



Ostatnimi dniami wiele mediów podaje informacje na temat seksafery wśród szeregów Federalnego Biura Śledczego. Jak udało się ustalić doszło rzekomo do zatrudnienia kobiety na stanowisku sekretarki poprzez znajomości! Co gorsza, można się doczytać, że odpowiedzialny za to jest sam dyrektor Federalnego Biura Śledczego, sir Jonathan Roosevelt. Z uzyskanych informacji wynika, że kobieta nie posiada żadnych kwalifikacji w zawodzie, a mimo to otrzymała posadę w warunkach, o których inni mogą sobie pomarzyć. Pod znakiem zapytania pozostaje również los reszty pracowników sekretariatu, czy wykwalifikowani ludzie z doświadczeniem powinni pracować za pensję wynoszącą połowę wynagrodzenia luby dyrektora?
Całą sytuację nieco rozjaśnia, a zarazem nakręca zdjęcie nadesłane przez jednego z czytelników. Ukazuje ono pojazd dyrektora pod domem ów "sekretarki". Kto wie co się w tym czasie działo wewnątrz? Wszystkie informacje nie są potwierdzone, lecz powiedzmy sobie szczerze- czy to może być zbieg okoliczności? W mieście od dawna nie słyszało się o przypadkach kumoterstwa, widocznie to była cisza przed burzą...



