jam sobie wychodze z domu i chodze po boiskach albo po orliku xd.
Wagary
#281
— 0
06/06/2014 - 13:22
#282
— 258
06/06/2014 - 15:30
Wszyscy jesteście tacy szaleni, nie chodzicie do szkoły i do tego wszyscy skrycie sie chwalą jak oni to robią! Nie łatwiej zostać w szkole, pouczyć się i mieć dobre oceny? Jak będziecie mieli dobre oceny, bo będziecie się uczyć to na stówe wiele matek pozwoli raz poraz zostać w domu, a nie snujecie plany jakieś.
A jak serio was gnębią to powiedz to rodzicom i oni coś z tym zrobią. Moim zdaniem lepiej jest wyjść na kogoś kto skarży niż wracać z podbitym okiem i podartymi zeszytami.
#283
— 138
06/06/2014 - 15:42
Wszyscy jesteście tacy szaleni, nie chodzicie do szkoły i do tego wszyscy skrycie sie chwalą jak oni to robią! Nie łatwiej zostać w szkole, pouczyć się i mieć dobre oceny? Jak będziecie mieli dobre oceny, bo będziecie się uczyć to na stówe wiele matek pozwoli raz poraz zostać w domu, a nie snujecie plany jakieś.
A jak serio was gnębią to powiedz to rodzicom i oni coś z tym zrobią. Moim zdaniem lepiej jest wyjść na kogoś kto skarży niż wracać z podbitym okiem i podartymi zeszytami.
Nie zawsze da się pójść do szkoły ze względu np. na przypał albo sprawdzian, do którego nawet nie umiemy jednego zadania.
#284
— 258
06/06/2014 - 15:56
Nie zawsze da się pójść do szkoły ze względu np. na przypał albo sprawdzian, do którego nawet nie umiemy jednego zadania.
Przypał raczej przyjmuje sie na klatę, bo możesz miec wiekszy jak nie pojdziesz do szkoły, a co do sprawdzianu to ok, każdemu zdarza się zapomnieć, ale to że nie pójdziesz to raczej gorzej, bo nauczyciel widzi ze uciekłes, a lepiej dostać pałe i poprawić niż potem mieć problemy.
#285
— 138
06/06/2014 - 18:54
Przypał raczej przyjmuje sie na klatę, bo możesz miec wiekszy jak nie pojdziesz do szkoły, a co do sprawdzianu to ok, każdemu zdarza się zapomnieć, ale to że nie pójdziesz to raczej gorzej, bo nauczyciel widzi ze uciekłes, a lepiej dostać pałe i poprawić niż potem mieć problemy.
Można łatwo się z tego wywinąć jak się logicznie myśląc. Czasem mam sytuację, że spóźnię się na lekcję, bo zaśpię albo coś to już mi się nie chce iść, mój wychowawca to równy gość, ale jak każdy nauczyciel czasem potrafi nieźle wkurzyć człowieka. Jest polonistą i ma strasznie dużo pracy każdego dnia, po prostu zapomina o wszystkim po dwóch dniach, a o usprawiedliwienia prosi dopiero po miesiącu, wtedy mamuśka nawet nie zorientuje się, że nie poszedłeś do szkoły, zwyczajnie wystarczy powiedzieć jej, że masz nieusprawiedliwiony dzień w szkolę, na pewno nie będzie pamiętać o co chodziło. No chyba, że nie masz takiego wychowawcy, albo twoja mama ma zapisane w kalendarzu wszystkie daty w jakie idziesz do szkoły.
#286
— 1400
07/06/2014 - 09:42
Powiedz im, że to tajemnica państwowa, zadzwoń później do szkoły i przedstaw się jako agent Tomek oraz usprawiedliw się.
ewentualnie powiedz, że na Glen Parku zabłądziłeś i że cie murzyny usprawiedliwią z czasem.
Dojebał hahhahahahha leże
#287
— 431
09/06/2014 - 15:54
Wy uciekacie z wagarów a poźniej większość tych co uciekają robią jakieś głupstwo i tłumaczą się policji.
Lepiej siedzieć w szkole i tam spędzać czas do końca zajęć lekcyjnych.
#288
— 129
01/07/2014 - 13:52
ja nie wagarowałem. :<
#289
— 834
02/07/2014 - 01:05
Musisz nie iść tego dnia, nie umiesz czegoś, masz jakiś inny problem który nie pozwala Ci iść do szkoły? Powiedz w domu, że nie idziesz.
Jak potrafi się opuszczać z głową, nie wynikają z tego w szkole żadne problemy to i rodzice na to pozwalają.
Chyba że, chodzi tylko o to aby nie iść do szkoły bo "boisz się sprawdzianu", a w następnym terminie jest to samo. To nic dziwnego, że rodzice nie chcą Ci pozwalać gospodarować swoimi nieobecnościami.
Zawsze opuszczałem z głową, dlatego nigdy nie musiałem tego ukrywać. Zostaję w domu, to zostaję. Przecież wiem co robię.
Użytkownik Hape edytował ten post 02/07/2014 - 01:06
#290
— 5501
02/07/2014 - 13:26

Popularny
#291
— 99
02/07/2014 - 18:58
#292
— 355
02/07/2014 - 19:12
Wagary i browary. Dwa nieodłączne elementy, które dobrze pamiętam.
#293
— 119
03/07/2014 - 00:43
Przypał, przypałem xd ja w ciągu roku byłem chyba na 3 lekcjach informatyki i nie miałem lipy ;d
#294
— 2441
03/07/2014 - 14:04
Lubię czytać to, jak chwalicie się patologią.
Ale to wina nauczycieli, że mają złe oceny i zagrożenia
#295
— 34
03/07/2014 - 17:17
Poprostu nie isc,a mamie powiedziec ze NIE PAMIETASZ JAK NIE BYLEM.
#296
— 589
03/07/2014 - 18:02
Lubię czytać to, jak chwalicie się patologią.
Uciekanie/nie pójście do szkoły po wystawieniu ocen to chyba nie patologia. Kiedy nic nie dzieje w szkole i świadomie marnuje się czas siedząc z dupą w sali z 8 osobami, z którymi nie utrzymujesz żadnych kontaktów albo po prostu z zakompleksionymi koleżankami, z którymi ciężko na jakikolwiek temat pogadać.
P.S. WIEDZIELIŚCIE, ŻE W WAKACJE SIĘ NA WAGARY NIE CHODZI?! :jawdrop:
Użytkownik SCHOKOLADE edytował ten post 03/07/2014 - 18:05
#297
— 497
03/07/2014 - 21:25
Ja nie mam takich bajerków jak pedagog jest wychowawcą, ale ona sama nam mówi żebyśmy nie szli i usprawiedliwi. Usprawiedliwienia można mieć tylko od lekarza, a jak nie chcę mi się siedzieć na pojedynczej lekcji to piszę zwolnienie jako ojciec, bo on nigdy nie pisał a ja mam pismo identyczne.
#298
— 5501
03/07/2014 - 23:18
Uciekanie/nie pójście do szkoły po wystawieniu ocen to chyba nie patologia. Kiedy nic nie dzieje w szkole i świadomie marnuje się czas siedząc z dupą w sali z 8 osobami, z którymi nie utrzymujesz żadnych kontaktów albo po prostu z zakompleksionymi koleżankami, z którymi ciężko na jakikolwiek temat pogadać.
P.S. WIEDZIELIŚCIE, ŻE W WAKACJE SIĘ NA WAGARY NIE CHODZI?! :jawdrop:
Nie, sam nie chodzę do szkoły jak mi się nie chce. Chodzi mi o to, że kolesie tutaj wypowiadają się o swojej sytuacji rodzinnej, że ich tata kablem bije jak nie pójdą do szkoły. Takie rzeczy mimo wszystko trzeba zachować dla siebie.
Ale to wina nauczycieli, że mają złe oceny i zagrożenia
I potem nienawiść do babki od pszyry.
#299
— 2958
04/07/2014 - 00:03
Pamiętam jak za gówniarza poszedłem do lekarza, udałem chorego Dał mi tydzień zwolnienia a ja zdrowiutki tydzień chodziłem sobie kopać w piłe od rana
POLECAM!
#300
— 4
01/08/2014 - 23:47
ja to robie tak, ide do szkoły, patrze tylko na dwoch kumpli i oni już wiedzą że idziemy ze szkoły, a usprawiedliwienie ? nie martw sie nie usprawidliwiaj
#301
— 30
01/08/2014 - 23:56
Wagary? Haha. Nie chodziłem do szkoły cały drugi semestr a pod koniec Sierpnia mam poprawkę z dwóch przedmiotów.
