorówkę i szukaj pracy, żeby coś zarobić. Bo i tak jak wszyscy wylądujesz za granicą, bo tutaj jest chuj, a nie robota.
Żeby u nas cokolwiek osiągnąć trzeba mieć układy.
[w=Brak kultury wypowiedzi. Wulgaryzmy.]
Najmądrzejsze słowa jakie słyszałem. Liceum a technikum to pic na wodę. Wiadomo nie wrzucam wszystkich kierunków technikum do jednego worka ale tak na prawdę wszystkie nasze egzaminy zawodowe to jedna wielka ściema i za przeproszeniem ch** nam po tym. Lepiej zrobić zawodówkę - jesteś dobry w tym co robisz o ile się przykładasz, uczysz się języka i wyjeżdżasz z dziewczyną za granicę. Tutaj trzeba mieć szerokie plecy żeby osiagnąć wyższy standard życia a jeśli potrafisz oszczędzać i wyjedziesz za granicę, to zobaczysz jak Twoje życie się zmieni. Nie wychwalam Bóg wie jak wyjazdu z kraju ale takie są realia - btw; nikt też nie powiedział, że za granicą jest łatwo ale perspektywa lepszego życia w przyszłosci, teraźniejszości tam a tutaj to jedna wielka przepaść. Słuchanie ludzi - idź to technikum - masz zawód i maturę xD A tak na prawdę masz tylko "zawód" suchy w teorii i nic nie potrafisz zrobić w porównaniu "zawód" w technikum a zawodówce to jakby przystawić Messiego z Rasiakiem.
Użytkownik Eliteq Mob edytował ten post 06/08/2015 - 21:26
@UP
Trochę jest w tym racji, ale to bardziej zależy od własnego zaangażowania, czy ktoś jest samodzielny czy nie. Sam myślę o wylocie za granicą, ale to za jakiś czas. Mam ziomeczków co są nazywania "ubekami bez szkoły", a naprawdę dają radę więc to zależy od tego jak kto sobie potrafi poradzić w życiu.
@UP
Trochę jest w tym racji, ale to bardziej zależy od własnego zaangażowania, czy ktoś jest samodzielny czy nie. Sam myślę o wylocie za granicą, ale to za jakiś czas. Mam ziomeczków co są nazywania "ubekami bez szkoły", a naprawdę dają radę więc to zależy od tego jak kto sobie potrafi poradzić w życiu.
W tym wszystkim chodzi o to - jaki STANDARD życia chcesz mieć i co Cie satysfakcjonuje w życiu. To w główniej mierze od Ciebie zależy jak kierujesz swoim "światem". W życiu trzeba myśleć perspektywicznie, przyszłościowo. Wiecznie nie masz członka 5cm, tylko z wiekiem rośnie.
Użytkownik Eliteq Mob edytował ten post 06/08/2015 - 21:43
Dałem lajka bo zgadzam się tylko z wyjazdem za granice. Sam chce to zrobić jak nie dostane się na wymarzone studia. Ogółem nie mam dobrej opini o polsce ale to już inny temat..
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych