Skocz do zawartości

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

Twój największy przypał w życiu!

przypał życie największe

  • Please log in to reply
54 odpowiedzi w tym temacie

#1 RyVaL 514 04/07/2015 - 22:58

RyVaL
  • Gracz

*
Popularny

Cześć! ;)

Postanowiłem napisać owy temat i poczytać, jakie Wam się historie w życiu zdarzyły - a dokładniej "przypały" ;)

Posty niezawierające historii i nie wnoszące nic do tematu będą przeze mnie zgłaszane.

Jako, że pisze ten temat to może i zaczne:

W Liceum podczas lekcji WF-u grając w tzw. "wpierdolca" koledze zajebałem drzwiami i ucieło mu palca, a dokładniej opuszek przez co musiałem później składać zeznania itd. ;v

Użytkownik RyVaL edytował ten post 04/07/2015 - 23:09

  • Do góry
    • 12

#2 Don Daniel2787 04/07/2015 - 23:01

Don Daniel
  • Gracz

*
Popularny

Jak miałem srake w podstawówce to wbiegłem do kibla i przypadkowo zamiast trafić do środka to obsrałem całą deskę. Spierdoliłem i ślad po mnie zaginął.


Użytkownik Ten Daniel edytował ten post 04/07/2015 - 23:05

  • Do góry
    • 36

#3 SieKiersoN1015 04/07/2015 - 23:02

SieKiersoN
  • Gracz

*
Popularny

jak mialem 5 lat, bylem z babcia na zakupach w jakims sklepie, stal manekin ubrany w sukienke, polozylem sie na podlodze i zaczelem podgladac co ma manekin pod majtkami :D


  • Do góry
    • 4

#4 MACIBA HERE1302 04/07/2015 - 23:06

MACIBA HERE
  • Gracz

nauczycielka złapała mnie na ściąganiu  :unsure:


  • Do góry
    • 0

#5 Garrison1071 04/07/2015 - 23:06

Garrison
  • Gracz

 Zostałem kiedyś z bratem sam w domu, w okresie świątecznym. Były to dni, kiedy zapanował w naszym domu dobrobyt mandarynkowy, więc było ich bardzo, ale to bardzo dużo. Stwierdziliśmy więc wspólnie, że będzie to fajną zabawą, jak zbombardujemy nimi ścianę w kuchni i tak też zrobiliśmy. Po powrocie rodziców, ci byli zdziwieni i rozzłoszczeni (co się dziwić?), więc od razu do nas. My oczywiście się nie przyznamy, bo jak to tak po prostu, bez walki poddać się karze? Zapieraliśmy się, że to nie nasza sprawa, choć byliśmy sami (ale jak to mawiano w pewnym filmie: jeśli złapią Cię za rękę mów, że to nie Twoja ręka). Myślę, że by to przeszło, gdyby nie fakt, że nagraliśmy to cyfrówką, którą zostawiliśmy na stole, a rodzice to potem obejrzeli. Do dziś mi rodzicielka wypomina :/


  • Do góry
    • 1

#6 KSIĄŻE THUGINI2958 04/07/2015 - 23:06

KSIĄŻE THUGINI
  • Gracz

*
Popularny

jak byłem dzieciakiem i jeszcze konia waliłem to kiedyś mi babcia do pokoju wbiła, powiedziałem wtedy - masuje pachwine bo mnie boli po treningu. Jakoś uwierzyła - jak to babcia.


  • Do góry
    • 27

#7 Sebok 90 04/07/2015 - 23:07

Sebok
  • Gracz

W podstawówce uciekałem przed koleżanką i machnąłem drzwiami, żeby zamknąć je, jej przed nosem, a ta wpadła jakoś mięśniem na klamkę i rozcięła sobie go aż do kości. Przyjechało pogotowie, wzywani byli rodzice. xD Na szczęście skończyło się tylko na pogadance i "reakcji" rodziców w domu. :D


  • Do góry
    • 0

#8 Jerzy Uszatek 291 04/07/2015 - 23:08

Jerzy Uszatek
  • Gracz

Kiedyś w Realu chodziłem cały sklep obsrany w majtach.


  • Do góry
    • -2

#9 Mielnik_4717 04/07/2015 - 23:09

Mielnik_
  • Gracz

*
Popularny

jak byłem dzieciakiem i jeszcze konia waliłem to kiedyś mi babcia do pokoju wbiła, powiedziałem wtedy - masuje pachwine bo mnie boli po treningu. Jakoś uwierzyła - jak to babcia.

 

:lol: Mój kolega miał taki sam przypadek z ciotką. Mówił, że karalucha zabijał.


  • Do góry
    • 4

#10 filozoficznie wygadany 582 04/07/2015 - 23:11

filozoficznie wygadany
  • Ofiara włamania(włamanie)

jak byłem dzieciakiem i jeszcze konia waliłem to kiedyś mi babcia do pokoju wbiła, powiedziałem wtedy - masuje pachwine bo mnie boli po treningu. Jakoś uwierzyła - jak to babcia.

 

To z tego się wyrasta? Chyba gdzieś popełniłem błąd. :(

 

Kiedyś z kolegą zaraz po dzwonku szliśmy sobie luzem, gdy nagle wyleciał chłopak, który biegł sprintem do sklepiku, bo zamykają zaraz po dzwonku. Oczywiście trzeba było mu podłożyć nogę. Gość poleciał jak superman i przywalił nosem w stolik od sklepiku. Zaśmialiśmy sie i poszliśmy. Potem się dowiedziałem, że gość był w szpitalu operowany. Teraz strasznie to za mną chodzi, wstyd mi. ;)

 

Z pewnością nie był to największy "przypał", ale najbardziej za mną chodzi.


Użytkownik McAntek edytował ten post 04/07/2015 - 23:13

  • Do góry
    • 1

#11 Acivic87 04/07/2015 - 23:18

Acivic
  • Gracz
W tego sylwestra co był wiadomo - gimba trzecia jak to bez alkoholu.Sylwek był robiony u koleżanki z innej klasy w domu jednorodzinnym.Jej ojciec uczy wfu w szkole do której chodzę.My juz nawaleni 2 w nocy a tu jej stary przyjeżdża bo zapomniał czegoś niby.Na stole 2 wódki z 10 piw zostało, ten kazał nam to wylać (idiota nie?) i powiedział córce ze nie można jej zaufać po czym odjechał. W szkole w oczy mu nie mogliśmy spojrzeć hahaha XD
  • Do góry
    • -2

#12 Chmurka2940 04/07/2015 - 23:20

Chmurka
  • Gracz
Najwiekszy przypal? Wiele ich, najlepiej pamietam jak zamiast do koleżanki napisac smsa "No ide ale jak cos spalam u Ciebie" wyslalam go mamie. Chodzilo o impreze na ktora nie moglam isc. Bodajze w gimbazie. :|
  • Do góry
    • 1

#13 Vengenz465 04/07/2015 - 23:22

Vengenz
  • Gracz

*
Popularny

No tak serio mocny przypał? to jak oglądałem filmy dokumentalne i ślizgałem bambiego to mi matka wbiła do pokoju i ciężko było to wytłumaczyć do tej pory często sprawdza co robię w pokoju xD


  • Do góry
    • 5

#14 Carbonex 625 04/07/2015 - 23:32

Carbonex
  • Gracz

*
Popularny

//del


Użytkownik Carbonex edytował ten post 20/07/2015 - 21:08

  • Do góry
    • 3

#15 Człowiek Banger163 04/07/2015 - 23:34

Człowiek Banger
  • Gracz

*
Popularny

Kiedyś za dziecioka była dość sroga zima a ja chodziłem do starej szkoły, w której często nie grzały kaloryfery wiec mama kazała mi założyć kalesony pod spodnie. Jako, ze wyszła wcześniej do szkoły musiałem sam sobie naszykowac ubrania. Wszystko było spoko do czasu gdy nadeszła lekcja w-f'u a ja musiałem sie przebrać przed cała klasa. Niby nic strasznego, kalesony i przebieranie sie przed klasa, gdyby nie to, że nikt mi wcześniej nie powiedział, ze pod kalesony zakłada sie majtki... Nie noszę kalesonów do dzisiaj.

Użytkownik Fritt edytował ten post 04/07/2015 - 23:39

  • Do góry
    • 27

#16 Bernard259 04/07/2015 - 23:41

Bernard
  • Gracz

Dzieciństwo: W zerówce bodajże dostałem sraki i wszedłem z łazienki bez spodni i gaci na korytarz bo moja inteligentna wychowawczyni nie zadzwoniła po moich starych

 

Wiek nastoletni: Całkiem niedawno gdy byłem nachlany położyłem się na parapecie przed biedronką, spadłem z niego na glebę i się zrzygałem prawie to wpadając. Dobrze, że kumple mnie zabrali bo bym skończył na izbie wytrzeźwień.


Użytkownik Miś Bernard edytował ten post 04/07/2015 - 23:42

  • Do góry
    • 0

#17 Nieznany Użytkownik30 04/07/2015 - 23:47

Nieznany Użytkownik
  • Gracz

*
Popularny

No tak serio mocny przypał? to jak oglądałem filmy dokumentalne i ślizgałem bambiego to mi matka wbiła do pokoju i ciężko było to wytłumaczyć do tej pory często sprawdza co robię w pokoju xD

Ślizgałem bambiego XD

moj najwiekszy przypal byl jak też ŚLIZGAŁEM BAMBIEGO XD i matka mi wbiła do pokoju, za dzieciaka, 7 lat może trzepalem gruche (a nie waliłem, bo był mały tylko tak trzepałem fakasem go) i nie mialem pornola włączonego akurat, za chwile matka wbija, spoko, luz, zdazylem skitrac Ale.... Z racji ze komp był zlagowany i czasami długo na coś czekałem włącza się pornol. - MAMO, JA GRAŁEM W GIERKE NA WYPSAGIER I TAKIE REKLAMY NAGLE WYSKAKUJĄ, WEŹ TO WYŁĄCZ.  :rolleyes:  :rolleyes:  :rolleyes:

 

 

 

Albo jak kebaba ojebalem na miescie i chcialo mi sie srac, jako ze brat byl w kiblu to wzialem klucz i otworzylem drzwi, bo bylem zlota raczka to wiesz. Wjebałem się do kibla, on sie myje a ja sciagam gacie w biegu, i jak tak bieglem do tego kibla to wylecialo mi wszystko z dupska i jak siadlem na kibel to nie bylo co wysrywac, wszystko na kafelkach lezalo, a to takie wielkie jak od slonia bylo, ze chuuuj.


Użytkownik Nieznany Użytkownik edytował ten post 04/07/2015 - 23:49

  • Do góry
    • 10

#18 Velta1761 04/07/2015 - 23:48

Velta
  • Gracz

*
Popularny

Przypał całkowicie nieśmieszny, ale chyba jak dotąd największy w moim życiu. W przedszkolu (i dość długo jeszcze w podstawówce) byłem wielkim nerwusem, płaczkiem (bardzo bałem się burzy zawsze) i miałem problem z integracją w większych grupach.

 

Pewnego dnia w przedszkolu siedzieliśmy w kółku i chyba o czymś rozmawialiśmy. Nastała burza – zaczęło grzmieć, a ja siedziałem zwrócony w stronę okna, co jeszcze bardziej wywołało u mnie panikę jako jedynego wśród całej grupy przedszkolaków. Nagle jeden z nich siedzący idealnie naprzeciw mnie zaczął się ze mnie śmiać – jako, że byłem nerwusem, to od razu zdjąłem ze stopy buta ortopedycznego (leczono u mnie platfusa, to były dość drogie buty i ciężkie do znalezienia – nienawidziłem ich nosić, co zapewne tylko czyniło mnie bardziej gniewnym w tamtej chwili) i rzuciłem w jego stronę, celując w twarz. Całe szczęście but trafił w bok twarzy – widziałem, że bardzo mu to napuchło. Pani od obiadów pomagała mu trzymać worek z lodem przy jego policzku i próbowała uciszyć, bo bardzo go to bolało. Konsekwencje poniosłem niemal w tej samej chwili – po tym wychowawca, który akurat siedział przy mnie na krześle, podniósł mnie błyskawicznie i zaczął lać po dupsku, nie oszczędzając na sile i ilości powtórzeń. Potem chyba rodzice też się o tym dowiedzieli.

 

Gdybym to zrobił w moim wieku, to nie wybaczyłbym tego sobie nigdy. Od tamtego czasu jestem całkowicie inny, niż byłem. Jestem bardzo wrażliwy na przemoc wobec innych i na smutek, nieszczęście innych. Chcę, żeby ludzie byli jak najczęściej radośni i szczęśliwi. Problemy innych i bezinteresowne rozwiązanie ich w razie „wołania o pomoc” stawiam jako pierwsze, a moje wtedy odstawiam na bok. Proszę Was, nigdy nie czyńcie zła. Nie krzywdźcie innych i nie dopuszczajcie się przemocy, bo jak powiedział ksiądz Popiełuszko – „przemoc nie jest oznaką siły, lecz słabości”.


