ja czekałem "ustawowe" 30 dni, żeby ktoś na moją apelkę raczył rzucić okiem i się wypowiedzieć (najlepiej zdjąć ją) ale się nbie doczekałem i wkrótce zbliża się termin 6miesiecy kiedy to znowu mogę apelować. Tylko po co? Przecież i tak nikt na to nie patrzy. Było /q i co z tego, że chciałem to odgrywać i że IC mnie wywieziono stamtąd skoro i tak byłem w miejscu skąd mnie chcieli porwać. IC nieważne, apelka (obszerna) nieważna, głosy nie tylko osób znajomych też nieważne
Jednym słowem apelacje, gdzie nie ma głosowania to strata czasu.
Oczywiście życzę powodzenia w Twojej sprawie, ale nie nastawiałbym się na sukces 