Jedyną rzeczą jaka mnie na razie wkurwia w reprezentacji to napastnik, Lewy. Wszyscy się nim podniecają, srają z zachwytu, a taka jest prawda, że umie tylko grać w BvB... w Polsce też mamy dobrych zawodników i nie widziałem, aby nie dostawał On piłek, tylko stoi przy tym karnym przeciwnej drużyny i kur** czeka na tą piłkę. Szanuje strasznie Kube Błaszcz., widać, że gość się stara, zapier**** po tym boisku, próbuje coś zrobić, a Lewy się opier*** i spoczywa już na laurach. Takie jest Moje zdanie.
A co do samego meczu, mieliśmy w ch*j okazji na strzelenie więcej, niż tą jedną bramką, a brakowało dobrego wykończenia. Wiecie, może to jest śmieszne, że remisujemy z Mołdawią, wygrywamy tylko z Liechtensteinem 2:0, z San Marino tak samo, ale tak jak panowie wyżej napisali, potrafiliśmy wygrać z Anglią, Portugalią, na Euro może i nie wypadliśmy zajebiście, ale przynajmniej remisowaliśmy. Nie mamy złej reprezentacji, tylko dalej niedopracowaną... ale wiecie, jak chłopaki mogą mieć zgranie, jak jeden gra w Niemczech, drugi w Polsce, jeden gdzieś w Angli, a trzeci w Rosji, przyjadą na kilka zgrupowań reprezentacji, pokopią i gdzie mają mieć kur** zgranie?