Od dłuższego czasu podoba mi się praca agentów FBI, być może dlatego, że zostali przyjęci nowi. W szczególności chciałbym pochwalić Chan Shiba (chyba dobrze), oraz Frank Albrauz, nie chodzi mi nawet o całą akcję na Ganton, Rusków. Parę godzin wcześniej naszej funkcjonariuszce podano dawkę cyjanku, szyba reakcja ze strony FBI - osoby podejrzane zostały złapane w przeciągu niecałej godziny (przesłuchania, zbadanie dowód rzeczowych, aresztowania) Jedna osoba wiedząc, że pójdzie na dożywocie - powiesiła się na prześcieradle w stanowym. Sprawa została ekspresowo załatwiona.
Oczywiście całej akcji trwającej ponad trzy godziny, nie pominę. Tak się składa, że naszym zadaniem było przywrócenie porządku, odbicie zakładników - ale to właśnie oni, podawali pozycje, namierzali ich. Potem razem z nami uczestniczyli w akcji. Wszystko wyszło naprawdę świetnie.
Pochwale również Lenn'ego Valeriano, który w większym stopniu dowodził całym zajściem, być może dzięki niemu akcja pozytywnie się skończyła. Jeszcze raz, wielkie dzięki za współpracę.
Pozdrawiam cały oddział FBI
Pozdrawiam cały oddział [i]
Temat jest zamknięty