(OOC). Tekst ma służyć jedynie podniesieniu, w mojej ocenie, klimatu na South Central, a nie obrażać inne osoby OOC. Nie sieje też kolejnych nienawiści do Purpz czy Crips OOC, a jedynie tworzę klimat nienawiści IC. Jeżeli tego nie rozumiesz, to nie czytaj poniższej wiadomości. To samo tyczy się gangu Satanas i innych.
[do] Informacje pojawiły się na stronie portalu streetgangs.com. [/do]
Gered Dawson - 47 letni, ekspert dotyczący funkcjonowania gangów na całym świecie, dziennikarz śledczy.
Satanas Red Dragon - Wywiad ze smokiem
Satanas Red Dragon, kto nie zna w Los Santos organizacji trzęsącej ulicami East Beach? Zabójstwa, gwałty, wymuszenia, to dopiero początek całego pasma przestępstw jakich dopuściła się ta zorganizowana grupa. Policjanci z Los Santos, a dokładnie South Central, bardzo dokładnie znają działania grupy. Rozmawiałem przed wywiadem z jednym z nich:
Gered - Panie oficerze, 20 lat służby, jest Pan wieloletnim doświadczonym funkcjonariuszem Gang Unit. Co sprawia, że Satanas Red Dragon wzbudzają tyle emocji na East Beach?
Oficer - East Beach, jest dobrze znanym miejscem dla funkcjonariuszy, patrząc na wydarzenia z minionego wieku, twierdzę, że jest to teren na poziomie A - czyli aż 80% wzmożonej aktywności przestępczej.
Gered - Co powoduje zatem taki przyrost przestępczości na tym terenie?
Oficer - Proste pytanie, prosta odpowiedź: Gang. Zazwyczaj osobami utażsamiającymi się z gangiem są imigranci, do gangów wstępują Ci, którym się po prostu nie udało lub Ci którzy szukają szmalu.
Można wiele jeszcze pisać jak służby oceniają działania grupy, jednak jej prawdziwe oblicze może oddać tylko rozmowa z obecnymi gangsterami. Na tę rozmowę czekaliśmy 10 lat, Satanas Red Dragon, nienawidzą mediów, więc musiałem być niezwykle uważny zadając pytania. Poniżej znajdziecie moją relację.
O godzinie 23:00 pojawiłem się na terenach południowych East Beach, na zaproszenie jednego z członków Satanas Red Dragon. Droga była wyjątkowo niespokojna, podjechaliśmy na umówione miejsce, na najbardziej wysuniętą stację przy East Beach, miejsce gdzie ostatnio dokonano 12 zabójstw na tle rasowym, to czarny punkt dla jakiegokolwiek interesu. Podjechało pod nas czarne auto, za którym pojechaliśmy. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że trafimy w sam środek serca gangu. W momencie kiedy wjechaliśmy na dzielnie-określenie używane przez gangi LS, zobaczyłem dość huczną imprezę, widać, że organizowana była z dużą pompą. Po wyjściu z samochodu, udałem się za dwoma dość dobrze zbudowanymi azjatami, którzy poprowadzili mnie do miejsca spotkania. Po drodze widziałem bardzo dużo ludzi, w większości były to osoby w wieku 15-27 lat, które bez żadnych kompleksów ćpały narkotyki, uprawiały publicznie seks, piły alkohol, trzeba przyznać, że ten widok zrobił na mnie niezwykłe wrażenie, bo to już coś gorszego niż patologia. Każda z mijanych przeze mnie osób miała dziwne tatuaże na szyi, nie wiem co znaczyły, ale z późniejszej rozmowy dowiedziałem się, że tak właśnie się identyfikują. Wszedłem za mężczyznami do pobliskiego baru, w którym na kanapie siedział 25-letni bardzo dobrze zbudowany azjata, pośród towarzystwa dwóch kobiet. Mężczyzna był bardzo charakterystyczny, widać, że dużo znaczy w gangu, na jego twarzy widać było wytatuowane skrzydła smoka oraz wiele różnych innych tatuaży, a adorujące go kobiety w bikini tylko potwierdziły moje przypuszczenia.
Gered - Dziękuje za zaproszenie, przyznam szczerze, że od dawna interesuje się grupą Satanas Red Dragon. Mam kilka pytań odnośnie Waszego gangu, jeżeli pozwolisz, wierzę, że uzyskam ciekawe odpowiedzi.
Gangster - Ta, ta - nie pierdul, tylko gadaj kur.. czego chcesz.
Gered - Ekh... no dobra. Widziałem wiele osób na ulicy, z jakiej okazji taka impreza, jeżeli mogę zapytać.
Gangster - Urodziny Dragona.
Gered - Dragona? To jakaś ważna persona?
Gangster - Ta.
Wołałem nie dyskutować z mężczyzną, jego wzrok ciągle przewracał się pomiędzy kobietami, podejrzewam, że prawdopodobnie był pod wpływem narkotyków, broń która leżała obok jego ręki też nie wróżyła wygodnej dla mnie rozmowy.
