Ma ktoś kolegę weterynarza/lekarza od zwierząt czy coś ?? Mam problem z moją psiną, pies był spuczony wieczorem, na drugi dzień ledwo co zaszedł do mojego podwórka, dzisiaj zachodzę i pies się nie może ruszać ani nic, wcześniej mógł się ruszać, a teraz już nie może, widzę że tylko szczeka ledwo ledwo, jak sie do niego przyjdzie, a jak będziesz próbował go przenieść do innego miejsca i jak go położysz na ziemi to on rusza nogami jak by coś go bolało, można również zauważyć że cały chodzi, to znaczy brzuch mu ciągle się rusza, podejrzewam że samochód mógł go potrącić.
[Problem] Pies - Problem
#1
— 19
22/06/2014 - 09:36
#2
— 2716
22/06/2014 - 09:38

Popularny
:fp: :fp: Zamiast pytać się na forum poświęconym dla gry, zabrałbyś go już rano do weterynarza skoro cierpi...
#3
— 113
22/06/2014 - 10:24
Bardzo możliwe, że nażarł się Fluorooctan'u sodu, czyli trutki na szczury. Jeśli tak jest, to niestety musisz się pożegnać z psem i iść do weterynarza, żeby Ci go uspał, bo pies będzie zdychał w męczarniach i to 3, 2 tygodnie. A to, że ''rusza brzuchem'', to w cale nie jest to, że go potrącił samochód, tylko to, że nie może oddychać, czyli skutek zaburzenia metabolizmu tlenowego. Zawieź psinę do weterynarza, bo moim zdaniem, to właśnie nażarł się jakiegoś badziewia, podczas swojej samotnej wyprawy. Dlatego ja nie puszczam swojej psiny samej, chyba że koło mnie i na terenach, gdzie tego nie ma. A ludzie są na tyle popier#$leni, że włożą ci trutkę nawet do kiełbasy, tylko dlatego, że piesek nasrał pod oknem
#4
— 190
22/06/2014 - 10:34
Dodatkowo sprawdź czy nie ma żadnego kleszcza ale wizyta u weterynarza to jest konieczność.
#5
— 19
22/06/2014 - 20:01
Bardzo możliwe, że nażarł się Fluorooctan'u sodu, czyli trutki na szczury. Jeśli tak jest, to niestety musisz się pożegnać z psem i iść do weterynarza, żeby Ci go uspał, bo pies będzie zdychał w męczarniach i to 3, 2 tygodnie. A to, że ''rusza brzuchem'', to w cale nie jest to, że go potrącił samochód, tylko to, że nie może oddychać, czyli skutek zaburzenia metabolizmu tlenowego. Zawieź psinę do weterynarza, bo moim zdaniem, to właśnie nażarł się jakiegoś badziewia, podczas swojej samotnej wyprawy. Dlatego ja nie puszczam swojej psiny samej, chyba że koło mnie i na terenach, gdzie tego nie ma. A ludzie są na tyle popier#$leni, że włożą ci trutkę nawet do kiełbasy, tylko dlatego, że piesek nasrał pod oknem
Niee, on chodzić nie może, ledwo co głowe podnosi.
#6
— 113
22/06/2014 - 20:46
W takim wypadku dzwoń do weterynarza, bo mógł doznać jakichś obrażeń wewnętrznych(kręgosłupa) jak go będziesz próbował podnieść czy coś to jeszcze mu możesz zaszkodzić.
#7
— 385
25/06/2014 - 06:24
umiera
#8
— 1071
25/06/2014 - 06:30
#9
— 19
25/06/2014 - 16:52
Nie umiera, tylko juz jest z nim wszystko okej.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Temat jest zamknięty
