

Użytkownik Rangy edytował ten post 03/04/2015 - 21:01

Popularny


Użytkownik Rangy edytował ten post 03/04/2015 - 21:01

Popularny
** Greyson Walker czytając news'a w jednej z lokalnych gazet zaśmiał się ironicznie, mówiąc pod nosem: **
-Komendant to dopiero początek.
** Po tych słowach odłożył gazetę, złapał z klucze do swojego Skyline'a i wyszedł z domu. **
Użytkownik Baszczyk edytował ten post 04/04/2015 - 00:07
*Shin oglądając wieczorne wiadomości zaśmiał się pod nosem i powiedział do siebie*
Po śmierci przywódcy stada psów reszta wymięka, to było do przewidzenia.
*Złapał za pilota i przerzucił kilka kanałów dalej natrafiając na swój ulubiony program XXX. Rozsiadł się wygodnie na kanapie....*
** Xzavier podczas oglądania telewizji natrafił na ową wiadomość. Po wysłuchaniu całego komunikatu, złapał za scyzoryk i zaczął się nim bawić - po pewnej chwili dodał: **
- Zabili jednego, zabiją drugiego, zabiją trzeciego - noo, tak będzie najlepiej.

Popularny
** **Kolby wchodząc do swojego biura rozsiada się wygodnie na biurku, po czym chcąc zalogować się na stronie Departamentu przypadkiem natrafia na owy NEWS. Spoglądając z zaciekawianiem, po chwili wypowiada na głos zdenerwowany:** **
-Charles Journey? Kim on w ogóle jest? Pierwsze dają jakiegoś w ogóle nie znanego nam komendanta, a teraz on? Świetnie, coś czuje, że to dopiero początek..
** **Pięścią uderzył lekko o kant biurka otwierając napój energetyczny wziął dwa duże łyki, przeglądając dalej internet.** **
** Józef natrafiając na newsa, zasiada wygodnie na fotelu czytając ową rzecz następnie dodając; **
** Po chwili, wstaję udając sie do swojego sancheza w poszukiwaniu **
** Marcyś przeglądając internety, natrafia na artykuł uśmiechając się pod noskiem, odpalaj fajka, wypuszczając kłęby dymu nosem, dodaje do siebie: **
** Zakaszlał donośnie, zgasił fajka w popielniczce, wstając z kanapy chwycił telefon i wybierając numer odszedł do sypialni, widocznie zbulwersowany.. **
Użytkownik Miguś edytował ten post 04/04/2015 - 02:31
** Stuart Mills będąc poinformowanym o śmierci Mitchella, niezwłocznie zarezerwował przelot w liniach lotniczych do Los Santos. **
Stuart Mills mówi: Nie.. to nie może być prawda. Potraktował mnie jak potraktował, ale naprawdę lubiłem go. Nasza współpraca może i miewała mniejsze i większe kłótnie, ale zawsze potrafiliśmy z tego wyjść i znaleźć jakiś kompromis. Czuwaj nad nim, czuwaj nad jego duszą. TO PROTECT AND TO SERVE. **wówczas przejechał dłonią po swojej twarzy, przymrużył powieki.**
** Mills udaje się do Los Santos, aby odwiedzić grób Mitchella, gdzie następni złoży kwiaty. **
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych