Witam wszystkich serdecznie, mam do was pytanko takie małe związane ze szkołą . Pisałem sprawdzian z chemii, napisałem wszystko dobrze tylko ze nie za koleją, no dobra odaje sprawdzian i dostaje 1. No dobra. Kolega pisał sprawdzian z biologii {Ta sama pani mnie uczy co chemi} miał otwarty zeszyt i na koniec go pani przyłapała, ale mu nie zabrała kartki ani nic, tylko sprawdziła sobie normalnie i dostał 4, ale potem zmieniła na 2. A ja napisałem z chemii wszystko dobrze tylko że nie za koleją i dostałem 1. Czy to jest sprawiedliwe ?
[Szkoła] Problem
#1
— 10
06/11/2014 - 15:19
#2
— 278
06/11/2014 - 15:25
Szkoła nigdy nie jest sprawiedliwa, choć zdarzają się wyjątki. Kiedyś podpowiadałem koledze obok, to on dostał 4, a ja 2. Widocznie mam talent pedagogiczny
#3
— 10
06/11/2014 - 15:27
Szkoła nigdy nie jest sprawiedliwa, choć zdarzają się wyjątki. Kiedyś podpowiadałem koledze obok, to on dostał 4, a ja 2. Widocznie mam talent pedagogiczny
Aha, ale wypowiedaj że na temat
#4
— 278
06/11/2014 - 16:16
To zależy kogo nauczyciele lubią, bo czasami mają swoich ulubieńców którym odpuszczają.
#5
— 10
06/11/2014 - 17:22
To zależy kogo nauczyciele lubią, bo czasami mają swoich ulubieńców którym odpuszczają.
No właśnie też mi się tak wydaje że mnie nie lubi i dlatego... A Kiedyś mówiła nie to że kogoś nie lubie bo ja was wszystlich lubie ... :/ Ale to nie jest sprawiedliwe nie ? On został przyłapany na ściaganiu i dostał 2, a ja dobrze napisałem tylko że nie za koleją i dostalem 1, a powinnienem dostac 2
#6
— 278
06/11/2014 - 18:13
Szkoła to pikuś, w życiu dopiero dostaniesz po dupie.
#7
— 88
07/02/2015 - 13:09
Szkoła to pikuś, w życiu dopiero dostaniesz po dupie.
Sama,czysta prawda.
#8
— 1155
07/02/2015 - 13:24
Ja miałam tak z oceną na półrocze z matematyki, miałam same dwójki a wystawiła mi jedyneczke. Dziwne,bo tylko z matmy mam takie problemy. Czasem nauczyciele pozwalają ściągać, bo chcą komuś pomóc, niestety zazwyczaj idzie to w drugą stronę.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