  • Do góry
    • 10

#19 Patryczeq101 04/07/2015 - 23:49

Patryczeq
  • Gracz
Było to około 3 lata temu, zaraz po wakacjach. Rodziców miało nie być w domu, więc jako młody gimbus pierwszy raz spożywałem alkohol w grubszych ilościach, gdy już dobrze się porobiłem, przy starszych kolegach odpierdalałem głupie akcje. Podobno nawet zadzwoniłem do matki, śląc przez słuchawkę kurwy w stronę kolegów. Po jakimś czasie rodzice wrócili, zmartwieni i zaczęli mnie szukać w okolicach domu (mam z kolegami miejsce, w ktorym lubimy przebywać) W pewnym momenci
Ll e jeden ze starszych kolegów zobaczył idących w naszą stronę rodziców i kazał mi uciekać by nie robić przypału innym. W trakcie ucieczki pogubiłem laczki, ktore mialem na nogach. Po tym znalazłem dobrą kryjówkę w krzakach i potocznie mówiąc zajebałem tam zwałe, po jakimś czasie wstałem, następnie zaczęłem iść w stronę domu obijając się o każde drzewo, finalnie nie dotarłem do domu, lecz poległem na trawniku u sąsiadów. Później byłem zdrapywany i zbierany z trawnika, z czego wynikł ostry przypał. Jak to się mówi za głupotę trzeba płacić.
  • Do góry
    • 1

#20 Sekta Świrów813 04/07/2015 - 23:50

Sekta Świrów
  • Gracz

Ja na moje ostatnie urodziny dokładniej siedemnaste wracałem najebany koło biedronki i tam spotkałem swojego ojca, dodam że byłem z ziomeczkiem. Ojciec pytał dlaczego sie tak najebałem a ja odparłem mu głosem najebanego "Ojciec, ja to miaem prawo sie napić bo dzisiaj kończe swoje 12 urodziny" Ten wtedy zdziwiony jak skurwysyn, ale nic nie powiedział bo też był najebany.

A największy przypał?: Zostałem osądzony za jebane 0.4g trawki. :huh:


  • Do góry
    • 1

#21 ICASEY 1059 05/07/2015 - 00:03

ICASEY
  • Gracz

jak przechodziłem kiedyś przez tory, zauważyłem marihuanę w woreczku, wziąłem to i wtedy właśnie zauważyli to policjanci i sprawa miała trafić do sądu, bo psy myśleli, że to moje...


  • Do góry
    • 0

#22 Aleksanderr724 05/07/2015 - 00:07

Aleksanderr
  • Gracz

Mój największy przypał? Gdy dostałem list sądu w którym się dowiedziałem że pobiłem typka że w szpitalu leżał :D Oczywiście ja nic nie zrobiłem, ale to dłuższa historia.

No i kolejna sprawa... Kiedyś w SP szedłem sobie korytarzem, jak to normalny dzieciak, a tu nagle wpadła we mnie dziewczyna, która pędziła jak na przelotówce. Co najciekawsze - ja ciągle stałem. Ona tylko poleciała twarzą do ziemi. Zapytałem się "Nic się nie stało?". Ta pobiegła do łazienki, więc sądziłem że jest spoko. Wchodzę sobie spóźniony na religie, siedzę sobie normalnie a tu wbija nauczycielka z klasy obok "Brawo Olek! Wybiłeś jej dwa zęby". Tia... Później pół godziny słuchałem jak to "wszyscy wiedzieli że jej podstawiam nogę". Sprawdzili kamery i zobaczyli że ja jestem grzeczny chłopak  :whistle: .


  • Do góry
    • 1

#23 rainy 1064 05/07/2015 - 00:13

rainy
  • Gracz

*
Popularny

Ja raz pomykałem na przerwie w technikum i siedziały sobie najfajniejsze dupeczki na ławce, więc pełne skupienie, full control i przechodzę. Potknąłem się o schody, wyjebałem orła, poleciała mi krew z nosa i skruszyłem zęba. Do końca szkoły jak przechodziłem koło nich to wołały łamaga, ale przynajmniej mnie znały. :whistle:


  • Do góry
    • 12

#24 Piortek 4035 05/07/2015 - 00:20

Piortek
  • Gracz

*
Popularny

10 lat w poprawie, za handel mefedronem w gimnazjum razem z Kretem bo on był dostawca.


  • Do góry
    • 9

#25 dzik_ 1913 05/07/2015 - 00:35

dzik_
  • Gracz
W przedszkolu gdy jedliśmy obiad(było drugie danie) zrobiłem brodzik na ławkę na której siedziały 4 osoby a że miałem takie czarne "śliskie" dresy i nie było niczego widać to wydarlem mordę, ze kolega obok mnie wylal zupę choć nic pitnego nie było dostał spierdol a akurat 5 minut potem na plac zabaw wychodzilismy to spodnie szybko na słoneczku wyschly choć plamki nawet nie było widać. Potem ten kolega miał matkę zapraszaną że "jej syn nie potrafi uczymac".

Opowieść #dzika taktyka
  • Do góry
    • 2

#26 Armaros193 05/07/2015 - 01:24

Armaros
  • Gracz

Nie daleki czas temu jako, że byłem gimbusem, który w życiu nie próbował alkoholu, a znajdowałem się sam w domu, w którym barek pękał w szwach od szlachetnych trunków, postanowiłem podejść do niego i delikatnie uchylić jego tajemniczości i zobaczyć co starsi widzą w tych zacnych trunkach.  :D

Chwyciłem za jedną butelkę smakowej wódki, obejrzałem się dookoła, wyjrzałem przez balkon, czy przypadkiem nikt z rodziny nie podjechał i jebnąłem z gwinta pół flaszki.  :lol: Wszystko skończyłoby się pomyślnie, gdyby przedtem moja dziewczyna nie obraziła się na mnie i powiedziała, że nie chce mnie znać. Wracając do tematu skromnie mówiąc najebałem się i odkryłem w sobie pokłady talentu do pisania wierszy.  ^_^ Wpadłem na świetny pomysł (jako, że byłem nieźle porobiony), że wyznam jej miłość przez napisanie dla niej wiersza. (A ten wiersz był bardzo chujowy) Wyznałem jej miłość, a potem stwierdziłem, dlaczego nie wyznać miłości całemu światu? :-/  Zadzwoniłem do brata, matki i tak dalej twierdząc, że ich kocham, dalej niestety nie pamiętam. :lol:  Następnego dnia jedyne co to pokazała mi dziewczyna co do niej pisałem i także przyjąłem na klatę niezły opieprz od matki. Ale czy było warto? Było, teraz wiem, że alkoholu nie tykam, chyba, że chce z kimś po pijaku wziąć ślub.  ;)


  • Do góry
    • 0

#27 FightTheFight779 05/07/2015 - 08:47

FightTheFight
  • Gracz

*
Popularny

Były to czasy gimnazjum, a właściwie ich koniec dobre cztery lat temu.. Siedziałem sobie na ostatniej już lekcji, a w kieszeni samarki dokładniej  5g oprócz tego lufa i bletki, wszystko było w bluzie która wisiała na krześle, 15 minut przed końcem lekcji dostałem wiadomość od ziomka z innej klasy, że straż wiejska z psem jest w szkole i sprawdzają klasy, wtedy moja twarz dość zbladła, a wychowawczyni pytała ''Michał czy coś się stało'' Ja zapewniałem ją że wszystko w porządku, pod pretekstem wyrzucenia czegoś wstałem i ruszyłem do kosza z przyszykowanym towarem w ręku żeby go tam wrzucić, niestety jak już byłem obok otworzyły się drzwi które są zaraz obok kosza na śmieci, zdążyłem wywalić piątkę zielonego zanim straż miejska weszła z psem do klasy i nawet tego nie zauważyli ale lufa oraz bletki zostały w bluzie, kazali nam wyjść z pomieszczenia, piątka była podzielona i każda sztuka w osobnej tycie, każdy z nas czekał na zewnątrz sali, po chwili wychodzą razem z wychowawczynią i pada tylko słowo '' Michał''.. Już myślałem że znaleźli ta piątkę w koszu, a co się okazało to oni tylko znaleźli lufę i bletki w bluzie, na cale szczęście tylko to pies wyczuł, a tak teraz myśląc jak mógł nie wyczuć piątki śmierdzącej w koszu, a wyczuł lufe po piątce w kieszeni to mnie ciekawy do tej pory. Niestety panczyk przepadł, bo skapnęła się wychowawczyni że coś tam wyrzucałem zabrała to po wszystkim i nie chciała oddać ale całe szczęście nie sprzedała mnie i cała ta historia zakończyła się happy-endem. 


  • Do góry
    • 14

#28 Stanke-13 05/07/2015 - 09:07

Stanke
  • Gracz

Moim największym przypałem było emm nie chodzenie przez 4 miesiące do szkoły przyjście i powiedziałem "Byłem chory"  a co ci było, miałem goraczke. Miałem taki przypał, że to ... ulalalal


  • Do góry
    • -2

#29 Smokuś 61 05/07/2015 - 09:58

Smokuś
  • Gracz

Waliłem konia i stara wbiła mi do łazienki.


  • Do góry
    • 0

#30 Nożu370 05/07/2015 - 09:59

Nożu
  • Gracz

to samo co kolega wyzej


  • Do góry
    • 0

#31 Olekx4184 05/07/2015 - 10:00

Olekx
  • Gracz

Zapomnieć wydarzenia z poprzedniej nocy. 

A własnie w tym czasie się działy rzeczy.


Użytkownik aifam edytował ten post 05/07/2015 - 10:02

  • Do góry
    • 0

#32 Strażak Eryk3747 05/07/2015 - 13:05

Strażak Eryk
  • Gracz

*
Popularny

Nauczyciel od plastyki i muzyki nazwał naszą klase kiedyś od debili i wieśniaków. Spytałem go czy wie po czym poznać wieśniaka, a chłop cygańskiego pochodzenia wkurzony się przypatrzył i pyta "No po czym". Odpowiadam mu, że sam Pan wieśniak a swój do swego ciągnie.

Obiecał mi wtedy, że do końca roku (a był to chyba luty/marzec) będzie mnie pytał co lekcje, a na koniec roku będę miał zachowanie naganne z jego przedmiotu. Ja nieugięty podchodze do niego po lekcji i mówie, żeby pamiętał że to on zaczął nas wyzywać. Chłop wielki jak stodoła ( a sam miałem wtedy z 180cm wzrostu) rzucił na ziemie torbę w której nosił zawsze rysunki etc. i mówi do mnie "Jestem już po pracy, więc mogę Ci wpierdolić", kilkoro nauczycieli zamarło jak to usłyszeli a ja mówie do niego "No to dawaj". I faktycznie rzucił się na mnie, podniósł do góry i wywalił przed drzwi szkoły. W między czasie dostał kilka razy od moich kumpli z buta, bo nie wiedzieli jak zareagować. Ale w gruncie rzeczy on żadnych konsekwencji nie poniósł, a ja tym bardziej :P


  • Do góry
    • 3

#33 Rio Cyganerio 27 05/07/2015 - 13:28

Rio Cyganerio
  • Gracz
Kilka lat temu rzucaliśmy kamieniami w jadące samochody, oczywiście kamienie były małe... Pech chciał, że chwyciłem za większy kamień i nim rzuciłem... Żaden przypał co? Szkoda, że akurat zajebałem tym kamieniem w jadący radiowóz rozwalając w nim lusterko... Z płaczem uciekałem do domu :D
  • Do góry
    • 0

#34 Artur K156 05/07/2015 - 13:32

Artur K
  • Gracz

Gdy byłem mały, na przyjęciu mojego brata pociągnąłem za obrus na stole. Nie wiem o co chodziło, ale wszyscy byli zezłoszczeni  :-/ .

 

Przypomina mi się jeszcze jedna rzecz z zerówki, co prawda to nie ja zrobiłem ale swojego czasu miałem z tego ubaw po pachy. Jemy sobie wszyscy śniadanie przy stolikach. Po 6 osób przy jednym chyba. No i przy moim stoliku, zaraz obok mnie, siedział taki dziwny dzieciak. Zawsze coś z nim było nie tak. No i jedząc śniadanie, niekulturalnie mówiąc zesrał się w porty.


