disco polo to najgorsze istniejące gówno muzyczne.
Polonizowałbym na ten temat, przecież Wasz rap, albo hip-hop i chodzenie w bluzach z kaputerm założonym na banie, fajką w twarzy jest sto procent lepsze, co nie?
Zawsze śpiewają o tym, jak to się im źle żyje, że ktoś kogoś zdradził, że jest szmatą, albo jeszcze czymś innym. Piosenki bez sensu, 0 optymizmu, wszystko ponure - jeżeli tak bardzo fascynuje Was życie człowieka z ulicy, to wyjedź do innego kraju i tam żyj, na ulicy - przekonasz się jak to jest.
Rap - 0 rytmu, mnie nigdy nie fascynował.
@Edit:
Najlepiej jest napisać, że to gówno, bez żadnych argumentów, poza tym - nie rozmawiamy tu o disco polo ogólnie, jako muzyce, a o utworach konkretnej osoby, przestań się udzielać, bo widać że chcesz tylko sobie posty nabić, a nie pogadać.
Użytkownik Xplode edytował ten post 16/12/2011 - 20:57