Sabre dość radykalnie zmienione, ale wydaje mi się że jak najbardziej słusznie. Pojazd wygląda cholernie groźnie. Taki plus dla osób lubiące podriftować, pojazd w ogóle nie trzyma się jezdni i lata jak cholera, ma miażdżący zryw a zakręty połyka w całości. Bardzo udana podmianka, jedyną wadą są światła. Kiedy zderzak lata pozostają w punkcie zero.




- Stary przód poszedł w niepamięć, sporo się namęczyłem aby grill wyglądał tak, a nie inaczej. Po lewej stronie znajduje się markowy napis Chargera.
- Światła są na nowej pozycji, wykorzystałem w tym celu zderzak nie zmieniając praktycznie niczego.
- Nowe koła (również z Chargera) są dość cienkie, myślicie że stare Sabre latało jak głupie po jezdni? Mylicie się.
- Pogrubiony podwójny tylny wydech to chyba jedyna zmiana z tyłu, jest bardzo ładny dlatego nie chciałem tam zbytnio grzebać.
- Po bokach tradycyjnie markowe znaczki modelu pojazdu, na grillu oraz przy tylnej szybie.
- No i wisienka na torcie, wnętrze. Wielka kierownica, czarne skórzane fotele i ogromne zegary świetnie prezentują się w sabre. Może dorzucę wersję z klatką ochronną.
- Zawieszenie zostało nieco obniżone, może to dlatego pojazd tak ślizga się po jezdni.


