



Dnia 1 maja, w godzinach wieczornych, jeden z patroli Gang Task Force zauważył sporą grupę uzbrojonych osób w okolicy Play del Seville. Byli oni rozstawieni po całej dzielnicy, w rozmaitych miejscach, zaczynając na dachach kończąc na rogach konstrukcji. Nie trzeba było długo czekać, a na miejscu pojawiło się inne zgrupowanie. W tym momencie doszło do wymiany ognia między grupami. Cała strzelanina trwała do kilku minut, po tym uzbrojeni pochowali się w domach, budynkach, rozpływając się niczym we mgle.
Jednostki Federalnego Biura Śledczego, ze względu na późną godzinę i duże ryzyko niepowodzenia akcji, nie podjęły działań w trakcie strzelaniny. Podczas późniejszego rozpoznania nie stwierdzono żadnych ofiar strzelaniny. To już nie pierwszy przypadek agresji pomiędzy zgrupowaniami. Czy takie zajścia stają się codziennością?
Użytkownik Kagami edytował ten post 04/05/2015 - 12:35