Gered - No tak, mam pytanie, zauważyłem tu wiele młodych ludzi, czy to członkowie gangu?
Gangster- Ta, Satanas Red Dragon istnieją już od długiego czasu na East Beach. Osoby, które widziałeś to mieszkańcy, którzy dopiero pretendują do miana prawdziwego OG (ORIGINAL GANGSTA). Każdy kulturę tutaj wyznaje już z pradziada.
Gered - Rozumiem, mogłem zauważyć, że niektórzy z nich wykonywali różne znaki palcami, rozumiem, że to forma tzw. stackowania(ruch palcami pozwalający na identyfikację członka gangu)?
Gangster- Dobrze (cenzura)a widziałeś. To jest East Beach, jeżeli nie potrafisz zajeb.. układać paluchów przy stackowaniu, to nie umiesz kur... reprezentować swojego kwadratu i kończysz w piachu, homie. Dla naszego gangu to oznaka szacunku dla brata krwi. Jak widzisz kogoś pierwszy raz w ciągu dnia, to lepiej dobrze układaj paluchy i oddawaj szacunek, bo piach, piach i jeszcze raz piach. A gdy ja zobaczę, że jakiś cweluch z dzielni tego nie robi, to go wydymam w dupę i potne s(cenzura)#### na kawałki. Młodym wpajamy, to, że ich jedyną rodziną jest ulica. Tylko ona da im bezpieczeństwo, szmal, drogie fury, każde marzenie młodego człowieka. Jarzysz?
Gered - A czy długi proces trzeba przejść aby zostać jedną z ważniejszych osób na tym terenie?
Gangster - Jasne, kur##. Wyobrażasz sobie, że byle pizd# tutaj przyjdzie, wlezie komuś w dupę i zostanie gangsterem? Może kur## na innych terenach, ale nie na tym (cenzura)o### kwadracie. Jarzysz? To jest (cenzura)a ulica a nie dziwka, nikt jej nie będzie ruchał byle jak.
Musiałem uważać na słowa, mężczyzna był dość emocjonalny, nie warto było zaczynać z takim człowiekiem.

Gered - Rozumiem, że Satanas Red Dragon specjalizują się w handlu bronią...
Gangster - Chuj Ci do tego? Ulica to zimna suka, wiele wojen z gangami pochłania naszych braci, ciągle tracimy dilerów i wpływy, ale często je też zyskujemy. W tej grze nie liczy się zadufanie, a ciągła uwaga, Ty śpisz a wróg działa.
Gered- To jest jakaś rywalizacja pomiędzy gangami?
Gangster - A nie? Myślisz, że (cenzura)a wszyscy się tu głaskamy po kutasa##? Każdemu wpajamy nienawiść do wroga, reprezentujesz niebieskich cweli, to lądujesz w piachu, nawet najmłodsi na hood znają starą dobrą przyśpiewkę Satanas o tych purpurowych frajerach z Jefferson: "Dzieciaki malują na murze, tylko CIP# kończy w purpurze".
Gered - Skąd taka nienawiść?
Gangster - Chodzi o wpływy i szmal. (cenzura)a, w czepku jesteś urodzony? Na South Central jedyne co masz gwarantowane to kula w ryj.
Gered - Rozumiem, że taka sama nienawiść tyczy się policji?
Gangster - Jasne! Te cwele zawsze robią naloty i skuwają naszych braci. Nikt z pałami trzymać nie będzie, to jest ulica s(cenzura)ie##, a nie przedszkole. Kodeks ulicy mówi jasno: Trzymasz z pałami, sam nią JESTEŚ.
Gered - To jak udaje się nad tym wszystkim zapanować?
Gangster - Prosto, Satanas wyznaje z zasady hierarchię, którą wpajamy młodym. Nad gangiem czuwa Wielka Rada, która podejmuje decyzje kto przeżyje, a kto nie. Pod radą są tzw. "generałowie", którzy mają swoje grupy wojowników. Nie jesteśmy (cenzura)n### wojskiem, ale zasada jest jedna, tylko zorganizowani możemy przeżyć. Pod żołnierzami są jeszcze mieszkańcy, których widziałeś. Oni mają trzy stopnie do pokonania. Jak je zaliczą, to rada zdecyduje czy warto takiego s(cenzura)iel# brać, czy posłać na tamten świat. Jarzysz?
Gered - Nie boicie się, że traficie na kogoś mocniejszego?
Gangster - A czemu niby? Ludzie mają w głowie wpojone wartości, które wynoszą z ulicy. Jeżeli grupa upadnie, to powstanie w końcu kolejna. Wszystkich nie da się wybić, nie? A nienawiść zostanie do takiego momentu, aż wróg w końcu zgnije.
Nagle usłyszałem strzały z ulicy, mężczyzna mnie uspokoił, że to tylko pewnie ktoś przypadkiem strzelił.
To pierwsza część wywiadu, kolejną zobaczycie w przyszłym numerze.
Użytkownik gtamix edytował ten post 04/12/2013 - 00:33


