P - Pracownik.K - Klient.<- - Tak będę oznaczała moje komentarze, w grze ich oczywiście nie ma.
- Komendy.** Klient wchodzi do budynku salonu, zagubiony rozgląda się po pomieszczeniu w poszukiwaniu jakiegoś pomocnego pracownika. **
P: Witam serdecznie w Naszym salonie, zapraszam do biurka! ** Pracownik wstaje, pogodnie się uśmiecha do klienta, a gdy ten już podejdzie do biurka podaje mu dłoń, stosunkowo mocno i pewnie ją ściskając. **
K: Dzień dobry, sprowadza mnie tutaj chęć kupna pojazdu, no, właściwie nie wiem, poprzeczka cenowa to od 5 do 10 tysięcy, czterodrzwiowy, nie zależy mi na osiągach, chciałbym, aby dobrze się go prowadziło i był wygodny, no, wie Pan, o co mi chodzi.** Klient wypowiadając te słowa odwzajemnił uścisk sprzedawcy, następnie usiadł na fotelu przy biurku i rozejrzał się zainteresowany po budynku salonu. **
P: No oczywiście, dobrze Pan trafił! W Naszym salonie kupi Pan taki samochód, do 10 tysięcy poleciłbym Panu samochód nieco old schoolowy, a mianowicie - Tahoma. Wygodny, prestiżowy i całkiem agresywny i szybki pojazd, godny polecenia! W standardzie niestety nie posiada elektrycznych szyb i komputera pokładowego, ale oczywiście można rozszerzyć wersje pojazdu do tak zwanego "Exclusive", czyli do standardu dochodzą elektryczne szyby z przodu i z tyłu, komputer pokładowy z nawigacją i radio CD, cóż Pan o tym sądzi? <- Jeżeli chodzi o te wszystkie wersje exclusive, sport i inne to tylko smaczek IC, to w ogóle nie zmienia skryptu, ale jeżeli ktoś się poczuwa do roli dobrego gracza RP, może za to dopłacić grosze, jakieś 100-200 dolarów maksymalnie.K: Kusząca propozycja, ale niestety, w ogóle nie podobają mi się takie, jak by to nazwać... Przestarzałe pojazdy, chciałbym coś z nowoczesnym designem, hm, ma Pan jakiś pomysł?** Pracownik wówczas zerknął na klienta, uśmiechnął się do niego, po czym spoglądając ukradkiem na cennik, dodał: **
P: Ach, oczywiście, muszę przyznać, że ma Pan podobny gust do mojego! W takim razie moją propozycją jest Nebula, jest to piękny pojazd, sam go niegdyś używałem i trzeba przyznać - bezawaryjny! To typowa limuzyna, duża, pojemna i wygodna. Trzeba przyznać - ma bardzo bogate wyposażenia, bo w standardzie ma radio CD, komputer pokładowy z nawigacją, kamerę parkowania, skórzane obicia foteli i klimatyzację, nic, tylko wsiąść i jechać w trasę, bo naprawdę, prowadzenie tego pojazdu to nic innego jak czysta rozkosz. Z tyłu jest bardzo dużo miejsca, więc może Pan zabrać ze sobą znajomych, rodzinę, czy nawet psa!** Klient w zdumieniu wsłuchując się w wywód sprzedawcy, chwycił się za pod bródek, gładząc chwilkę ręką po swoim zaroście uśmiechnął się pogodnie, niemalże wykrzykując: **
K: Tak, to jest to! Samochód moich marzeń, o coś takiego mi chodziło, trafił Pan w sedno! Biorę go.** Pracownik widząc reakcję klienta klasnął delikatnie w dłonie, po czym przetarł je, powoli wstał, podszedł do tylnej szafki i wyciągnął z niej nieuzupełnioną umowę, podszedł do klienta, podciągnął rękawy marynarki, usiadł i wsunął się na fotelu do biurka, pogodnie dodał do klienta: **
P: Dopełnijmy więc formalności! Cena detaliczna pojazdu to 8600$, ale jako że jest Pan dzisiaj naszym pierwszym klientem, zniżymy ją do 8300$, specjalne dla Pana! <- Z ceną możemy najpierw okłamać klienta, podając mu zawyżoną stawkę, a potem zniżając ją wmawiając mu, że to specjalnie dla niego, poprawi to prestiż salonu i wizerunek sprzedawcy w oczach klienta. Proszę o Pański dowód osobisty, bądź dokument tożsamości.** Klient odchyla swoją marynarkę, wyciąga z wewnętrznej kieszeni portfel, rozpina go, wyjmuje z niego dowód tożsamości, po czym zadowolony przesuwa go po blacie biurka w kierunku sprzedawcy, mówiąc: **