  • Do góry
    • 0

#35 NEKU1 05/07/2015 - 17:26

NEKU
  • Gracz

wczoraj psiarskie złapały mnie jak szczałem w budce telefonicznej


  • Do góry
    • 0

#36 UrbanPL 31 05/07/2015 - 18:11

UrbanPL
  • Gracz

*
Popularny

Gdy byłem w przedszkolu, musiałem do toalety...(siedzieliśmy w tedy w kółku) Podszedłem do wychowawczyni i powiedziałem: Mogę wyjść do toalety?
Wychowawczyni: Nie, nie możesz. Siadaj na miejsce.
No to siadłem i akurat zaczęła się zabawa ,że trzeba zmieniać miejsce z kolegą. Wykorzystałem okazje i zlałem się pod siebie. Zmieniliśmy się miejscami, a gdy on juz tam był dostał opierd#l od wychowawczyni. Poszedł po ścierkę i musiał to zmywać. :D
  • Do góry
    • 5

#37 Magiczny Kapucyn-18 05/07/2015 - 20:18

Magiczny Kapucyn
  • Świeżak

Moj najwiekszy przypal a wlasciwie to dwa - pierwszy dosc easy... W szkole, bylo to rok temu, bylem dosc przyjebany... Nauczycielka przylapala mnie na paleniu szluga w lazience. - drugi, Uciekalem przed kolega przez korytarz, tez w szkole, podczas biegu sieglem za drzwi od pokoju nauczycielskiego przed soba mialem sale na ktorej mialem miec lekcje, otworzylem te drzwi, kolega nadzial sie na klamke wbila mu sie obok tetnicy w ramieniu, ledwo przezyl, zadzwonil dzwonek i akurat spierdolilem na lekcje jak by nigdy nic, nikt nie dowiedzial sie ze to przeze mnie prawie zdych xDD.


Zapomniabym jeszcze o jednym. Kiedys w SP poza szkola, gralismy z ziomkami w butelke, dostalem wyzwanie Krzyknij rucham Ci stara, gdy to krzyknolem podbil do mnie gosc i mowi do mnie, a ja Ci starego, jak juz odchodzil, wzielem dosc duzego kamienia i wyjebalem mu nim w ryj, potem spierdolilem a wina poszla na ziomka. xDD


  • Do góry
    • 1

#38 dembin12312312310 05/07/2015 - 20:50

dembin123123123
  • Gracz

Kupiłem 2 wódki 0,75(mocne).Pierwszą wódkę wypiliśmy we 3,a później 2 tylko ja i kolega.Przyjechałem rowerem do domu(nie było łatwo,jak samochód jechał zatrzymywałem się i kładłem się na kierownice xd).Poszedłem do chlewka gdzie zostawiam rower(są tam 2 kanapy),położyłem się i spałem 1 godzinę.Później poszedłem do domu.Wszedłem do przed korytarza  (xd) i powiesiłem kurtkę i zdjełem buty i następnie szukałem przez 10 minut telefonu.Matka sie wkurwiła przyszła do mnie i wyczuła od de mnie alkohol.Miałem taki przypał na maxa.

Przez 2-3 dni była dziwna atmosfera w domu.

I co wy na to?

To jest prawdziwa historia,która była rok temu ,gdy miałem prawie 14 lat.


  • Do góry
    • 1

#39 CzarnyDolar129 06/07/2015 - 01:33

CzarnyDolar
  • Gracz

Wkurzyłem się jak byłem mały, rzuciłem coca cole w pokoju i oblała wszystkie ściany, rodzice jak wrócili lekko sie zdenerwowali.

ale to z jak miałem z 6-7lat. ;)


  • Do góry
    • 0

#40 Corsini812 06/07/2015 - 03:57

Corsini
  • Gracz

*
Popularny

Każdy chyba pamięta te związki młodzieńcze z przedszkola/podstawówki, heh. No i miałem "dziewczynę", byliśmy sobie razem, wszystko git, gdy przyszło na pierwsze całowanie..Siedzieliśmy wtedy u mnie na moim łóżku, z takiej racji, że za ścianą siedziała koleżanka to zakryliśmy się kołdrą, no dobra..Całujemy się, Oluś mały zboczuszek zaczął ją rozbierać, całujemy się dalej gdy nagle wbija mama do pokoju, dziewczynka zaczyna się ubierać, a ja bez zastanowienia wyleciałem spod kołdry i pierwsze słowo:"ALE NIE MÓW TACIE", chyba nigdy tak na mnie mama nie krzyczała xD 


  • Do góry
    • 11



Tematy o podobnych tagach: przypał, życie, największe

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych