Obejrzałem film i na wstępie napiszę, nawet specjalnie pogrubię: osoba, która będzie oglądać ten film z lektorem/dubbingiem bo nie chce się czytać, niech spłonie. Lektor i dubbing tutaj, jak i w wielu innych produkcjach jest policzkowanie aktorów, ale w przypadku Fast and Furious 7 nie ma szans, by odczuć ten klimat z dubbingiem/lektorem. Tutaj, jeśli nie znasz angielskiego, koniecznie oglądaj z napisami. Większość filmu to rzeczywiście akcja nie budząca większych emocji, ale dawkująca adrenalinę. Koniec filmu jednak wyciska wręcz łzy (ja osobiście wzruszyłem się i to bardzo) i głosy trzeba słuchać w oryginale, gdyż mają w sobie tyle emocji, że wręcz wylewa się z ekranu. Ekipa, która z Paulem Walkerem grała przez bardzo długi czas, zdawała się nie grać smutku, ale rzeczywiście go odczuwać. Tak samo monolog Diesela na końcu - to nie mówi Toretto do Oconnera, a Diesel do Walkera. Wsłuchując się w głos, dostrzegając jego barwę poczułem żal, smutek, a do tego dobiła mnie świadomość, że Paul Walker zagrał tylko w części filmu, a resztę odegrali jego bracia. Cholera, brakuje mi go...