
Cześć!
Urodzony 28 października 1992 roku. Na imię dano mi Marcin, na bierzmowaniu wybrałem Józef. Studiuje w Krakowie na Akademii Górniczo-Hutniczej, kierunek Metalurgia. Absolwent Technikum Samochodowego i Budowlanego w Głogowie, Technik pojazdów samochodowych, matura. Matura: Polski, niemiecki, Matematyka, Geografia, Wos, może Chemia. Mam dużą głowę i nadwagę. Słucham niemal każdego gatunku muzyki (głównie KAZIKA + utwory które wpadną w ucho
), interesuje się niemal wszystkim (głównie motoryzacja, komputery, geografia). W przeszłości sporo podróżowałem, zakochałem się w Izraelu
.
.
.
.
Nie pamiętam swoich początków na scenie Role Play, było to dość dawno, 3 lata temu (od dnia zakupienia nowego komputera, poprzedni służył 8 lat). Tułaczkę po rozmaitych projektach zakończyłem tutaj, na h-rp. Nie czerpię przyjemności z pisania długich /me i /do, bardziej mnie to nudzi niż podnieca. Wykorzystując wyobraźnię i dostępne możliwości skryptu ograniczam nudne, dłuuuugie /me o minimum. Gra nie jest jakąś książką, którą musisz czytać, by wiedzieć o co chodzi.
.
.
.
Na net4game (h-rp rzecz jasna) grałem w przeróżnych frakcjach. Począwszy od Syndykatu Stalina, po Gang Unit którego byłem liderem przez 12 godzin. Najmilej wspominam czas właśnie w GU, przed usunięciem broni. Takiego cholernego DM'u jak na SC nie było nigdzie więcej i kiedykolwiek. Ale to było wspaniałe, człowiek nigdy się nie nudził, cały czas coś się działo. 6 BW wieczorem stało się normą. Oczywiście nie chwalę tego typu rozgrywki, ale było to o wiele ciekawsze niż stanie za ladą w biznesie i karanie /duty.
Obecnie nie gram już w GTA. Przeniosłem się do świata MC. 4 marca zaproponowano mi GameMastera MC. Pffff. Mi. Zaakceptowałem. ![]()
.
.
.
Równie miło wspominam czasu SASF'u. Wspaniali ludzie, twarda ręka Piotrka, mroczny głos Wartala i godziny spędzone na TS3 były... dobrze było. Właśnie rozmowy na TS przysporzyły mi wielu nowych znajomych, wielu pozytywnych ludzi. Nie sposób tu wszystkich wymienić.
Wiele osób uważa mnie za cwaniaka, forumowego hejtera. Niestety, bardzo się mylą. Z natury jestem osobą życzliwą, z którą można wszystko załatwić i porozmawiać na każdy temat. Oczywiście nie zrobię z siebie Matki Teresy z Kalkuty, ale myślę że nikt przez moją działalność nie ucierpiał, a wielu zyskało.
Piona.
http://www.youtube.com/watch?v=Di904opHmy0

Temat jest zamknięty



