O kuurde, zawsze chciałem tak potrafić grać tylko, że przerażała mnie nauka. Muse zawsze spoko. Btw ile dałeś za gitarę i ile się uczyłeś grać? Polecasz zacząć od akustycznej?
Powiem Ci, że jeżeli o naukę - zaczynałem sam, potem chodziłem jakieś trzy-cztery miesiące na lekcje, zrezygnowałem, grałem dalej sam, teraz chodzę na zespół do Pałacu Młodzieży. Jeżeli będziesz miał odpowiednie zaparcie, to dasz radę samemu wszystko ogarnąć, to akurat nie jest skomplikowana piosenka, ale świetnie brzmi.
Za gitarę dałem bodajże... 550zł? Kupowałem nową, ale to było z cztery lata temu (ta gitara), za piec dałem chyba ze 150zł, to był jakiś szajsowaty, ale pozwolił mi trochę się nauczyć. Jednak teraz już wiem, że niepotrzebny Ci w domu piec, bo gitarę możesz podpiąć do komputera, nałożyć odpowiednie efekty i wszystko masz tak naprawdę w jednym.
Gram już około trzech lat, za kilka dni wstawię filmik, w którym pokażę trochę umiejętności, także jak będziesz chciał obejrzeć, to zapraszam. Co do Twojego ostatniego pytania, osobiście nie polecam. Jednak to zależy od Ciebie, czy nastawiasz się na typową grę elektryczną, czy interesuje Cię zabawa akordami, granie właśnie w ten sposób piosenek. Ja chciałem uczyć się riffów, solówek, jakichś fajnych zagrywek, a niestety akustyk ogranicza w tym aspekcie. Czasami jednak żałuję, że go nie mam (a chyba kupię), gdyż niektóre piosenki świetnie brzmią na nim. Jak masz jeszcze jakieś pytania, to jestem do usług. 