A więc tak, Kasey Shaw, spowodował poważny wypadek, nie odegrał po czym odjechał. Będąc zły, wjechałem w niego ale nie na esc. Miałem zapięte pasy, wszystko było odegrane tak jak być powinno. Potem Kasey, biegał za mną i klepał mnie z pięści, raportowałem go że podbiega do mnie i bez żadnego /me nawala mnie, lecz nikt nie zareagował. A co do NJ to było przypadkowe, moja postać nawet nie wsiadła do auta, co prawda Enter wcisnąłem ale w celu by wsiąść na rowerek a tamten akurat podjechał i wybrało jego auto, lecz zawróciłem postać, ale synchra sampa jest lipna jak każdy wie i u niego go wywaliłem z auta.
Myślę, że Paweł mnie zna jako tako i wie że nie zrobiłbym specjalnie NJ, co innego jeśli chodzi o jazdę na ESC może mieć inne zdanie - lecz nie wjeżdżałem w oskarżyciela na esc. Pozdrawiam.