Hej. Jaką formę tłumaczenia wolicie - lektor czy napisy?
Uważam, że lektor zagłusza oryginalną ścieżkę dźwiękową, przez co dochodzi do utraty tego 'uroku' całego filmu: nie ma możliwości utożsamiania się z głosami aktorami (które mają czasami kluczowe znaczenie przy zrozumieniu treści).
Obecnie Google ma rozwiązanie, które polega na tworzeniu w tle napisów dialogowych wynikających z ścieżki dźwiękowej. Język polski nie jest szczególnie wspierany, ale angielski już tak - z racji, że jest bardzo łatwy fonetycznie, świetnie się sprawdza.
Przykład:
https://www.youtube.com/watch?v=b2F-DItXtZs
Film m.in. o porównaniu MongoDB z innymi silnikami bazodanowymi. Dwie osoby wymieniają się poglądami, używając żargonu technicznego, który może być trudny w zrozumieniu - jednak narzędzie YouTube świetnie sobie z tym radzi. Warto sobie posłuchać dźwięku i jednocześnie czytać napisy.
Jeśli tłumaczenie od Google z czasem się rozwinie na tyle, by zawierało coraz mniej błędów, w czego efekcie tłumaczenie będzie bardziej logiczne to również szansa, żeby w przyszłości lepiej rozumieć filmy z zagranicznego YouTube.
Liczę na Wasze wypowiedzi!
Użytkownik Sevos edytował ten post 08/07/2015 - 16:06


