30'letni Amerykanin, który pojawił się w Los Santos pewnego zimowego dnia. Był to rok 2010. Po czterech latach życia w mieście nabawił się nałogów i narobionych długów. Ciągle chleje i pali stuff, czasem przywali coś mocniejszego, ale głównie zielsko. Dexter Pochodzi z New York. Tam wcześniej prowadził wiele własnych interesów, ale zwiał jak tylko psy zaczęły węszyć. Dzisiaj często można go zobaczyć przemykającego gdzieś ulicami Los Santos i okolic.
Dex dostał szansę od losu - stał się krupierem jednego z najbardziej obrotowych kasyn w mieście - nie próżnował - wypalił od tej pory już chyba tonę zielska. Ale miało to też dobre strony. Mimo braku czasu na inne zajęcia niż praca i kopcenie, Dex wziął się za sport. Po całonocnych melanżach i gigantycznym gastro, odwiedza siłownie i trenuje sztuki walki. Co jeszcze się zmieniło? Dex zapuścił dready. Niebawem foto.

Użytkownik ZŁ0 edytował ten post 27/11/2014 - 22:38