K: Proszę bardzo.** Pracownik chwyta delikatnie za dowód, unosi go, porównuje wizerunek klienta ze zdjęciem z dowodu, po czym uśmiechając się dodaje: **
P: Dziękuję serdecznie!** Pracownik po zweryfikowaniu tożsamości przystępuje do wypełniania umowy danymi z dowodu, uzupełnia wszystkie rubryki umowy, wpisując cenę, datę swoje dane, a finalizuje to wszystko pieczątką i swoim oczywiście nieczytelnym podpisem wykonanym wiecznym piórem Wassermana. Po wypełnieniu umowy obraca ją i przysuwa po płaszczyźnie biurka klientowi, wyciągając z szuflady dedykowany długopis z logiem salonu i podając go klientowi, mówiąc: **
P: Proszę podpisać w dolnym prawym rogu.** Klient zerka na sprzedawcę, chwyta za długopis uśmiechając się przy tym pogodnie, zerka na umowę, wczytuje się dokładnie w jej treść, pstrykając przy tym denerwująco długopisem. **
** Co jest napisane na umowie? **
<- Często klient o to pyta na /do, należy mu odpisać według wzoru.** Na umowie jest napisane: Umowa z dnia 01.05.2011r. dot. kupna pojazdu Nebula za cenę 8300$ na nazwisko Nick Price z przedpłatą w formie zaliczki. **
** Klient podpisuje się czytelnie imieniem i nazwiskiem w prawym, dolnym rogu umowy, po czym odkłada długopis na umowę i przysuwa ją spełniony do sprzedawcy. **
P: I to na tyle formalności, przejdźmy do zapłaty, płaci Pan gotówką, czy kartą?K: Gotówką, mam pieniądze przy sobie.** Klient wyciąga ponownie portfel z marynarki, wkłada do niego swój dowód, który oddał mu sprzedawca, następnie wyjmuje z portfela plik banknotów i beztrosko rzuca je na stolik w kierunku sprzedawcy. **
- tutaj pojawia się komenda /o rp [id gracza]** Pracownik chwyta za owe pieniądze, uśmiecha się do klienta, szybko i umiejętnie je przelicza, następnie przystawia pod skaner, który weryfikuje oryginalność banknotów, po zweryfikowaniu oryginalności banknotów włożył pieniądze do sejfu, obracając się na krześle. Powrócił do biurka, zerknął na klienta, uśmiechnął się, chwycił za mysz komputerową, wszedł na stronę komisu samochodowego, zamówił nowy pojazd marki Nebula zaznaczając przy nim ptaszka na liście, minimalizuje stronę komisu, wstaje, dodając do klienta: **
P: Samochód został zamówiony, to kwestia 5 minut, aż kluczyki do pojazdu dojdą.K: Dobrze, czekam z niecierpliwością.** Pracownik powoli wstał, chwycił za umowę, podszedł do kserokopiarki, położył na jej skaner oryginał umowy, domknął pokrywę, zaznaczył liczbę kopi i nacisnął przycisk "START". **
** Kserokopiarka skopiowała umowę. **
** Pracownik podnosi umowę z skanera kserokopiarki, podchodzi do stolika, siada na fotelu, rozsuwa szufladę, wyciąga z niej dwie aktówki, wkłada do nich oryginał i kopię umowy, po czym obraca się, otwiera szafkę, wyciąga z niej segregator i wkłada do niego kopię umowy. **
** W międzyczasie przyszedł kurier, położył na biurku niewielki kartonik, podał pokwitowanie, które podpisał pracownik i zwrócił je kurierowi. **
** Pracownik chwyta za kartonik, zrywa z niego taśmę, otwiera owy kartonik, wyjmuje z niego parę kluczyków do Nebuli, wsuwa je do aktówki z umową, podaje je klientowi, dodając: **
P: Życzę Panu szerokiej drogi i niezawodności pojazdu!
- pojawia się komenda /podaj [id gracza]** Klient który siedział z niecierpliwością siedział, wstał nagle, uśmiechając się do pracownika, chwycił za aktówkę, uścisnął rękę sprzedawcy i powędrował w kierunku drzwi nucąc coś pod nosem i uprzednio się żegnając. **