Powiem tak... Położyłem się do wyrka jak co dzień, zamknąłem oczy i zacząłem myśleć że schodzę po schodach.
Fajnie by było gdyby się dało cały czas myśleć o jednym ale niestety wkurwiały mnie kolejne nachodzące do głowy myśli.
Leżałem tak sobie leżałem i po jakimś czasie zacząłem odczuwać jakby moje ciało zaczęło drętwieć... No spoko ale to jakoś nie wzbudziło we mnie żadnych emocji. Te drętwienie jakby przychodziło i odchodziło a w głowie mieszały mi się różne scenki raz schody raz jakieś inne coś. Po 15 minutach leżenia jak trup stwierdziłem że mi się nie chce, obróciłem się na drugi bok i poszedłem kimać.
To ja pamiętam wrzuciłem jakiegoś w stylu "Gates of Hell" i powiem, że zrobiło robotę. NIE POLECAM. Odczucia dziwne bo mega relaks i uczucie jakbym wtapiał się w łóżko, a potem nagle BUM! jakby obuchem przez łepetyne i dziwna jazda przez 5 sekund która zmusiła mnie do "wydarcia" się z tego letargu.
Myślisz, że magia to zabawa w Copperfielda,
jamnik na kolankach, telewizja, cyrk z julinka.
Nie są bezpieczni Ci, co mówią "niemożliwe",
nie jestem jasnowidzem, gdy ciemno jest nie widzę.
Popkultura mieli wszystko jednym trybem
Jezus, Adolf Hitler, Justin Bieber.