#302
— 13
08/08/2014 - 23:31
zdarza się czasem wyjść niby początkowo po szluga, ale i tak się zwieje z dwóch ostatnich.
#303
— 1073
12/08/2014 - 20:13
#304
— 92
12/08/2014 - 21:19
:blink:
#305
— 135
13/08/2014 - 09:45
A ja mam wakacje.
#306
— 1041
13/08/2014 - 14:21
ja chodziłem pod koniec tego roku czyli 2 gimbazy bo mnie zaczął
Dobijac widok mojej ukochanej. I tak sie moja przygoda z,wajsami zaczyna
#307
— 55
13/08/2014 - 16:31
Podchodzisz do kolegi, mówisz spierdalamy? On mówi, że tak i spierdalacie, tyle. A potem masz lekki przypał jak twoja matka zobaczy nieobecności w e-dzienniku - Usprawiedliwiasz się '' Przecież ja na lekcji byłem, tylko nauczyciel pomylił się i zaznaczył nieobecnośc, bo nie zauważył, pójdę do niego i to załatwie''. I tak to przeciągasz.
#308
— 10
13/08/2014 - 22:19
Ja nie ide na pierwszą albo drugą albo na cały dzień facetka pyta gdzie usprawiedliwienie a ty jej mówisz ze przyniesiesz jutro a jak uciekamy z ostatnich lekcji to "Ale kolega mówił że nie ma lekcji'
#309
— 851
14/08/2014 - 20:31
Hm.... Urwij się po prostu z lekcji, ja tak robiłem kiedyś! Ale prędzej czy później i tak się wyda.
#310
— 3084
15/08/2014 - 09:13
#311
— 2787
15/08/2014 - 11:16
Wagaruje od 30.06 do teraz!
Ty to się nadajesz.
@Topic:
Ja to albo wychodziłem w trakcie lekcji, albo jak był dzwonek to od razu się zrywałem i biegiem do szatni, a potem wypad na dwór. Nigdy nie zmieniam butów w szkole bo to ułatwia ucieczke.
#312
— 2958
15/08/2014 - 12:27
A CO TO SZKOŁA? XD
#313
— 129
15/08/2014 - 13:50
#314
— 36
16/08/2014 - 15:30
Kiedyś, za młodu to wychodzilo sie z domu, szlem do drugiej bramy, czekalem aż rodzice o 09.00 pojada do pracy, jak pojechali wracalem do domu, i do 13.30 siedzialem w domu, potem jakies tematy pisalem, np. 'Mnożenie i dzielenie - powtórzenie' 'zad dom 8*90=' itp
#315
— 65
16/08/2014 - 22:38
ja mam zeszyt taki, to pisze jak matka i ide do macDonalda na szame i darmowe wi-fi, albo na piwerko do parku ;D
#316
— 154
17/08/2014 - 20:37
Ja zawsze wykorzystuje sytuację jak nie byłem w szkole i rodzice o tym wiedzieli, a na drugi dzien ide na wagary, i mówie tacie żeby mi usprawiedliwił wszystkie dni a on sie nie skapnie
#317
— 131
17/08/2014 - 21:42
A po co chodzić na wagary? :whistle: Spontanicznie, ale to i tak rzadko. Jak już to się umawia całą klasę, by nikt nie został i dzida. Po problemie.
#318
— 385
18/08/2014 - 01:54
A tam wagary, lepiej symulować w szkole, że cię brzuch boli i wychowawczyni do domu wysyła.
#319
— 181
18/08/2014 - 11:40
Wagary były dobre w gimnazjum, żeby na "nielegalu" wyjść gdzieś z kumplami na piwerko i ściemnić coś rodzicom, teraz to wolę zostać w domu niż gdzieś się szlajać, chyba że całą klasą jakiś fajny zorganziowany wypad
#320
— 12
24/08/2014 - 22:12
U mnie to wygląda tak, nie chodze jedynie na wagary, moge wam polecic, lepiej powiedzieć czasem coś rodzicowi, ze nie chce Ci sie i podać dowód, niż chodzić po te 7-8 godzin po mieście!
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

